Kaczyński był pytany o sprawę brata Daniela Obajtka, Bartłomieja, który został odwołany ze stanowiska dyrektora regionalnego Lasów Państwowych, a w jego sprawie wszczęto postępowanie dotyczące przyznania mu bonifikaty przy zakupie mieszkania. Wcześniej Najwyższa Izba Kontroli alarmowała, że w Lasach Państwowych „cenne nieruchomości” są często wynajmowane i zbywane „za bezcen”.
Jarosław Kaczyński w Sejmie: Na czele NIK stoi człowiek, który powinien stanąć przed sądem
- Najwyższa Izba Kontroli jest tak skonstruowana, że nie spełnia wymogów urzędu państwowego i tego w ogóle nie można poważnie brać pod uwagę. Na jej czele stoi człowiek, który w moim przekonaniu powinien sam stanąć przed sądem i gdyby stanął przed uczciwym sądem to długo nie wyszedłby z więzienia — odparł prezes PiS.
Czytaj więcej
Na profilu Mariusza Kamińskiego w mediach społecznościowych pojawiło się zdjęcie odręcznie napisanego listu. "Nasi wrogowie nigdy nie zobaczą biały...
Na uwagę, że obecnego prezesa NIK, Mariana Banasia, na stanowisko wybrał Sejm, w którym większość miał PIS, prezes Prawa i Sprawiedliwości odparł, że w tej sprawie jego partia „popełniła bardzo ciężki błąd".
A dlaczego PiS nie podjął działań zmierzających do odwołania Banasia ze stanowiska?
- Ponieważ ma kadencję. Prokuratura może działać kiedy jest uchylony immunitet, a większości do uchylenia immunitetu żeśmy nie mieli, bo niektórzy nasi sojusznicy nie chcieli głosować za tym, by uchylić mu immunitet — odparł Kaczyński.
Czytaj więcej
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości krótko po rozpoczęciu obrad Sejmu wstali z miejsc i zaczęli skandować "uwolnić posłów". Domagają się debaty w spra...
- Nie byliśmy w stanie nic zrobić chociaż zdawaliśmy sobie sprawę z popełnionego błędu — dodał.
Kaczyński był też pytany o sprawę ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Jeden z dziennikarzy spytał, dlaczego Donald Tusk nie uznaje tego ułaskawienia.
Jarosław Kaczyński: Unia Europejska w stanie kompletnej degeneracji
- To jest pytanie do Donalda Tuska dlaczego on w ogóle nie uznaje porządku prawnego w Polsce i najwyraźniej po słowach pana (Manfreda) Webera można sądzić, że ma poparcie Unii Europejskiej, co jest dowodem na to, że cała walka Unii Europejskiej o praworządność w Polsce była jedną wielką komedią. Chodzi o to, że rządzili nie ci co trzeba. UE jest dzisiaj w stanie kompletnej degeneracji — odparł Kaczyński.
Prezes PiS nawiązał do wypowiedzi przewodniczącego Europejskiej Partii Ludowej, Manfreda Webera, który kilka dni temu oświadczył: "W pełni popieramy działania nowego rządu na rzecz przywrócenia państwa prawa i odbudowy demokracji w Polsce. Po ośmiu latach destrukcyjnych rządów Prawa i Sprawiedliwości zadanie, które stoi przed nowym rządem, jest ważne, ale i pełne wyzwań. W pełni popieramy działania nowego proeuropejskiego rządu, dążące do zakończenia kryzysu praworządności w kraju".
W kampanii wyborczej PiS wielokrotnie zarzucał Tuskowi, że ten jest podporządkowany Weberowi (KO należy do EPL, podobnie jak PSL).
Kaczyński był też pytany na sejmowym korytarzu o wygaszenie mandatów Kamińskiego i Wąsika, która to decyzja została podtrzymana przez Izbę Pracy i Ubezpieczeń Społecznych SN.
- Nie ma żadnego orzeczenia Sądu Najwyższego, bo ta Izba, która wydała takie orzeczenie nie ma żadnego uprawnienia do wydawania takich orzeczeń. To jest jedno wielkie łamanie prawa. Państwo polskie jest w tej chwili w stanie ciężkiego kryzysu, do którego doprowadziła PO swoimi rządami. Mam nadzieję, że przyjdzie czas, gdy ich ludzie zasiądą na ławie oskarżonych — odparł.