Czerwona kartka od NIK dla Błaszczaka. Druzgocący raport dla byłego szefa MON

Ostatni rok PiS w Ministerstwie Obrony Narodowej skończył się negatywną oceną Najwyższej Izby Kontroli, najgorszą od lat – dowiedziała się „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 25.06.2024 11:32

Mariusz Błaszczak

Mariusz Błaszczak

Foto: PAP/Piotr Nowak

Nierzetelne zaplanowanie budżetu resortu i niecelowa przyspieszona wypłata zaliczek w wysokości ponad 1,8 mld zł przez Agencję Uzbrojenia – to największe zastrzeżenia, jakie Najwyższa Izba Kontroli ma do wykonania budżetu MON w 2023 roku. Z raportu, do którego dotarła „Rzeczpospolita” wynika, że wystawiła temu resortowi ocenę negatywną.

Ocenę negatywną NIK wystawia niezwykle rzadko kontrolowanym przez siebie resortom

Podobne raporty, dotyczące wykonania wydatków państwa w poszczególnych kilkudziesięciu tzw. częściach budżetowych, Najwyższa Izba Kontroli przedstawia co roku. Stosuje oceny: pozytywną, opisową lub negatywną. Ta ostatnia wstawiana jest bardzo rzadko i świadczy o gruntownych nieprawidłowościach. Np. w latach 2019-2020 NIK oceniała budżetu MON pozytywnie, a w kolejnych dwóch – w formie opisowej. Obecnie szefem tego resortu jest polityk PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, jednak funkcję te sprawuje dopiero od połowy grudnia ubiegłego roku. Raport NIK stanowi więc druzgocącą ocenę jego poprzednika – Mariusza Błaszczaka z PiS.

Czytaj więcej

Co Mariusz Błaszczak powienien wiedzieć o rakiecie, która spadła pod Bydgoszczą?

Ten ostatni przeprowadził w 2022 roku przez Sejm ustawę o obronie Ojczyzny, która – zgodnie ze swoim uzasadnieniem – miała „wychodzić naprzeciw wyzwaniom współczesnego świata”, jednak stała się jednym ze źródeł kłopotów wymienionych w raporcie NIK. Chodzi o to, że zgodnie z ustawą w 2023 roku miał nastąpić wzrost udziału wydatków na obronność w PKB Polski o 0,8 proc., czyli nominalnie o blisko 40 mld zł w stosunku do roku 2022. Tymczasem, zdaniem NIK, minister Błaszczak, planując wydatki na rok 2023, nie ulokował w budżetach tzw. dysponentów niższego stopnia aż 8 mld zł, pozostawiając je do późniejszej dystrybucji, co „mogło utrudniać osiągnięcie przez nich zakładanych celów realizowanych z tych wydatków”. Jak zauważyli kontrolerzy, np. plan finansowy Agencji Uzbrojenia zwiększono o 700 mln zł dopiero w grudniu 2023 r.

Poważne zastrzeżenia dotyczą wypłacanych z wyprzedzeniem miliardowych zaliczek

To jednak nie koniec zastrzeżeń kontrolerów. Stwierdzili też, że Agencja Uzbrojenia niecelowo wypłaciła z wyprzedzeniem zaliczki w wysokości ponad 1,8 mld zł na realizację czterech umów, z czego jedna była zawarta z kontrahentem polskim, a trzy w ramach programu Foreign Military Sales. Ten ostatni jest jedną z głównych procedur, w ramach których Amerykanie sprzedają swój sprzęt wojskowy za granicą. W przeszłości w ramach FMS Polska kupowała m.in. samoloty wielozadaniowe F-16 czy pociski manewrujące JASSM.

Czego tym razem dotyczyły przedpłacone zaliczki? O tym NIK nie informuje, podaje jednak kody umów, z których wynika, że prawdopodobnie dotyczyły m.in. dostaw baterii Patriot w ramach systemu Wisła i samolotu wielozadaniowego F-35. Umowa z polskim kontrahentem dotyczyła zaś dywizjonowego modułu ogniowego Regina. Np. w przypadku systemu Patriot Agencja Uzbrojenia miała z własnej inicjatywy dokonać przesunięcia płatności z 2024 roku na 2023 rok w wysokości 1,3 mld zł. NIK podkreśla raporcie, że „nadpłaty wynikające z tych zaliczek nie wiązały się z uzyskaniem z tego tytułu korzyści dla Sił Zbrojnych RP”.

Czytaj więcej

Wyniki audytu bez niedomówień. MON sprawdza decyzje Błaszczaka i Macierewicza

Izba dodaje, że poza nieprawidłowościami o charakterze systemowym stwierdzono też inne, z których „najistotniejsze wiązały się ze znacznym ryzykiem utraty środków pochodzących z budżetu UE”. Chodzi o opóźnienia w dwóch projektach: zdalnego dostępu do rejestracji i dokumentacji medycznej w placówkach służby zdrowia MON oraz programu uruchomienia pierwszych polskich satelitów. „Wraz z niedotrzymywaniem kolejnych terminów rośnie zagrożenie utraty znacznych środków przyznanych Polsce” – pisze NIK, która miała też zastrzeżenia m.in. do nadzoru ministra nad działalnością rozwiązanej tuż po zmianie władzy podkomisji smoleńskiej.

Zdaniem Agencji Uzbrojenia zaliczki wypłacane były celowo

Paweł Suski z KO, wiceszef sejmowej Komisji Obrony Narodowej, mówi, że raport NIK jest potwierdzeniem słuszności krytyki ministra Błaszczaka, którą od lat formułowała ówczesna opozycja. – Wielokrotnie alarmowaliśmy, że środki są wydawane w chaotyczny i nieprzemyślany sposób, nieefektywnie wpływając na podniesienie polskiego potencjału obronnego – komentuje.

Co na to MON? W poniedziałek w Sejmie zebrała się podkomisja stała do spraw budżetu i finansów Sił Zbrojnych RP, podczas której szef Agencji Uzbrojenia gen. Artur Kuptel tłumaczył, że wpłacanie zaliczek z wyprzedzeniem było jak najbardziej celowe, bowiem pozwoli odciążyć budżet MON w kolejnych latach, gdy będą planowane dostawy sprzętu wojskowego.

Nierzetelne zaplanowanie budżetu resortu i niecelowa przyspieszona wypłata zaliczek w wysokości ponad 1,8 mld zł przez Agencję Uzbrojenia – to największe zastrzeżenia, jakie Najwyższa Izba Kontroli ma do wykonania budżetu MON w 2023 roku. Z raportu, do którego dotarła „Rzeczpospolita” wynika, że wystawiła temu resortowi ocenę negatywną.

Ocenę negatywną NIK wystawia niezwykle rzadko kontrolowanym przez siebie resortom

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Sondaż „Rz”: Aborcja nadal będzie karana. Co Polacy sądzą o decyzji Sejmu?
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Polityka
"Polityczne Michałki". Lista nierozwiązanych zadań koalicji przed wakacjami. Kto trzyma kciuki za Donalda Trumpa
Polityka
Posłuchaj „Plus Minus”. Michał Przeperski. Nieskończona transformacja 1989-2024
Polityka
Michał Kolanko: Wakacyjny ból głowy koalicji rządzącej
Polityka
Kluczowa dla Polski komisja gospodarcza w PE bez polskich europosłów