Schetyna był pytany o zapowiedź Jarosława Kaczyńskiego, który zadeklarował, że — wbrew poprzednim deklaracjom — znów będzie ubiegał się o stanowisko prezesa PiS.

- Patrzę po raz kolejny na takie samo zachowanie, wycofywanie się przez Jarosława Kaczyńskiego ze składanych obietnic. Jak patrzę na to, to jest trochę inny Kaczyński niż ten, który deklarował w 2011 roku, po porażce wyborczej, że poprowadzi PiS, robił konferencję z Leszkiem Millerem, próbował wywrócić stolik, pokazać, że ma polityczną inicjatywę - odparł.

Grzegorz Schetyna o Jarosławie Kaczyńskim: Wygląda na zdenerwowanego, wiek nie pomaga

- Tego Kaczyńskiego tak nie oceniam. Wygląda na osobę zdenerwowaną, że musi odpowiadać dziennikarzom na korytarzu, przepychać się, że nie ma agentów ochrony wokół siebie — dodał.

Czytaj więcej

Kaczyński stanie przed sejmową komisją śledczą. W PiS boją się o formę prezesa

- Na pewno przyzwyczaił się, że jest politykiem szczególnym, że coś takiego jak państwo PiS to coś oczywistego. Wiek też nie pomaga w takich reakcjach — mówił też Schetyna.

- To świadczy tylko o tym, że PiS nie jest w stanie postawić diagnozy dlaczego przegrał wybory ostatnie. To dobra wiadomość dla obecnej koalicji. Uważam, że nikt nie powie prawdy, żeby nie narazić się Kaczyńskiemu. Kaczyński nadal będzie układał listy kandydatów w wyborach samorządowych, w wyborach do PE. On będzie prawdziwym przywódcą PiS-u - podsumował.

Grzegorz Schetyna: Następca Jarosława Kaczyńskiego? Mateusz Morawiecki lub Przemysław Czarnek. Następca Donalda Tuska? Nie ma politycznych powodów

A kto, zdaniem Schetyny, może zostać następcą Jarosława Kaczyńskiego w PiS?

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Dla nas zagrożeniem jest przechodzenie przez kampanie wyborcze, tematy, które różnią koalicjantów

Grzegorz Schetyna, senator KO

- Ja widzę starcie dwóch polityków, dwóch opcji wewnątrz PiS-u: (Mateusza) Morawieckiego i (Przemysława) Czarnka — odparł.

- PiS musi zrozumieć, że przegrywa wybory i osiągnąć poziom, na którym wyciągnie właściwe wnioski z sytuacji. Wyciąganie wniosku, że powinien zostać Kaczyński, bo tyle razy poprowadził do zwycięstwa, więc znów musi poprowadzić to jest droga do politycznej zagłady, za co trzymam kciuki — dodał.

Schetynę zapytano następnie kto może zastąpić Donalda Tuska na stanowisku lidera KO, gdyby z jakiegoś powodu Tuska zabrakło.

- Nie ma takich politycznych powodów. Musiałby zostać prezydentem, i tak by wtedy zdominował scenę polityczną - odparł były przewodniczący PO.

A czy Tusk wystartuje w wyborach prezydenckich?

- Zobaczymy. Nie przesądzam. My powinniśmy dzisiaj utwardzać i koordynować funkcjonowanie koalicji. Ta koalicja jest wyborczą, zwycięstwo z 15 października jest wartością - odparł senator KO.

- Dla nas zagrożeniem jest przechodzenie przez kampanie wyborcze, tematy, które różnią koalicjantów i do których będziemy musieli się odnosić - dodał w kontekście wyborów samorządowych i wyborów do PE.