10 sierpnia pod pomnikiem ofiar katastrofy smoleńskiej na Placu Piłsudskiego w Warszawie doszło — jak co miesiąc — do awantury, połączonej z przepychankami i wyzwiskami.
Oprócz polityków PiS z Jarosławem Kaczyńskim na czele, pozbawionych po utracie władzy policyjnej ochrony, pod pomnikiem pojawili się działacze Komitetu Obrony Demokracji, Obywatele RP i Lotnej Brygady Opozycji. I jak co miesiąc prezes PiS złożył wieniec upamiętniający ofiary, a druga strona — wiązanki z szarfami z napisami obraźliwymi głównie wobec Lecha Kaczyńskiego.
Prezes PiS i politycy jego partii te wieńce i wiązanki konsekwentnie niszczą, co spowodowało wpłynięcie do Sejmu co najmniej czterech wniosków o uchylenie im immunitetu z powodu wydarzeń podczas miesięcznic, a policja prowadzi trzy postępowania w sprawie zniszczenia wieńca złożonego pod pomnikiem smoleńskim.
Podczas ostatniej z miesięcznic Jarosław Kaczyński zwyzywał jednego z działaczy Obywateli RP i Komitetu Obrony Demokracji, nazywając go "putinowską szmatą".
Katastrofa smoleńska. PiS nie zrezygnuje z formuły obchodów miesięcznic
O planach Prawa i Sprawiedliwości związanych z miesięcznicami Wirtualna Polska rozmawiała z Michałem Moskalem, obecnie posłem, w latach 2020-2023 szefem gabinetu Jarosława Kaczyńskiego.
Moskal stanowczo stwierdził, że prezes PiS i inni politycy tej partii będą jak zwykle co miesiąc przyjeżdżać pod pomnik ofiar katastrofy i oddawać hołd jej ofiarom, bo, jak mówił, nie będą „zmieniać miejsca i uciekać”.
- Nie wyobrażam sobie, żebyśmy ugięli się pod napływem hołoty i lumpenproletariatu, który zbiera się tam, by przeszkadzać w upamiętnianiu tych, którzy zginęli na służbie Polsce - mówił współpracownik Kaczyńskiego.
Czytaj więcej
Podczas 165. miesięcznicy smoleńskiej – pierwszej po zmianie władzy – jak co miesiąc Jarosław Kaczyński, w towarzystwie polityków Prawa i Sprawiedl...
Poseł jest też zdania, że na zachowanie „hołoty” powinien zareagować premier Donald Tusk, zakazując robienia „burd”, ponieważ PiS w związku z tymi atakami „nie zrobi ani kroku w tył”.
- Niech Tusk wreszcie odwoła tę hołotę, która atakuje zwykłych ludzi. Nie będziemy szli na kompromisy z ludźmi, którzy popełniają tam przestępstwa — stwierdził Moskal, zapowiadając jednocześnie złożenie zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez zakłócających obchody.
Podobną zapowiedź wyartykułował także rzecznik PiS Rafał Bochenek, który zarzucił także policji, że w żaden sposób nie zareagowała ani na "bezczeszczenie pomnika", ani na naruszanie nietykalności polityków PiS.