Jerzy Haszczyński: Zamach na Roberta Ficę. Upiorna symbolika po zabójstwie Jána Kuciaka

To był atak na najważniejszego polityka współczesnej Słowacji. Ale strzały oddane w kierunku premiera Roberta Ficy nie są pierwszym zamachem, który politycznie wstrząsa tym niewielkim krajem.

Publikacja: 15.05.2024 18:32

W środę premier Słowacji Robert Fico został postrzelony

W środę premier Słowacji Robert Fico został postrzelony

Foto: AFP

W momencie gdy piszę ten tekst, nie wiadomo było, czym się kierował zamachowiec. Dlaczego oddał kilka strzałów do premiera Roberta Ficy, który wraz ze swoimi ministrami przebywał w niewielkiej miejscowości w środkowej Słowacji? Wiadomo, że był to atak na najważniejszego polityka w niewielkim, 5,5-milionowym, kraju. Najważniejszego nie tylko teraz, ale i w całej współczesnej historii Słowacji. Od aksamitnego rozwodu z Czechami upłynęło 31 lat, jedna trzecia tej epoki to rządy Roberta Ficy.

Czytaj więcej

Premier Słowacji Robert Fico postrzelony po posiedzeniu rządu

Od niedawna Robert Fico miał pełnię władzy na Słowacji

Co szczególnego dzieje się teraz? Od paru tygodni Robert Fico ma – po raz pierwszy – pełnię władzy. Uzyskał ją dzięki zwycięstwu w kwietniowych wyborach prezydenckich Petera Pellegriniego, który jest jego lojalnym sojusznikiem. Rząd, parlament, niedługo urząd prezydencki – to wszystko Fico. Trwa podporządkowywanie mu sądownictwa, atak na media i organizacje pozarządowe. Fico to cały system. Fico to król Słowacji.

Wbrew własnej woli Fico wystąpił też w roli głowy systemu korupcyjnego, o którym pisywał Ján Kuciak. Dziennikarz śledczy zginął od kul zamachowca w 2018 roku

A teraz ktoś oddał strzały do króla. Czy w system? – tego nie wiemy. Zamach na polityka, szczególnie tak wpływowego, niezależnie od motywów zamachowca, musi mieć skutki polityczne. Nie tylko na Słowacji.

Robert Fico to drugi obok Viktora Orbána prorosyjski lider w Unii Europejskiej

Kraj jest nieduży, ale znaczenie Roberta Ficy wyrasta poza granice Słowacji. Z nowo wybranym prezydentem Pellegrinim, który zastąpi lada moment zniechęconą polityką, wzorcowo prozachodnią Zuzanę Čaputovą, Słowacja przesuwa się do nielicznego obozu prorosyjskiego w Unii Europejskiej. A Fico staje się drugim Viktorem Orbánem.

Czytaj więcej

Fico: Słowacja powinna przygotować się na normalizację stosunków z Rosją

Używam i bardzo chcę – mimo negatywnej oceny polityki zagranicznej słowackiego premiera – używać czasu teraźniejszego. Późnym popołudniem informowano, że trafiony w brzuch Fico był w ciężkim stanie.

Zamachy, które wcześniej wstrząsnęły Słowacją

Nie sposób nie przypomnieć innych zamachów, które wstrząsnęły w ostatnich latach Słowacją. Zacznę od mniej za granicą znanego: zabicia dwóch gejów w barze w Bratysławie w 2022 roku. Sprawca, który chwilę potem popełnił samobójstwo, był skrajnie prawicowym ekstremistą zafascynowanym norweskim terrorystą Andersem Breivikiem.

Czytaj więcej

Zabójstwo osób LGBTI w Bratysławie będzie potraktowane jako terroryzm

Społeczeństwo słowackie jest straumatyzowane, spolaryzowane. Spora część ulega populistom i radykałom, co można między innymi tłumaczyć upadkiem marzenia o przekształceniu Słowacji w tatrzańskiego tygrysa gospodarczego. W roli populisty, radykała, nacjonalisty lubił występować i Fico. A wcześniej, w czasach marzeń o tygrysie, lubił rolę postępowego Europejczyka i socjaldemokraty.

Było też zabójstwo dziennikarza śledczego Jána Kuciaka

Wbrew własnej woli Fico wystąpił też w roli głowy systemu korupcyjnego, o którym pisywał Ján Kuciak. Dziennikarz śledczy zginął od kul zamachowca w 2018 roku – i o tym zapewne wszyscy słyszeli. I o gigantycznych demonstracjach, które przetoczyły się potem przez Słowację, też. Na ich fali władzę stracił Robert Fico, wydawało się, że na zawsze. Jednak się odrodził, wygrał zeszłoroczne wybory parlamentarne. Rządy sklecone z różnorodnych partii połączonych sprzeciwem wobec Ficy roztrwoniły poparcie, pozwoliły wielu Słowakom zapomnieć o tym, o czym pisał Kuciak.

Czytaj więcej

Śmierć Jána Kuciaka i Mariny Kušnírovej. Morderstwo, które obudziło Słowację

Pamięć o zastrzelonym dziennikarzu śledczym nadaje zamachowi na Roberta Ficę, który był bohaterem tekstów Jána Kuciaka, jakąś upiorną symbolikę.

W momencie gdy piszę ten tekst, nie wiadomo było, czym się kierował zamachowiec. Dlaczego oddał kilka strzałów do premiera Roberta Ficy, który wraz ze swoimi ministrami przebywał w niewielkiej miejscowości w środkowej Słowacji? Wiadomo, że był to atak na najważniejszego polityka w niewielkim, 5,5-milionowym, kraju. Najważniejszego nie tylko teraz, ale i w całej współczesnej historii Słowacji. Od aksamitnego rozwodu z Czechami upłynęło 31 lat, jedna trzecia tej epoki to rządy Roberta Ficy.

Pozostało 89% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Komentarze
Paweł Rożyński: Sielanka na rynku pracy się kończy. Firmy masowo wprowadzają sztuczną inteligencję
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Dlaczego prezydent Andrzej Duda nie powinien polecać pasty do zębów i kandydatów do PE
Komentarze
Bogusław Chrabota: Romanowski od Funduszu Sprawiedliwości opluł bohatera podziemia
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Taśmy Tomasza Mraza. Nie róbmy polityki, wymierzmy sprawiedliwość
Materiał Promocyjny
Technologia na etacie
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Wieś u bram Brukseli. Czy Unia Europejska wróci do idei państwa opiekuńczego?
Materiał Promocyjny
Problem sukcesji w polskich firmach będzie narastał