Michał Woś, były doradca ówczesnego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, wiceminister sprawiedliwości w rządzie Mateusza Morawieckiego, wystąpił na konferencji prasowej w Sejmie. Poseł Suwerennej Polski wypowiadał się przed salą, w której trwało posiedzenie sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa. W środę Woś ma zostać przesłuchany przez komisję.
Poseł Suwerennej Polski odniósł się do ostatnich działań ABW. Europoseł Patryk Jaki informował, że we wtorek funkcjonariusze prowadzili czynności na terenie nieruchomości należących do prominentnych polityków Suwerennej Polski - Zbigniewa Ziobry oraz posłów Wosia, Marcina Romanowskiego (byłego doradcy ministra sprawiedliwości i byłego sekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości) oraz Dariusza Mateckiego (byłego radnego Szczecina).
Czytaj więcej
Kolejny dom należący do byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry (Suwerenna Polska) jest przeszukiwany przez agentów ABW - podało RMF FM. C...
ABW prowadziła przeszukania, pięć osób zatrzymanych
Prokuratura Krajowa podała, że we wtorek na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości przeprowadzane były przeszukania w różnych miejscach na terenie kraju. Dodano, że celem czynności było "zabezpieczanie dowodów, w tym między innymi dokumentacji dotyczącej FS".
Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński informował, że na terenie całego kraju funkcjonariusze ABW realizowali czynności zatrzymania osób oraz przeszukania kilkudziesięciu miejsc zamieszkania osób fizycznych i siedzib podmiotów gospodarczych.
Przekazano, że zatrzymano pięć osób - jednego beneficjenta Funduszu Sprawiedliwości oraz urzędników Ministerstwa Sprawiedliwości.
W ramach tej bezprawnej operacji w sposób rażący złamano moje prawa jako osoby, która jest właścicielem budynku, w którym dokonuje się przeszukania.
Jak przekazali szef Kancelarii Sejmu Jacek Cichocki i marszałek Sejmu Szymon Hołownia, w środę w hotelu sejmowym odbyło się przeszukanie pokoju Michała Wosia. Przeszukanie zorganizowano także w kolejnym domu Zbigniewa Ziobry w Warszawie.
- Wszystkie te działania mają charakter bezprawny i są realizacją politycznego zamówienia Donalda Tuska i Adama Bodnara - oceniał Ziobro, który pojawił się publicznie pierwszy raz od czasu, gdy przeszedł operację w związku z chorobą nowotworową.
- W ramach tej bezprawnej operacji w sposób rażący złamano moje prawa jako osoby, która jest właścicielem budynku, w którym dokonuje się przeszukania - podkreślił.
Czytaj więcej
- Na razie jestem na wolności i sądzę, że będę - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński, pytany o kierowane pod swoim adresem okrzyki "będziesz s...
Michał Woś mówi o "bandyckich działaniach"
- Wczoraj na zlecenie Prokuratury Krajowej doszło do wejścia służb do mojego domu - potwierdził w środę w rozmowie z dziennikarzami Michał Woś. Zaznaczył, że nie było go wówczas w domu, ponieważ był w drodze do Warszawy. - Kiedy wróciłem, czynności już się skończyły - relacjonował. - Zachowano się w sposób skrajnie skandaliczny - ocenił.
Były wiceminister zaznaczył, że mieszka na Śląsku, w pobliżu granicy z Czechami. Podkreślił, że dojechał do Warszawy w godzinach nocnych. - Zastałem mój pokój (w hotelu sejmowym - red.) zaplombowany, też nielegalnie, przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a Straż Marszałkowska odmówiła mi przekazania klucza informując, że takie jest postanowienie prokuratorskie - mówił.
Co do wczorajszych działań, zabezpieczono jeden laptop, mój stary laptop ze studiów, który nie ma żadnego związku z prowadzonym postępowaniem.
- To absolutna nieprawda. Rano, kiedy się spotkaliśmy pod moimi drzwiami, prowadzący czynności przedstawili mi postanowienie, w którym nie jest wskazany hotel sejmowy. Są wskazane inne nieruchomości, a nie hotel sejmowy, w związku z tym przekazałem informację, że jest to działanie absolutnie nielegalne, bandyckie i mające wyłącznie podtekst polityczny - powiedział Michał Woś.
Czytaj więcej
We wtorek rano funkcjonariusze ABW weszli do trzech domów księży sercanów - podała Wirtualna Polska zaznaczając, że akcja ma związek ze śledztwem w...
Poseł klubu PiS przekazał, że funkcjonariusze ABW zabezpieczyli w środę jeden przedmiot - komputer osobisty. - Laptop, w którym miałem kilka plików niezwiązanych zupełnie z Funduszem Sprawiedliwości - doprecyzował. Woś dodał, że na laptopie były jego notatki sporządzone w ramach przygotowań do zeznań przed komisją ds. Pegasusa.
- Co do wczorajszych działań, zabezpieczono jeden laptop, mój stary laptop ze studiów, który nie ma żadnego związku z prowadzonym postępowaniem. Przypomnę, że Fundusz Sprawiedliwości nadzorowałem w roku 2017 i 2018, później już nie - dodał na konferencji Michał Woś.
Kontrowersje wokół Funduszu Sprawiedliwości
Fundusz Sprawiedliwości (Fundusz Pomocy Poszkodowanym i Pomocy Postpenitencjarnej) działa od 2012 r., jest państwowym funduszem celowym w dyspozycji ministra sprawiedliwości. Fundusz dysponuje znacznymi środkami, które pochodzą m.in. z nawiązek nakładanych przez sądy na skazanych i z potrąceń od wynagrodzeń więźniów, którzy pracują w czasie odbywania wyroku. Środki z funduszu miały być przeznaczane na pomoc pokrzywdzonym i świadkom, przeciwdziałanie przestępczości oraz pomoc postpenitencjarną.
W 2017 r. na skutek nowelizacji kodeksu karnego wykonawczego oraz rozporządzenia ministra sprawiedliwości doszło do ustanowienia otwartego katalogu zadań Funduszu.
Czytaj więcej
W różnych miejscach w Polsce na polecenie prokuratorów z zespołu śledczego ds. Funduszu Sprawiedliwości prowadzone są przeszukania. Europoseł Suwer...
W 2021 r. NIK oceniła, że gospodarka finansowa Funduszu Sprawiedliwości była prowadzona z naruszeniem nadrzędnych zasad finansów publicznych, tj. jawności oraz celowości i oszczędności wydatków. "Działania ministra sprawiedliwości (dysponenta funduszu) oraz znacznej części beneficjentów umów dotacji skutkowały niegospodarnym i niecelowym wydatkowaniem środków publicznych, a także sprzyjały powstawaniu mechanizmów korupcjogennych" - stwierdziła Najwyższa Izba Kontroli.