Prawybory w Karolinie Południowej: Donald Trump wygrał w stanie Nikki Haley

Tuż po zamknięciu punktów do głosowania, media w USA ogłosiły Donalda Trumpa zwycięzcą prawyborów w Karolinie Południowej. Po Iowa, New Hampshire, Nevadzie i Virgin Islands, to jego kolejne zwycięstwo w tych prawyborach, przybliżającego go do nominacji. Jego rywalka Nikki Haley jednak nie rezygnuje z kampanii.

Publikacja: 25.02.2024 07:11

Donald Trump

Donald Trump

Foto: AFP

– Odnieśliśmy jeszcze większe zwycięstwo niż spodziewaliśmy się. Nigdy nie widziałem Partii Republikańskiej tak zjednoczonej […] 5 listopada popatrzymy Joe w oczy i powiemy mu “you’re fired” [jesteś zwolniony] – powiedział Trump podczas zwycięskiej przemowy, podczas której dołączyli do niego politycy z Karoliny Południowej gubernator Henry McMaster, sen. Tim Scott oraz  sen. Lindsey Graham. – Ameryko, ten koszmar na który teraz patrzycie prawie się kończy. Donald Trump jest najlepszym kandydatem – powiedział sen. Graham.

Donald Trump już skupia się na pojedynku z Joe Bidenem

Wynik prawyborów w Karolinie Południowej nie jest niespodzianką, bo we wszystkich sondażach Donald Trump cieszy się poparciem 60 procent republikanów, a w tym stanie prowadził 20 punktami procentowymi. Tutaj też Trump wygrał prawybory oraz listopadowe wybory w 2016 r., a teraz ma poparcie większości stanowych polityków.

Liczba delegatów, których głosy kandydaci w prawyborach w USA zagwarantowali sobie do 24 lutego 2024

Liczba delegatów, których głosy kandydaci w prawyborach w USA zagwarantowali sobie do 24 lutego 2024 roku

PAP

Kolejne z kolei zwycięstwo w prawyborach coraz bardziej cementuje nominację republikańską dla Trumpa. Historycznie rzecz biorąc, w 10 na 11 ostatnich wyborach prezydenckich, kandydaci republikańscy, którzy wygrali w Karolinie Południowej, otrzymywali nominację. 

W tych prawyborach kandydat Partii Republikańskiej musi zebrać głosy 1,215 delegatów by móc w listopadzie stawić czoła demokratycznemu rywalowi. Przed prawyborami w Karolinie Południowej Trump już miał w kieszeni 63 delegatów, a Nikki Haley zaledwie 17. W Karolinie Południowej do podziału było 50 delegatów – najwięcej, ze wszystkich stanów do tej pory głosujących.

Były prezydent nie ma wątpliwości, że otrzyma nominację i skupia się już na listopadowym pojedynku z demokratycznym rywalem, prezydentem Joe Bidenem.

Czytaj więcej

Donald Trump przemawiał do chrześcijan. „Aby zwycieżyć, potrzebujemy ręki Pana”

Nikki Haley się nie poddaje

Karolina Południowa była strategicznie ważna dla Nikki Haley, bo to stan, z którego pochodzi. Reprezentowała go w Izbie Reprezentantów, a potem przez dwie kadencje sprawowała funkcję gubernator. Wygrywała wybory mimo dobrze sytuowanych rywali. 

Tym razem Haley robiła co mogła, aby przekonać do siebie wyborców. Od prawyborów w New Hampshire, jej sztab wyborczy oraz wspierające ją organizacje polityczne takie jak SFA Fund Inc. oraz Americans for Prosperity Action, w którą inwestują milionerzy z rodziny Koch wydały ponad 14 milionów dolarów na reklamy w mediach. Kilkanaście razy więcej niż Donald Trump, który na ten cel przeznaczył 845 tysięcy dolarów.

Żaden kandydat na prezydenta w historii Stanów Zjednoczonych nie uzyskał nominacji przegrywając we własnym stanie, co jest kolejnym argumentem w wyborczej logice przeciwko kontynuowaniu kampanii przez Nikki Haley. Po przegranej w Iowa, New Hampshire i Karolinie Południowej oraz niesprzyjających sondażach – każdy kandydat na jej miejscu wycofałby się z kampanii. Haley jednak nie poddaje się. 

Jeszcze we wtorek zapowiedziała, że nawet jeżeli przegra w swoim stanie to nie wycofa się z wyścigu prezydenckiego, mimo że “polityczne elity oraz szefowie partii” naciskają, aby zrezygnowała. – Wielu tych polityków, którzy publicznie hołdują Trumpowi, prywatnie obawiają się jego prezydentury. Wiedzą, jaką klęską jest dla naszej partii. Ja nie boję się mówić prawdy głośno. Nie czuję potrzeby, żeby całować Trumpa po rękach. Nie boję się go, ani nic od niego nie chcę – mówiła Haley, przypominając o czterech federalnych rozprawach jakie czekają Trumpa w najbliższym czasie oraz prawie półmiliardzie dolarów kar, jakie musi zapłacić za oszustwa podatkowe oraz za zniesławienie pisarki E. Jean Carroll.

