Na antenie Polsat News Stanisław Tyszka po raz kolejny odniósł się do pytań o propozycje dotyczącą Funduszu Sprawiedliwości.

Spotkanie w składzie Janusz Kowalski, Zbigniew Ziobro, Paweł Kukiz i Stanisław Tyszka

- W pewnym momencie Janusz Kowalski rzucił, że byłaby możliwość skorzystania z Funduszu Sprawiedliwości. Ja się bardzo dziwiłem, nie pamiętam dokładnie słów, szczegółów propozycji, ona nie była też rozwinięta - mówił polityk.

Wspomniane spotkanie, w którym uczestniczył także Paweł Kukiz miało się odbyć w 2020 roku. Na spotkaniu miał być obecny Zbigniew Ziobro. Jak tłumaczył poseł temat skorzystania z propozycji "nie został podjęty".

Czytaj więcej

Poseł Konfederacji: PiS próbował mnie kupić. Proponowano środki z Funduszu Sprawiedliwości

- Te oferty, które dostawałem, miały charakter korupcji politycznej, ale nie wypełniały znamion przestępstwa - skomentował Tyszka.

- W pewnym momencie z Pawłem Kukizem dostaliśmy zaproszenie od Zbigniewa Ziobry, a pośredniczył Janusz Kowalski, rozmawialiśmy m.in. o sprawach europejskich, o KPO. (…) Jak wyszliśmy, pamiętam, że powiedziałem do Kukiza, że są to złodzieje i nie będziemy z nimi gadać - tłumaczył poseł.

Zostało zmienione prawo, inne partie również składały takie propozycje 

- Problem polega na tym, że w roku 2017 zmienili prawo i do Funduszu Sprawiedliwości, który powinien zajmować się pomocą ofiarom przestępstw, dopisali "zapobieganie przyczynom przestępstw" - mówił poseł Konfederacji. - To otworzyło im furtkę, by finansować praktycznie to, co chcą - zaznaczył.

Czytaj więcej

Politolog o Funduszu Sprawiedliwości: Nie wiem czy Suwerenna Polska się z tego pozbiera

Stanisław Tyszka poinformował, że inne partie również składały mu propozycje, ale powiadomi o nich później. - Chcemy powiedzieć temu systemowemu złodziejstwu i korupcji 'stop'. Dlatego wybory 9 czerwca są tak ważne - mówił Tyszka.