Koalicja rozpoczęła odliczanie – 365 dni do chwili, gdy za rok prezydent Andrzej Duda przestanie być prezydentem, a jego miejsce w Pałacu Prezydenckim zajmie się ktoś inny. Stawka dla koalicji rządzącej jest dość oczywista – jeśli w pałacu zasiądzie kandydat PiS, to bardzo trudna kohabitacja będzie trwała, a wszystkie dalej idące zmiany w Polsce będą nadal przedmiotem prezydenckiego weta.
Dotyczy to sądownictwa, praw człowieka i nie tylko. Sukces utoruje koalicji drogę do ich wprowadzenia (przy wszystkich zastrzeżeniach wynikających z jej składu). Dlatego tak bardzo liczy się kampania, która wystartuje w praktyce jesienią tego roku. Stawka najbliższego roku dla samego prezydenta także jest wysoka.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda skierował do Trybunału Konstytucyjnego nowelę ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa w trybie kontroli prewencyjnej.
Dwie opcje prezydenta Andrzeja Dudy
Najbliższe miesiące – mimo że prezydentura Andrzeja Dudy trwa już od 2015 roku – będą najpewniej decydujące dla odpowiedzi na pytanie, czy i jaką rolę w ogólnokrajowej polityce będzie pełnił (były już) prezydent. Możliwości w zasadzie są dwie: albo podąży ścieżką prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, który do dziś jest ważnym punktem odniesienia dla swojego środowiska, wcześniej był inicjatorem różnych projektów politycznych, odegrał ważną rolę w budowie wspólnej listy Lewicy w wyborach w 2019, wspierał Lewicę na konwencjach.
Spór o sądownictwo z 2017 jest już wydarzeniem historycznym. Tak jak i początek wojny z 2022 roku
Albo prezydent Duda może być jak były prezydent Komorowski, który stał się bardziej komentatorem sceny politycznej. W tej chwili wszystkie opcje są na stole, a sam prezydent nie ma raczej skonkretyzowanych jeszcze planów na czas po 6 sierpnia 2025 roku. Natura współczesnej polityki, jej oszałamiająca szybkość i zmienność tematów sprawiają, że dla prezydenta tym bardziej liczy się ostatnie wrażenie. Spór o sądownictwo z 2017 jest już wydarzeniem historycznym. Tak jak i początek wojny z 2022 roku.
Czas kohabitacji z premierem Donaldem Tuskiem
Prezydent wchodzi w ostatni rok swojej kadencji w kohabitacji – i to trudnej – z premierem Donaldem Tuskiem. To niezwykle trudna sytuacja, bo Tusk jest bez wątpienia nie tylko obecnie najsilniejszym politykiem w Polsce, ale i dysponującym największym doświadczeniem i polityczną zręcznością. Z drugiej strony relacje prezydenta z jego dawnym obozem politycznym pozostają chłodne. Mimo to prezydent – co pokazują sondaże zaufania – pozostaje jednym z najbardziej popularnych i cenionych przez Polaków politykiem. W lipcowym badaniu CBOS-u jest wręcz politykiem z największym zaufaniem (49 proc.). Na dalszych miejscach są Szymon Hołownia i Rafał Trzaskowski.
Z naszych rozmów wynika, że w Pałacu Prezydenckim opracowano szereg planów i inicjatyw, które mają sprawić, że ostatni rok prezydentury nie będzie pasywny
A kwestii do rozstrzygnięcia w pałacu, chociażby w sprawach międzynarodowych, jest bardzo wiele. Tak samo jeśli chodzi o sprawy wewnętrzne i strategię na ostatni rok wobec posunięć rządu koalicyjnego w kolejnych kwestiach, zwłaszcza w realiach rozkręcającej się kampanii wyborczej. Z naszych rozmów wynika, że w Pałacu Prezydenckim opracowano szereg planów i inicjatyw, które mają sprawić, że ostatni rok prezydentury nie będzie pasywny. Pytanie, czy te plany zostaną rzeczywiście wykonane, czy też pozostaną tylko na papierze.
Czytaj więcej
W nowym badaniu, które przeprowadzone zostało przez instytut opinii Marist dla NPR i PBS News, Kamala Harris nieznacznie prowadzi nad Donaldem Trum...
Oczywiście jest też kontekst międzynarodowy – wybory w USA i potencjalne zwycięstwo Donalda Trumpa. Ale to wydarzenia poza wpływem samego prezydenta. Ma jednak wpływ na szereg decyzji w Polsce, dotyczących jego samego i planów na ostatnie 365 dni. Czy je zrealizuje? Odpowiedź na to pytanie przyniesie zapewne dopiero początek nowego, jesiennego sezonu politycznego.