Mirosław Oczkoś: Reakcja Andrzeja Dudy na śmierć prezydenta Iranu? Fatalna, ręce opadają

Jeśli chodzi o przekaz i wizerunek, to pan prezydent Duda znalazł się w otoczeniu wybitnych, niedemokratycznych przywódców. Sam fakt tak wylewnych kondolencji dla człowieka, który miał przydomek „Rzeźnik z Teheranu” jest absolutnie fatalną sytuacją, jeśli chodzi o postrzeganie Polski na świecie - powiedział dr Mirosław Oczkoś, ekspert ds. wizerunku, odnosząc się do tego, że prezydent oświadczył, iż jest głęboko poruszony wiadomością o tym, że Ebrahim Raisi zginął w katastrofie lotniczej.

Publikacja: 22.05.2024 10:13

Kto wygra wybory europejskie? 

Wybory mają to do siebie, że różnie bywa. „Wygra wybory” w przypadku wyborów europejskich – kiedy mamy 53 mandaty jako Polska – to jest około 8 proc. składu osobowego. Każdy może ogłosić – poza może Konfederacją i Lewicą – że dokłada do tej puli europejskiej swoje 20-24 lub 25 mandatów. Wtedy to się liczy na miejscu. Miejmy nadzieję, że wygra Europa.

A kto prowadzi lepiej kampanię wyborczą – KO, PiS, Lewica, Trzecia Droga, Konfederacja?

To jest bardzo trudne pytanie, bo „po owocach ich poznamy”. KO chyba po raz pierwszy na taką skalę postanowiła nie odstawiać nogi. Prawdopodobnie ktoś to przeliczył i ja uważam, że to jest słuszne przeliczenie. Ja nie lubię tych kampanii negatywnych, ale rozumiem, dlaczego się odbywają. W ciągu trzech tygodni nie da się zbudować przekazu pozytywnego, który by istotnie zaistniał, w związku z czym będziemy teraz tylko świadkami ostrzejszych rzeczy i ten rollercoaster został już uruchomiony. Szymon Hołownia miał takie wystąpienie, które było lejące – starające się lać ten przysłowiowy olej na przysłowiowe fale. I to się w ogóle nie przebiło. 

Polacy chcą polaryzacji? Na polskiej scenie politycznej tak naprawdę nie ma miejsca dla Trzeciej Drogi? 

Jak zapytamy deklaratywnie każdego z nas, czy chcemy polaryzacji, to nie znam nikogo, kto by powiedział; „tak, chcę polaryzacji”. Natomiast jesteśmy w sytuacji emocji – emocja pozytywna i emocją negatywna, nie ma emocji letniej, bo to wtedy nie jest emocja. To jest jak w tym powiedzeniu, że każdy oczekuje, że będzie kandydował najlepszy kandydat. Ale on zwykle nie kandyduje. Zostaje nam to, co zostaje – ci, którzy nie lubią polityki z założenia, i tak mają to w nosie. Są zdeklarowane grupy, które i tak zagłosują na swoich, co by się nie działo. Walka idzie o elektorat, który raz na jakiś czas idzie do wyborów – w zasadzie do wzięcia ma koalicja 15 października tych, którzy umownie stali na Jagodnie do tej 4.00 czy 6.00 rano. Oni są potrzebni. 

Czytaj więcej

Latem raport „rosyjskiej” komisji. Donald Tusk chce oczyścić atmosferę w Polsce

Oczkoś: Komisja ds.  wpływów rosyjskich? Gdyby Donald Tusk nie wiedział, że tam coś jest, to by jej nie było

Kto może zyskać, a kto stracić, na powołaniu komisji ds. wpływów rosyjskich? 

Ewidentnie poprowadzone to zostało w taki sposób – bo nie oszukujmy się, to na wejściu jest od razu wizerunek – że zyskuje na tym jak narazie Donald Tusk i KO. Wycinając te wszystkie rzeczy, które są do skrytykowania „na już”. Choć myślę, że Donald Tusk zachowuje się trochę tak, że lewą ręką mówi „dobry piesek”, a prawą szuka z tyłu jakiegoś dużego kija, żeby przyłożyć. I takie kije się pojawiają. Komisja ma jeden duży plus – z założenia nie jest do wyborów. Jeżeli nie będzie tam kamer i dziennikarzy, to jest szansa, że cokolwiek da się z tego wypracować. Myślę, że gdyby Donald Tusk nie wiedział, że tam coś jest, to by nie było tej komisji. A ponieważ prawdopodobnie materiały są na stole, tylko trzeba to teraz przez kogoś przepuścić, kto by dał temu świadectwo, to nabiera to jakiejś mocy i rangi. 