Czytaj więcej

Biden wulgarnie o Putinie. Mówi też, że jest większe zagrożenie niż wojna atomowa

Nikki Haley z większymi szansami na pokonanie Joe Bidena

W sobotę wieczorem potwierdziła swoją gotowość do kontynuowania kampanii. – Powiedziałam, że będę nadal kandydować i dotrzymuję słowa – powiedziała Haley. – Tak jak w New Hampshire, w Karolinie Południowej 40 procent wyborców powiedziało, że chce alternatywny. To nie jest mała grupa. Musimy pokonać Joe Bidena w listopadzie, a Donald Trump nie jest w stanie tego dokonać – powiedziała Haley, która mówi, że jest gotowa stawić czoła wyzwaniom jakie niesie ze sobą “najtrudniejsze stanowisko na świecie”. – Potrzebujemy przywódcy młodego pokolenia, który skupia się na rozwiązaniach przyszłości, a nie na sprawach z przeszłości. Większość Amerykanów nie przepada ani za Donaldem Trumpem ani za Joe Bidenem. Musimy mieć alternatywę – podkreśla kandydatka.

Wiele sondaży wskazuje na to, że w listopadowych wyborach Nikki Haley byłaby dla Partii Republikańskiej lepszą kandydatką niż Donald Trump, bo ma większe prawdopodobieństwo pokonania Joe Bidena, do którego wyborcy podchodzą z ogromną rezerwą ze względu na jego wiek. 

– Mam wiele obaw jeśli chodzi o Trumpa dowodzącego krajem. Ale mam Jeszcze więcej co do Joe Bidena. Spójrzcie na obu tych mężczyzn. Obaj tworzą chaos i podziały w kraju – powiedziała Haley, w środę w programie “Morning Edition” w radiu NPR. Wytyka Bidenowi nieudolność w sprawach gospodarki i imigracji przez południową granicę. 

W przeciwieństwie do Trumpa, Haley popiera pomoc Ukrainie i apeluje do republikanów w Kongresie o zatwierdzenie kolejnej transzy wydatków na ten cel. – Musimy się upewnić, że Ukraina ma amunicję i sprzęt, jaki potrzebują, żeby skończyć tę wojnę. Mają świetnych ludzi, ale musimy im dać narzędzia do walki – powiedziała w NPR. Według sondażu AP VoteCast, konserwatywnym wyborcom jednak podoba się niechęć Trumpa do NATO oraz do pomocy Ukrainie.

Czytaj więcej

Biden: Dlaczego Trump nie może powiedzieć, że Putin odpowiada za śmierć Nawalnego?

Haley ma to szczęście, że ma po swojej stronie zasobnych donorów, dzięki którym może kontynuować kampanię. W ubiegłym miesiącu zebrała 11.5 miliona dolarów, prawie 3 miliony więcej niż Trump. W piątek jej sztab wyborczy oznajmił, że rozpoczyna ponad milionową telewizyjną kampanię reklamową w całym kraju. W ten sposób, chce przetrwać co najmniej do Super Wtorku, czyli do 5 marca, kiedy to głosować będzie 15 stanów i jedno terytorium, oraz gdzie do zdobycia będzie 874 republikańskich delegatów. – Zdajemy sobie sprawę z tego, że kalkulacje matematyczne nam nie sprzyjają. Ale w tych wyborach chodzi o to, kto może wygrać w listopadzie, pokonać demokratów i wreszcie zaprowadzić porządek w naszym kraju – powiedziała kierownik kampanii Haley, Betsy Ankney.

Kolejnym przystankiem w tegorocznych prawyborach jest Michigan, gdzie głosować będą zarówno republikanie jak demokraci. Dla Joe Bidena będą testem tego jak bardzo demokraci mają mu za złe poparcie dla Izraela w trwającej od początku października wojnie z Hamasem. Duża część wyborców w Michigan to młodzi ludzie, progresywnych poglądów, którzy protestują na uczelnianych kampusach, oraz Amerykanie arabskiego pochodzenia. Od miesięcy domagają się zawieszenia broni, a nawet nazywają Joe Bidena “Genocide Joe”. Niektórzy analitycy ostrzegają, że w listopadzie Joe Biden przegra tu z Donaldem Trumpem – przez poparcie dla Izraela właśnie.

Polityka
Iran zajął statek towarowy w Cieśninie Ormuz. Izrael grozi konsekwencjami
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Niemiecka prasa o decyzji Sejmu: mały krok do liberalizacji aborcji
Polityka
Mateusz Morawiecki popiera powrót do kompromisu aborcyjnego. „Nie jestem naiwny”
Polityka
Obelgi, groźby i ataki. Samorządowcy rezygnują z polityki
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Premier Grecji: Zawsze przypominam moim dzieciom, że są w jednej czwartej Polakami