Samokrytyka nową metodą karania posłów? Komisja Etyki rozważa nowe sankcje

Komisja Etyki rozważa wprowadzenia nowej sankcji: publicznych przeprosin w Sejmie. – To sposób na dokręcenie nam śruby – komentują w PiS.

Publikacja: 24.01.2024 17:41

Czy komisja etyki jest zdeterminowana, by wprowadzić sankcję pod postacią publicznych przeprosin?

Czy komisja etyki jest zdeterminowana, by wprowadzić sankcję pod postacią publicznych przeprosin?

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

– Ja nie wiem, kim byli pana dziadkowie, ale wiem jedno: pan jest niemieckim agentem – powiedział 11 grudnia Jarosław Kaczyński do Donalda Tuska po wyborze tego drugiego na premiera. Przed tygodniem lider PiS został ukarany za to naganą przez Komisję Etyki Poselskiej. To najbardziej znany werdykt tej komisji w obecnej kadencji, a wkrótce jej zakres oddziaływania na posłów takich, jak Kaczyński, może okazać się większy. Pracuje ona nad możliwością wprowadzenia nowej sankcji: zobowiązania posła do publicznych przeprosin.

Tak wynika z dyskusji, która ruszyła na posiedzeniach Komisji Etyki jeszcze w grudniu. Punktem wyjścia jest stwierdzenie, z którym zgadzają się chyba wszyscy w Sejmie, że kary nakładane na posłów są nieskuteczne. Katalog kar komisji ogranicza się obecnie do zwrócenia uwagi, upomnienia i nagany, jednak nie wiążą się z tym jakiekolwiek konsekwencje finansowe, więc na wielu posłach ukaranie nie robi większego wrażenia.

Kary nakładane na posłów mogą być dotkliwsze

O wiele bardziej dotkliwe są kary, nakładane przez prezydium Sejmu, które może nawet odebrać posłowi połowę uposażenia na trzy miesiące i całość diety na pół roku. Taką właśnie sankcję zastosowało wobec Grzegorza Brauna z Konfederacji za głośną akcję z użyciem gaśnicy proszkowej.

Czytaj więcej

Jarosław Kaczyński ukarany naganą za słowa o "niemieckim agencie"

Komisja Etyki od lat przejawia ambicje zwiększenia swojej roli, a za pierwszej kadencji rządów PiS na jej zlecenie powstał projekt zmian w prawie. I ten projekt komisja właśnie wyjęła z szuflady.

Przewiduje m.in. wprowadzenie możliwość obniżenia uposażenia posła za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniu komisji, gdy został wezwany do złożenia wyjaśnień. Zmodyfikowany ma zostać też tryb odwoławczy. Najważniejsza zmiana dotyczy jednak wprowadzenie dodatkowego środka karnego pod postacią przeprosin. Z projektu wynikało, że czas na przeprosiny przypadałby w pierwszym dniu posiedzenia Sejmu, a gdyby poseł nie przeprosił, komisja mogłaby nałożyć na niego karę finansową.

Ta propozycja wywołała burzliwą dyskusję podczas jednego z posiedzeń komisji. Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz mówił, że nie wyobraża sobie, by z mównicy zaczął przepraszać często karany przez komisję Grzegorz Braun. Jacek Świat z PiS ostrzegał, że komisja stanie się prokuratorem i sądem jednocześnie. Zaś temperatura sporu pewnie byłaby niższa, gdyby nie konstrukcja składu Komisji Etyki Poselskiej. Zasiada w niej po jednym pośle z każdego klubu, co oznacza, że już w ubiegłej kadencji większość miała w niej ówczesna opozycja. Posłowie PiS narzekali, że są nieproporcjonalnie częściej karani niż ich polityczni konkurenci, jednak mogli liczyć na anulowanie kar przez organ odwoławczy, czyli prezydium Sejmu. Obecnie zarówno komisja, jak i prezydium, są w rękach koalicji.

Determinacja posłów we wprowadzeniu nowych przepisów

Czy komisja jest zdeterminowana, by wprowadzić sankcję pod postacią publicznych przeprosin? Szefowa komisji Izabela Katarzyna Mrzygłocka z KO mówi, że póki co komisja jedynie rozpoczęła dyskusję. – Rozmawiamy o regulaminie i katalogu kar, jakie ma komisja, analizujemy też sposób działania analogicznych organów w innych parlamentach. Trudno jeszcze przewidzieć, do jakich wniosków doprowadzi nas ta dyskusja. Nie działamy pod presją czasu – zastrzega.

Czytaj więcej

Jacek Nizinkiewicz: Dlaczego Jarosław Kaczyński, atakując Donalda Tuska w Sejmie, pogrąży PiS

Jacek Świat z PiS twierdzi jednak, że dostrzega determinację w chęci wprowadzenia nowych przepisów. – Pomysł pojawił się dwie kadencje temu i teraz nagle wrócił. Można się domyślić, że powodem jest fakt, iż koalicja ma większość zarówno w komisji, jak i prezydium. To sposób na dokręcenie śruby opozycji – komentuje.

Jego zdaniem na drodze do realizacji planu koalicji może stanąć to, że pakiet zmian przewiduje nowelizację a nie tylko zmianę regulaminu Sejmu, ale też ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. A to ostatnie może zawetować Andrzej Duda.

Polityka
Posłowie nie wylewają za kołnierz. „Sąsiedzi dzwonią na policję, że ktoś wyje”
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Polityka
Sondaż: Co drugi młody Polak chce mniej Lewicy w rządzie
Polityka
Nowy sondaż partyjny. KO i PiS poprawiają wyniki. Duży spadek Trzeciej Drogi i Lewicy
Polityka
Śmierć Damiana Sobóla. Posłowie: zbrodnia wojenna, potrzebne sankcje na Izrael
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Polityka
Po wyborach samorządowych: Teraz oczekiwania wobec PiS rosną