Oczkoś: Antoni Macierewicz samą dziesiątką na tarczy Donalda Tuska

Antoni Macierewicz to dobry cel dla Donalda Tuska? Podczas konferencji premier mówił między innymi, że wokół Macierewicza i  Dworczyka zaciska się pętla informacyjna. 

Ktoś to dobrze wymyślił. Myślę, że Antonii Macierewicz jest dziesiątką na tej tarczy, jeśli chodzi o strzelanie. Nie można lepiej strzelać. Obserwatorzy są w takim lekkim zadziwieniu. Niektórzy mówią, że „było wiadomo”. Było, nie było. Są książki Tomasza Piątka i jeszcze parę innych rzeczy. A teraz się okazuje, że to jeszcze będzie numer jeden, na czołówce. Jak obserwuję Tuska od około 20-25 lat – jako polityka – to on rzadko sobie pozwala na takie strzały personalne. Mimo że polewa to wszystko tym sosem, że „on nie wie, nie może powiedzieć, że to się wyjaśni”. W przypadku Antoniego Macierewicza to jest mocny strzał w silny ból. 

Czy Polacy będą uznawać PiS za partię prorosyjską? Na ile to jest wiarygodny przekaz?

To w ogóle jest taka sytuacja, że retorycznie można powiedzieć wszystko. Jeżeli powie się „PiS jest partią prorosyjską” to narazie to nic nie znaczy. Bo jakie są do tego predyktory? Jeśli ktoś się tym nie zajmuje, to czyta i mówi „przecież oni pomagali Ukrainie”. Cała zabawa polega na tym, że agentura rosyjska – nie tylko w Polsce – to nie jest to, że ktoś wprost mówi, że kocha Rosjan. Rosjanom o to nie chodzi. To jest sytuacja z założenia błędna. Tu chodzi o chaos. A najłatwiej wywołać chaos w krajach, które są nowe w UE. My jesteśmy 20 lat, ale załóżmy. Wystarczy, że będziemy się nawzajem oskarżać, wrzucać sobie różne rzeczy, i już jesteśmy na to podatni. Nie chodzi o to, żeby powiedzieć „fantastyczny Władimir, chcemy do Władimira”. Chodzi o to, żeby w tym środkowo-europejskim kotle mieszać. I – jak widać – trochę się zachowujemy, jak podpowiada psychologia – rzucą kość i my się na nią rzucamy. Dziś w „Rzeczpospolitej” jest wypowiedź pana Szczuckiego, który nie umie się bronić, tylko opowiada jakieś dyrdymały. Ale podkręca też atmosferą, ponieważ – jak uznał – najlepszą obroną jest atak. Więc atak musi być mocniejszy. Ta eskalacja następuje i jest taki moment, że nikt już nie sięga do hamulca. Ewentualnie ręczny jest pod ręką, ale wtedy zaciągnięcie ręcznego powoduje wpadnięcie w poślizg. 

Czytaj więcej

Prezydent Iranu zginął w katastrofie. Andrzej Duda wspomniał o Smoleńsku

Mirosław Oczkoś: Kondolencje po śmierci prezydenta Iranu? Duda znalazł się w gronie wybitnych, niedemokratycznych przywódców

Prezydent Duda złożył kondolencje po śmierci prezydenta Iranu. To wydawało się dość zaskakujące. W swoim wpisie odniósł się też do katastrofy Smoleńskiej i zestawił te dwa wydarzenia. 

