Obywatele będą mogli zabrać głos na temat projektów posłów

Jeszcze w tym roku w Sejmie ma ruszyć możliwość konsultacji projektów online. Wymaga tego od nas Komisja Europejska w ramach KPO.

Publikacja: 05.02.2024 03:00

O tym, że Sejm ma stać się znowu „miejscem otwartym na obywatelki i obywateli, na konsultacje, na ws

O tym, że Sejm ma stać się znowu „miejscem otwartym na obywatelki i obywateli, na konsultacje, na współpracę i rozmowę”, mówił tuż po wyborach marszałek Szymon Hołownia

Foto: PAP/Radek Pietruszka

W całej ubiegłej kadencji Sejmu rząd wniósł 541 projektów ustaw, a posłowie – 308. Te drugie projekty, w odróżnieniu od rządowych, nie podlegają konsultacjom społecznym. To ma się zmienić, a głos w sprawie projektów poselskich będzie mógł zabrać każdy. Jeszcze w tym roku ma ruszyć specjalna platforma umożliwiająca konsultowanie projektów poselskich online.

O tym, że Sejm ma stać się znowu „miejscem otwartym na obywatelki i obywateli, na konsultacje, na współpracę i rozmowę”, mówił tuż po wyborach marszałek Szymon Hołownia z Polski 2050. Jednak wprowadzenie konsultacji społecznych w Sejmie w rzeczywistości jest jeszcze realizacją zobowiązania byłego premiera Mateusza Morawieckiego z PiS.

Czytaj więcej

Marszałek Szymon Hołownia zlecił zbadanie zabezpieczeń parlamentu

Hołownia: Sejm ma być miejscem otwartym na obywateli

Wśród kamieni milowych, na które zgodził się, negocjując z Komisją Europejską warunki dostępu do środków z Krajowego Planu Odbudowy, znajduje się zapis: „wejście w życie zmienionego regulaminu Sejmu, Senatu i rady ministrów w celu większego wykorzystania konsultacji publicznych i oceny skutków w procesie stanowienia prawa”. Wdrażanie reformy miało zakończyć się 30 września 2022 r. Ponieważ do tego nie doszło, zajmie się tym Sejm obecnej kadencji.

W sprawie konsultacji społecznych zorganizowano już specjalne posiedzenie Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. – Chcielibyśmy, aby jeszcze w tym roku został nałożony obowiązek organizowania rzetelnych konsultacji społecznych dla wszystkich projektów ustaw tworzonych przez posłów. Szanując konstytucyjny podział kompetencji pomiędzy władzą ustawodawczą i władzą wykonawczą, rozważamy możliwość stworzenia wspólnej aplikacji, razem z KPRM, wspólnej platformy do konsultacji społecznych dla obywateli – zapowiedział wiceszef Kancelarii Sejmu Michał Deskur.

To nie koniec zmian. Do wszystkich projektów poselskich mają zacząć powstawać tzw. oceny skutków regulacji, czyli dokumenty wskazujące, jaki problem rozwiąże projekt, jaki jest jego oczekiwany efekt, na jakie podmioty będzie oddziaływał i jaki będzie miał wpływ na gospodarkę.

Sejm znowelizuje regulamin

Obecnie oceny skutków regulacji powstają do projektów rządowych, a w przypadku poselskich na własną rękę sporządza je Biuro Analiz Sejmowych. Nie jest jednak do tego zobowiązane, a by się to zmieniło, Sejm ma znowelizować swój regulamin. To również będzie stanowiło realizację kamienia milowego KPO.

Czytaj więcej

Rząd nadrabia zaległości. Projekty wdrażające dyrektywy w wykazie prac

W efekcie Kancelaria Sejmu przewiduje, że oceny skutków regulacji sporządzaliby posłowie, a następnie ich projekty trafiałyby do konsultacji społecznych. Na tej podstawie sejmowe służby przygotowywałyby poprawione oceny skutków regulacji.

I choć może brzmieć to jak rewolucja, podobnym torem od lat idzie Senat. Już przed dekadą wprowadził do swojego regulaminu przepis przewidujący, że „projekt ustawy poddaje się konsultacjom społecznym z wykorzystaniem senackiej strony internetowej”. Każdy może tam zgłosić uwagi do projektu, korzystając ze specjalnego formularza. Np. obecnie w konsultacjach jest nowelizacja ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy służb mundurowych.

Szef senackiej Komisji Ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski mówi, że głosy z konsultacji wpływają do sekretariatów komisji. – Zawsze zapoznaję się ze wszystkimi. Jak to w życiu, jedne mają wyższą wartość, inne niższą – mówi. Jego zdaniem w czasach PiS nie palono się do realizacji kamienia milowego, bo projekty powstające w rządzie nagminnie zgłaszano jako poselskie, by uniknąć obowiązkowych konsultacji. – Robiono to z premedytacją wobec projektów negatywnie ocenianych przez opinię publiczną – wyjaśnia.

W całej ubiegłej kadencji Sejmu rząd wniósł 541 projektów ustaw, a posłowie – 308. Te drugie projekty, w odróżnieniu od rządowych, nie podlegają konsultacjom społecznym. To ma się zmienić, a głos w sprawie projektów poselskich będzie mógł zabrać każdy. Jeszcze w tym roku ma ruszyć specjalna platforma umożliwiająca konsultowanie projektów poselskich online.

O tym, że Sejm ma stać się znowu „miejscem otwartym na obywatelki i obywateli, na konsultacje, na współpracę i rozmowę”, mówił tuż po wyborach marszałek Szymon Hołownia z Polski 2050. Jednak wprowadzenie konsultacji społecznych w Sejmie w rzeczywistości jest jeszcze realizacją zobowiązania byłego premiera Mateusza Morawieckiego z PiS.

Pozostało 82% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Marcin Mastalerek: Premier Tusk powinien się uczyć od prezydenta Dudy
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Polityka
Komisja „pomyliła” kandydatów? W Brzezinach konieczna może być trzecia tura wyborów
Polityka
Koniec "Sylwestra Marzeń" z TVP w Zakopanem. "Inny kierunek będzie lepszy"
Polityka
Czarzasty: Wybory samorządowe? Chyba byliśmy trochę zbyt pewni siebie
Polityka
Broń atomowa w Polsce? Wiceminister obrony o słowach Dudy: Nie zaskakiwać sojuszników