Zamach na premiera Słowacji. Robert Fico walczy o życie

Zamachowiec oddał przynajmniej cztery strzały w kierunku premiera Słowacji Roberta Fico. Parę z nich trafiło polityka, w tym w brzuch.

Publikacja: 15.05.2024 19:13

Ranny premier Słowacji przewożony do szpitala w Bańskiej Bystrzycy

Ranny premier Słowacji przewożony do szpitala w Bańskiej Bystrzycy

Foto: afp

Do zamachu doszło wczesnym popołudniem w oddalonej o blisko 200 kilometrów od Bratysławy miejscowości Handlova. 59-letni Robert Fico wychodził ze spotkania z lokalnym działaczami swojej partii SMER. Zaczął rozmawiać z niewielką grupką mieszkańców, kiedy dziennikarz pisma „Dennik N” usłyszał strzały. Szef rządu upadł na ziemię. Chwilę później ochrona zaniosła go do rządowej limuzyny. Zaraz potem przewieziono go do pobliskiego ośrodka zdrowia. Wkrótce jednak rannego zabrał helikopter do wielkiego szpitala w Bańskiej Bystrzycy. Stan premiera był na tyle zły, że uznano, iż nie może odbyć dłuższego lotu do Bratysławy.

Zatrzymano też domniemanego zamachowca. Na zdjęciach widać było, jak leży na ziemi z rękoma skutymi kajdankami. Godzinę później na profilu Facebooka słowackiego rządu pojawiła się informacja, że Fico znajduje się w stanie zagrażającym życiu. Podano także, że premier doznał „wielokrotnych postrzałów”.

Czytaj więcej

Jerzy Haszczyński: Zamach na Roberta Ficę. Upiorna symbolika po zabójstwie Jána Kuciaka

„To była próba zamachu na życie premiera. Najbliższe godziny będą decydujące” – napisano. Zdaniem portalu Aktuality.sk zamachowcem jest 71-letni emeryt z miejscowości Levice, członek lokalnego klub literackiego. Nie wiadomo, jakimi motywacjami się kierował.

Antyukraińska polityka premiera Roberta Fico

– Jestem w szoku. Życzę Robertowi Fico wiele sił, aby wrócił do zdrowia – napisała w mediach społecznościowych kończąca w czerwcu kadencję prezydent Słowacji Zuzana Caputova. W ostatnim czasie próbowała ona wykorzystać swoje ograniczone kompetencje, aby powstrzymać działania populistycznego szefa rządu.

W październiku Fico wrócił do władzy po wygraniu po raz trzeci w swojej 30-letniej karierze politycznej wyborów na Słowacji. Wcześniej stał na czele rządu w latach 2006–2010 oraz 2012–2018.

W ostatnich miesiącach nadał zdecydowanie antyukraiński charakter polityce zagranicznej kraju. Powtarzając tezy Kremla twierdził, że u władzy w Kijowie pozostają „naziści i faszyści”. Uważał, że „Ukraina nie jest suwerennym państwem, bo pozostaje pod całkowitą kontrolą Stanów Zjednoczonych”. Fico wstrzymał także wsparcie wojskowe dla Ukraińców. Zapowiedział, że nigdy nie zgodzi się na przyjęcie Ukrainy do NATO. Do takiej akcesji konieczna jest jednomyślna zgoda wszystkich aliantów. Premier zapowiadał też, że przyłączy się do starań premiera Węgier Viktora Orbána o wstrzymanie, a przynajmniej opóźnienie kolejnych sankcji nakładanych przez Unię na Rosję.

W kwietniu radykalna zmiana polityki zagranicznej Słowacji znalazła potwierdzenie, gdy wybory prezydenckie wygrał bliski sojusznik Fico Peter Pellegrini. Pokonał on zwolennika zacieśnienia współpracy z Zachodem Ivana Korcoka.

Czytaj więcej

Premier Słowacji: Rosjanie nigdy nie oddadzą Ukrainie Krymu, nie odpuszczą Donbasu

Kłopoty z rządami prawa na Słowacji

Fico wszedł też w konflikt z Brukselą w sprawie przestrzegania zasad państwa prawa. W europejskiej centrali mnożyły się ostatnio obawy o utrzymanie niezależnego sądownictwa u naszego południowego sąsiada oraz wolnych mediów. Fico nie krył swojego podziwu dla sposobu, w jaki Orbán buduje na Węgrzech coraz bardziej autorytarne państwo.

Słowacja przyjęła 1 stycznia 2009 roku euro, co jednak w dłuższej perspektywie nie przełożyło się na szybszy wzrost gospodarczy. Nie zapewniła tego też strategia przyciągnięcia inwestycji zagranicznych w szczególności w przemyśle motoryzacyjnym, często kosztem ogromnych ulg podatkowych. To powodowało coraz większą frustrację na Słowacji, której poziom życia spadł poniżej poziomu Polski.

Czytaj więcej

Słowacja w rękach jednego obozu. Prorosyjskiego

21 lutego 2018 roku, gdy u władzy pozostawał Fico, został zamordowany dziennikarz śledczy Jan Kuciak wraz ze swoją narzeczoną Martiną Kušnirovą. Specjalizował się on w opisywaniu przypadków korupcji na szczytach władzy. Z tego powodu wybuchły ogromne manifestacje i szef rządu został zmuszony do podania się do dymisji.

We współczesnej historii Słowacji nigdy nie doszło jednak do zamachu na przywódców kraju. Dramat doprowadził do konsternacji. Lider opozycji Michal Šimečka odwołał manifestację swoich zwolenników.

W środę rząd miał podjąć decyzję w sprawie budowy drugiej siłowni jądrowej na Słowacji. Fico zapowiedział, że zostanie w tej sprawie rozpisany otwarty przetarg, w którym nie będzie jednak miał prawa brać udziału państwowy rosyjski koncern energetyczny Rosatom.

Do zamachu doszło wczesnym popołudniem w oddalonej o blisko 200 kilometrów od Bratysławy miejscowości Handlova. 59-letni Robert Fico wychodził ze spotkania z lokalnym działaczami swojej partii SMER. Zaczął rozmawiać z niewielką grupką mieszkańców, kiedy dziennikarz pisma „Dennik N” usłyszał strzały. Szef rządu upadł na ziemię. Chwilę później ochrona zaniosła go do rządowej limuzyny. Zaraz potem przewieziono go do pobliskiego ośrodka zdrowia. Wkrótce jednak rannego zabrał helikopter do wielkiego szpitala w Bańskiej Bystrzycy. Stan premiera był na tyle zły, że uznano, iż nie może odbyć dłuższego lotu do Bratysławy.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Robert Fico pozostaje na oddziale intensywnej terapii. Przejdzie kolejną operację
Polityka
Izba Reprezentantów ustawą chce zmusić Joe Bidena do wysyłania broni Izraelowi
Polityka
Spotkanie Xi Jinping–Władimir Putin. Zamrożenie wojny albo całkowita kapitulacja Kijowa
Polityka
Koalicyjny gabinet w Holandii. To będzie rząd skrajnej prawicy
Polityka
Bliżej decyzji w sprawie polskiego pomnika w Berlinie. Brakuje jednak lokalizacji