Mnie już u pana prezydent Dudy nic nie zaskoczy. Pytanie jest, które krasnoludki mu robią tę robotę, bo rzeczywiście można by było się zachować inaczej. Może nawet przemilczeć albo zachować jakąś formułę dyplomatyczną. Cały kontekst pokazał, że pan prezydent nie potrafi milczeć w takich sytuacjach i ta dyplomacja jest na jakimś dziwnym poziomie. Nie wiem, co chciał osiągnąć. Jeżeli nadrzędnym celem było powiązanie tego z katastrofą smoleńską, to jest to podwójnie fałszywa nuta. Ale to nie jest pierwsza rzecz, którą robi pan prezydent. Pamiętajmy, że pogratulował Joe Bidenowi udanej kampanii po miesiącu czy dwóch, a teraz jako jeden z pierwszy złożył wylewne kondolencje, które świadczyły o jakiejś zażyłości. Ja wiem, że on rozmawiał z nim przez telefon kilka miesięcy temu, ale trzeba czuć jakąś proporcję. Bardzo jest mi przykro, że prezydent mojego kraju popełnia takie wielkie błędy dyplomatyczne. Nie chcę tego wyśmiewać, ale ręce opadają. Może trzeba wymienić zestaw tych krasnoludków, które psują tę atmosferę. A być może pan prezydent uwierzył w jakiś swój geniusz. I co w tym wszystkim robi pan Mastalerek, który podobno coś tam rozumie? Fatalna sytuacja, jeśli chodzi o dyplomację. Jeśli chodzi o przekaz i wizerunek, to pan prezydent Duda znalazł się w otoczeniu wybitnych, niedemokratycznych przywódców na całym świecie. Sam fakt tak wylewnych kondolencji do człowieka, który miał przydomek „Rzeźnik Teheranu” jest absolutnie fatalną sytuacją, jeśli chodzi o postrzeganie Polski i prezydenta Polski na świecie. 

Andrzej Duda atakuje też Donalda Tuska – mówi o tym, że wcześniej prowadził politykę prorosyjską i o obściskiwaniu się Donalda Tuska z Władimirem Putinem w Smoleńsku. 

To jest dziecinada. Rozumiem, że to na potrzeby kampanii – być może nie potrafią wygenerować nic innego. W polityce jest to częste, że ktoś mówi „trzeba było zrobić tak i tak”. Ale jak się jest w danej sytuacji, to się nie kalkuluje aż tak bardzo różnych rzeczy. W związku z tym spotkanie na molo dwóch premierów – które trwało zdaje się kilka minut – było dla dziennikarzy. Można sobie teraz wyciągać, tylko naprawdę powinniśmy zrobić krok do przodu i postawić dyplomację na jakiś poziom akceptowalny, a nie podwórkowy. Prezydent Duda oczywiście walczy teraz o jakieś swoje miejsce, a Donald Tusk jest dobrą osobą do atakowania. Tylko już przy atakowaniu w październiku się to nie udało. Donald Tusk jest tak oblepiony wszystkimi tymi inwektywami, że powtarzanie po raz kolejny, że obściskiwał się z Putinem, niewiele da, niektórzy już tego nie słyszą. Tak czasem jest, że jak się przedobrzy, to wychodzi gorzej. Więcej nie znaczy lepiej – taka jest zasada w PR. 

Kto wygra wybory europejskie? 

Wybory mają to do siebie, że różnie bywa. „Wygra wybory” w przypadku wyborów europejskich – kiedy mamy 53 mandaty jako Polska – to jest około 8 proc. składu osobowego. Każdy może ogłosić – poza może Konfederacją i Lewicą – że dokłada do tej puli europejskiej swoje 20-24 lub 25 mandatów. Wtedy to się liczy na miejscu. Miejmy nadzieję, że wygra Europa.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Maciej Wąsik musi zrzec się mandatu posła? Kancelaria Sejmu wyjaśnia
Polityka
Dobromir Sośnierz: Konfederację z AfD dużo więcej łączy, choć sporo nas też dzieli
Polityka
Wybory wygrał jednym głosem. Jest podejrzany o „podstępne pozyskanie wyborców”
Polityka
Dorota Gawryluk kandydatką na prezydenta? Dziennikarka wydała oświadczenie
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
podcast
Mission impossible, czyli PiS szuka kandydata, który mógłby wygrać wybory prezydenckie w 2025 roku
Polityka
Szymon Hołownia chce ukarania posła Mateckiego