Reklama

Lewicowa rozgrywka o mieszkania. Partia chce miejsca w Ministerstwie Rozwoju

Lewica planuje obsadzić wakat w Ministerstwie Rozwoju, który ma być ponownie odpowiedzialny za mieszkalnictwo. Nazwiska jeszcze nie ma. W rządzie polityczne zamieszanie wokół tego tematu trwa.
Lewicowa rozgrywka o mieszkania. Partia chce miejsca w Ministerstwie Rozwoju

Foto: PAP/Piotr Matusewicz

Zmiana na tym stanowisku jest konieczna ze względu na to, że Kukucki w niedzielę wygrał wybory na prezydenta Włocławka. Nazwiska Lewica jeszcze nie wybrała, a cały proces polityczny może potrwać.

Sprawę komplikuje jeszcze fakt, że i sam szef resortu rozwoju – Krzysztof Hetman – ma wybierać się z powrotem do Brukseli jako kandydat na europosła. Z naszych ustaleń wynika, że najpewniej resort rozwoju przy okazji rekonstrukcji rządu pozostanie w gestii PSL. Są już nawet nazwiska znanych polityków PSL – jak Urszuli Paslawskiej, które wymienia się w Sejmie jako potencjalnych następców Hetmana. Oczywiście żadne ostateczne decyzje – nawet dotyczące list PSL w wyborach do PE – jeszcze nie zapadły, a można spodziewać się w najbliższych dniach. Ludowcy razem z Polską 2050 pracują nad swoją układanką nazwisk i okręgów wyborczych. Termin zgłaszania list mija 2 maja. Ale nie jest dziś jasne, czy wymiana ministrów kandydujących do PE – również w resorcie rozwoju – odbędzie się szybciej czy później. To powiększa jeszcze polityczne zamieszanie w rządzie. Nie ma pewności, że nawet mimo to, że newralgiczne dla rządu są sprawy mieszkaniowe, do powołania wiceministra odpowiedzianego za budownictwo dojdzie szybko. Może to potrwać nawet kilka tygodni.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama