Wkrótce decyzja Państwowej Komisji Wyborczej w
sprawie dotacji i subwencji dla Prawa i Sprawiedliwości. Jakiej decyzji się
pan, jako były członek PKW, spodziewa?
Mam nadzieję, że ta decyzja zostanie w końcu podjęta, bo jej odkładanie jest moim zdaniem najgorszym rozwiązaniem. W momencie, w którym jedna czy druga
partia polityczna – w tym przypadku wiemy która, poprzednie zostały skwitowane
pozytywnie za wybory – nie ma pewności, czy dostanie pieniądze,
tworzy to bardzo niezdrową sytuację. A mówimy o największej partii
opozycyjnej. PKW musi w końcu podjąć tę decyzję, mimo że termin, o którym tu
mówimy (sześć miesięcy), jest terminem instrukcyjnym i nie stoi za nim żadna sankcja.
Ale dla pewności obrotu – też gospodarczego, bo pamiętajmy, że PiS ma zobowiązania
kredytowe – ta decyzja powinna zostać podjęta. Bijatyka między PKW, największą
partią i rządem trwa już wiele tygodni. Mam przeczucie, że PKW odrzuci
sprawozdanie PiS.