Decyzja PKW zapadła w ubiegły czwartek, a w piątek prezes PiS Jarosław Kaczyński na specjalnej konferencji prasowej wezwał do wpłacania pieniędzy na konto partii. Zgodnie z informacjami podanymi przez Henryka Kowalczyka w piątek, na samym początku zbiórki, zebrano już ponad 500 tysięcy złotych. Kwoty, o których mowa, są jednak spore – PiS po decyzji PKW (partia ma ją jeszcze zaskarżyć do Sądu Najwyższego, ma na to dwa tygodnie) traci m.in. 10,8 mln złotych zwrotu kosztu kampanii do Sejmu, w grę wchodzi też całościowa utrata subwencji partyjnej za trzy lata, czyli aż 77,7 mln (będzie to osobna decyzja PKW). Co dalej? PiS stawia od razu, jak wspominano, na wpłaty od sympatyków. Ale to nie będzie proste przedsięwzięcie, z czego nasi rozmówcy w PiS doskonale zdają sobie sprawę.