Robert Biedroń, Joanna Scheuring-Wielgus i Krzysztof Śmiszek – tych troje polityków Nowej Lewicy zdobyło mandaty PE w ostatnich eurowyborach. Dwoje z nich było wiceministrami: Scheuring-Wielgus – kultury, a Śmiszek – sprawiedliwości. Dwa miesiące wcześniej prezydentem Włocławka został Krzysztof Kukucki, wiceminister Lewicy w resorcie rozwoju i technologii. Oznacza to, że Lewica ma aż trzy stanowiska wiceministrów do obsadzenia na nowo, jednak są z tym problemy.
Dotąd udało się tylko w jednym przypadku. Przed tygodniem premier Donald Tusk powołał Bartłomieja Ciążyńskiego, dotychczasowego wiceprezydenta Wrocławia, na stanowisko wiceministra sprawiedliwości. Na powołanie czekają wciąż Agata Diduszko-Zyglewska, warszawska radna, która ma dostać posadę w resorcie kultury oraz typowany na wiceministra rozwoju odpowiedzialnego za mieszkalnictwo Tomasz Lewandowski. I z tą ostatnią kandydaturą są największe problemy.