Siemoniaka pytano czy polskie służby brały udział w zatrzymaniu Michała K. w Londynie.

Tomasz Siemoniak mówi o zamiataniu pod dywan przez szefów CBA spraw, które dotyczyły ludzi związanych z PiS

- Polskie służby, polska policja, są bardzo profesjonalne i tę sprawę traktują jako priorytetową - odparł. - Londyn jest dużym miastem, policja, służby różnych krajów współpracują ze sobą i tu efekt takiej współpracy mamy - dodał.

Dopytywany czy polscy funkcjonariusze wiedzieli, gdzie jest Michał K., Siemoniak odparł, że „nie może odpowiedzieć”.  - Mogę potwierdzić współpracę między służbami - uciął temat.

A czy polskie służby wiedzą, gdzie jest Paweł Szopa, twórca marki patriotycznej „Red is bad”? - Nie mogę powiedzieć. Służby wiedzą więcej niż można powiedzieć w porannych programach - odparł Siemoniak. 

Czytaj więcej

Były szef RARS Michał K. zatrzymany w Londynie. We wtorek decyzja ws. aresztowania

Szefa MSWiA pytano też czy prawdą jest, że służby interesowały się sytuacja w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych na długo przed utratą władzy przez PiS.

- Tak było. To są sprawy, które wcześniej zostały podjęte. To jeden z licznych przykładów zamiatania spraw pod dywan. Nie wiem co robił w tych sprawach Mariusz Kamiński, nie mam śladów tutaj jego działania, może coś robił. Natomiast na dole w służbach funkcjonariusze wiedzieli, że dzieją się złe rzeczy i tak formułowali różne wnioski, by góra się nie zorientowała, o co tak naprawdę może chodzić i jak wysoko może sięgać takie śledztwo – stwierdził Siemoniak.

RARS-em interesowało się CBA, interesowały się służby. Gołym okiem było widać, że tu różne rzeczy się dzieją, ogromne pieniądze są w ruchu

Tomasz Siemoniak, szef MSWiA

Szef MSWiA mówił też, że „funkcjonariusze najniższego szczebla byli blokowani” do grudnia w swoim działaniu. - Nie tylko w tej sprawie. Gdy chodziło o polityka PiS-u czy urzędnika z poparciem politycznym PiS-u „góra” CBA to blokowała – stwierdził.

- RARS-em interesowało się CBA, interesowały się służby. Gołym okiem było widać, że tu różne rzeczy się dzieją, ogromne pieniądze są w ruchu. Dzięki uczciwym funkcjonariuszom sprawa została podjęta - podsumował.

O co oskarżony jest Michał K., były prezes Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych?

Michał K. były szef Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, bliski współpracownik Mateusza Morawieckiego, został zatrzymany w poniedziałek w Londynie, po wydaniu w jego sprawie Europejskiego Nakazu Aresztowania, obejmującego też Wielką Brytanię. Były szef RARS jest podejrzany w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Agencji. Prokuratura informowała, że ma dowody, które pozwalają na przedstawieniu K. zarzutów udziału w zorganizowanej grupie przestępczej (art. 258 § 1 k.k.) oraz przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (art. 231 § 1 i 2 k.k.). Przed wydaniem ENA ws. Michała K. za byłym szefem RARS wydano list gończy.

Sam Michał K. zapewnia, że jest niewinny. - Nie mam sobie nic do zarzucenia. W postępowaniu sądowym dowiodę swojej niewinności. Zawsze działałem zgodnie z przepisami i interesem publicznym – stwierdził K. w rozmowie z "Rzeczpospolitą". 

W sprawie Michała K. poszukiwany jest też Paweł Szopa, twórca marki patriotycznej „Red is bad”, który miał wzbogacać się m.in. dzięki kontraktowi na dostawę generatorów na rzecz Agencji.