Marcin Horała o Mariuszu Kamińskim: To że się zdenerwował nie znaczy, że nadużył alkoholu

- To odbiera resztki powagi komisji śledczej - tak poseł PiS, były pełnomocnik ds. budowy CPK, Marcin Horała, skomentował wymianę zdań na komisji śledczej między byłym szefem MSWiA, Mariuszem Kamińskim a przewodniczącym komisji, Dariuszem Jońskim.

Publikacja: 24.04.2024 07:58

Mariusz Kamiński

Mariusz Kamiński

Foto: PAP/Marcin Obara

W trakcie wtorkowego posiedzenia komisji śledczej ds. wyborów kopertowych przewodniczący komisji, Dariusz Joński, pytając o wcześniejsze zeznania Michała Wypija, który opowiadał o spotkaniu z udziałem Kamińskiego, na którym ówczesny szef MSWiA zachowywał się agresywnie, chciał dowiedzieć się, czy Kamiński znajdował się pod wpływem środków odurzających.

W pewnym momencie Joński spytał wprost, czy Kamiński był trzeźwy.

W odpowiedzi Kamiński nazwał Jońskiego „świnią” i wyszedł z posiedzenia komisji, na które jednak po chwili wrócił.

Czytaj więcej

"Jest pan świnią". Mariusz Kamiński wyszedł z przesłuchania komisji śledczej

Marcin Horała o pytaniu o trzeźwość Mariusza Kamińskiego w czasie posiedzenia komisji śledczej: Jakie to ma znaczenie dla sprawy?

- Przewodniczący komisji śledczej prowadząc przesłuchanie powinien koncentrować się na sprawach w jakikolwiek sposób istotnych dla sprawy, którą bada, a nie stosować tego typu zaczepki, które dokładnie to mają na celu — skomentował całą sprawę Horała.

- To odbiera resztki powagi komisji śledczej. Trzeba się będzie zastanowić czy nie będzie potrzebna jakaś głęboka reforma instytucjonalna w tym zakresie — dodał.

Dopytywany o picie alkoholu przez polityków Horała stwierdził, że "politycy są ludźmi, jak każdy inny i pewnie statystycznie równie często czasem się spotykają w bardziej prywatnych okolicznościach". Na uwagę, że po nadużyciu alkoholu niektórzy zachowują się agresywnie, Horała odparł, że "w ogóle nie warto za dużo alkoholu pić". 

A co z informacją, że Kamiński miał zachowywać się agresywnie?

Jacek Kurski dawno temu wyszedł z roli czynnego polityka, pytanie czy tak można wychodzić i wrócić

Marcin Horała, poseł PiS

- Mamy tu słowa jednego człowieka, bardzo politycznie zainteresowanego tym, aby pokąsać obóz PiS. Być może minister Mariusz Kamiński się bardzo zdenerwował, ludzie mają różne temperamenty. Ale to że się bardzo zdenerwował nie znaczy, że nadużył alkoholu. A w ogóle jakie to ma znaczenie dla sprawy? Żadne — uciął temat.

Poseł PiS ma wątpliwości czy Jacek Kurski powinien się znaleźć na listach PiS w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Posła PiS pytano też o prawdopodobny start Kamińskiego w wyborach do PE.

- Byłoby to bardzo propaństwowe działanie, ponieważ gdyby dostał się do PE wówczas złożyłby mandat posła i ta kwestia... choć ona jest prawnie jasna, on jest posłem — odparł nawiązując do wygaszenia mandatu Kamińskiego przez marszałka Sejmu, Szymona Hołownię, czego nie uznaje sam Kamiński oraz politycy PiS, a prezydent kieruje wszystkie ustawy przyjęte przez Sejm bez Kamińskiego i Macieja Wąsika, innego polityka PiS, którego mandat wygaszono, do Trybunału Konstytucyjnego. Mandaty Kamińskiego i Wąsika Hołownia wygasił w związku ze skazaniem ich na więzienie prawomocnym wyrokiem sądu w sprawie tzw. afery gruntowej.

- Byłoby to rozwiązanie problemu wykreowanego przez jedną stronę - stwierdził w kontekście startu Kamińskiego do PE Horała.

A jak Horała ocenia informacje, że na liście w wyborach do PE ma znaleźć się Jacek Kurski?

- Osobiście miałbym tutaj dużą wątpliwość. Jacek Kurski dawno temu wyszedł z roli czynnego polityka, pytanie czy tak można wychodzić i wrócić - zastanawiał się.

Na pytanie kiedy Kurski wyszedł z roli polityka Horała odparł, że wtedy, „gdy został prezesem TVP”. Na uwagę, że będąc prezesem TVP nadal miał „PiS w sercu” Horała odparł, że Kurski "to jest osoba która dwa razy wychodziła z PiS, startowała przeciw PiS".

A co ze startem w wyborach do PE z list PiS Daniela Obajtka? Zdaniem Horały sytuacja jest podobna, ponieważ były prezes Orlenu jest — jak przekonywał - osobą ze świata biznesu a nie polityki.

W trakcie wtorkowego posiedzenia komisji śledczej ds. wyborów kopertowych przewodniczący komisji, Dariusz Joński, pytając o wcześniejsze zeznania Michała Wypija, który opowiadał o spotkaniu z udziałem Kamińskiego, na którym ówczesny szef MSWiA zachowywał się agresywnie, chciał dowiedzieć się, czy Kamiński znajdował się pod wpływem środków odurzających.

W pewnym momencie Joński spytał wprost, czy Kamiński był trzeźwy.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Spór o ambasadora Polski przy NATO. Deklaracja prezydenta. "Nie zgadzam się"
Polityka
Sondaż: Co drugi Polak niezadowolony z rządu Donalda Tuska
Polityka
Politolog o wiecu 4 czerwca w Warszawie: Polaków trzeba na nowo uczyć Europy. Tusk chce ich obudzić
Polityka
Przedterminowe wybory w Wielkiej Brytanii. Torysom pozostała wiara w cud
Polityka
Jarosław Kaczyński i Antoni Macierewicz dostali nagany. Za "ty gówniarzu" i przepychanki przed Sejmem