W niedzielę politycy Prawa i Sprawiedliwości, jak co miesiąc, zebrali się w celu uczczenia miesięcznicy katastrofy w Smoleńsku. Od kiedy partia straciła władzę, nie może liczyć na pomoc policji. Z tego powodu coraz częściej pojawiają się kontrmanifestanci, którzy zakłócają przebieg uroczystości. W tym miesiącu pod pomnikiem złożyli wieniec, który miał uczcić „ofiary Lecha Kaczyńskiego”.
Mimo zaangażowania „prywatnych” sił porządkowych PiS – osób w kamizelkach z napisem „Służba porządkowa 2024”, kontrmanifestantom jeszcze przed rozpoczęciem oficjalnych obchodów udało się podejść do pomnika i złożyć wieniec. Próbował go usunąć prezes PiS Jarosław Kaczyński. Doszło do przepychanek.
Awantura podczas miesięcznicy smoleńskiej. „Nikt nie jest ponad prawem”
W poniedziałek komentarz w sprawie zdarzenia wydała Komenda Stołeczna Policji. "Podczas zabezpieczeń często dochodzi do naruszeń prawa, również przez osoby posiadające immunitet. Takie zachowania są przez nas rejestrowane. Gdy ujawnimy przypadki naruszenia norm prawnych przez osoby posiadające immunitet kierujemy do Marszałka Sejmu wniosek o jego uchylenie" - przekazano.
Jarosław Kaczyński zniszczył wieniec. Policja prowadzi postępowanie
Funkcjonariusze policji podkreślili, że „nikt nie jest ponad prawem”.
We wtorek rzecznik Komendy Stołecznej Policji, Robert Szymiata przekazała portalowi Onet.pl, że „postępowania w tych trzech przypadkach są prowadzone w Komendzie Rejonowej Policji Warszawa I”.
Z ustaleń portalu wynika, że rozważane jest skierowanie wniosku o uchylenie immunitetu posła.
Czytaj więcej
"Pamięci 95 ofiar Lecha Kaczyńskiego, który ignorując wszelkie procedury nakazał pilotom lądować w Smoleńsku w skrajnie trudnych warunkach. Spoczyw...
- Po zebraniu materiałów w tego typu sprawach przesyłane są one do Komendy Stołecznej Policji, ta w ramach pomocy prawnej zwraca się do Komendy Głównej Policji, a na koniec sprawa trafia do marszałka Sejmu. Wtedy dany poseł pytany jest, czy zgadza się na uchylenie immunitetu. Jeżeli się zgadza, to zostaje ukarany mandatem przez sąd. A jeżeli się nie zgadza, to jest głosowanie w parlamencie. Na razie immunitetu nikomu w związku z tymi sytuacjami nie uchylono. Sprawy są w toku — przekazał rzecznik.
Jarosław Kaczyński komentuje
- Jeżeli stracimy immunitet w tej sytuacji, to będzie dowód, że w Polsce każdy może na czyimś grobie zawiesić obraźliwy wobec zmarłego napis i ten napis jest prywatną własnością tego zawieszającego i członkowi rodziny albo komuś zaprzyjaźnionego nie wolno go zdjąć - powiedział prezes PiS na konferencji prasowej.