Kohabitacja na linii Pałac Prezydencki–KPRM, przygotowania do kampanii samorządowej, europejskiej, obrady sejmowych komisji śledczych, dalszy ciąg sporu o media publiczne, zmiany w sferze praworządności i w spółkach Skarbu Państwa – to tylko niektóre z tematów politycznych w 2024 roku.
Już teraz widać, że jednym z najważniejszych będzie relacja prezydenta Andrzeja Dudy z nowym rządem. W dwóch orędziach w ostatnich dniach Donald Tusk i Andrzej Duda zarysowali swoje stanowiska na przyszłość. Prezydent stwierdził, że w najważniejszej dla niego sprawie – kwestiach bezpieczeństwa – jest zawsze gotowy do współpracy z rządem. Jednocześnie podkreślił, że rząd, przejmując media publiczne, złamał m.in. konstytucję. I wezwał koalicję rządową do przestrzegania prawa.
Orędzie Donalda Tuska. Premier powtórzył zapowiedź ws. rozliczeń
Tusk w orędziu w ubiegłą sobotę mówił krótko o celach i planach na nowy rok. – Zwyciężymy, to już się stało. Rozliczymy zło, to już się dzieje. Naprawimy krzywdy, to też już zaczynamy, i najważniejsze, pojednamy – powiedział premier. Jak przyznał Tusk, to ostatnie wyzwanie będzie być może najtrudniejsze. Tusk w swoim orędziu wspominał o „rozliczeniu" rządów PiS. W planie koalicji na 2024 rok istotne będą prace kolejnych sejmowych komisji śledczych, z których trzy pierwsze dotyczą wyborów kopertowych w 2020 roku, Pegasusa oraz afery wizowej.
Czytaj więcej
Porównanie orędzi noworocznych premiera Donalda Tuska i prezydenta Andrzeja Dudę wyraźnie wskazuje na to, który z tych polityków kończy rok z poczu...
Szefem komisji dotyczącej wyborów kopertowych został Dariusz Joński z Inicjatywy Polskiej. I już 9 stycznia – jak wynika z naszych rozmów – przed komisją ma pojawić się były wicepremier Jarosław Gowin. To będzie pierwsze przesłuchanie „nowych” komisji śledczych i na pewno przyciągnie uwagę.
W kuluarach Sejmu w ubiegłym roku można było za to usłyszeć, że planowane jest powołanie kolejnych komisji śledczych poza wymienionymi wcześniej, m.in. dotyczących afery NCBiR. W planach jest też to, że komisje miały pracować relatywnie krótko, a po zakończeniu prac jednej ma być powołana kolejna. Czy komisje przyniosą polityczne zyski dla nowej koalicji? – Ich celem jest dotrzymanie obietnicy z kampanii, czyli wyjaśnianie wątpliwości z ostatnich lat. Kluczowe jest to, aby wyborcy nowej większości sejmowej zobaczyli, że koalicja nie podchodzi do PiS „miękko”. Po drugie, koalicja rządząca może w ten sposób też kupić sobie czas i uwagę opinii publicznej, tak by koncentrować tę uwagę na wygodnych dla siebie sprawach – mówi nam Michał Kabaciński, były poseł, a teraz PR-owiec. – Po trzecie, to też gra na polaryzację między PiS a Platformą. Taka polaryzacja ma też zatrzymać impet Trzeciej Drogi – dodaje Kabaciński.
Kiedy wybory samorządowe i wybory do Parlamentu Europejskiego
Prace w Sejmie i kolejne decyzje rządu (Tusk na koniec 2023 r. zapowiedział m.in. projekt o związkach partnerskich oraz zmianę finansowania Kościołów) będą równoległe z kampaniami wyborczymi. Już w najbliższych tygodniach premier Tusk ogłosi termin wyborów samorządowych, najpewniej na 7 kwietnia 2024 roku.
Czytaj więcej
Ponad połowa badanych przez IBRiS uważa, że premier Donald Tusk nie wypełnił jeszcze swojej przedwyborczej obietnicy zapewnienia napływu środków z...
Do tych wyborów szykuje się zarówno PiS, jak i nowa koalicja. Jeśli chodzi o koalicję, to wraca też pytanie dotyczące formatu startu. Już po wyborach parlamentarnych politycy Lewicy – jak Robert Biedroń – zaczęli wspominać o tzw. Pakcie Samorządowym, czyli utworzeniu jednej listy Koalicji 15 października w wiosennych wyborach na poziomie sejmików. Biedroń mówił też o analogicznym Pakcie Europejskim przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. W Polsce wybory do PE odbędą się w niedzielę 9 czerwca. Decyzje nowej koalicji o formacie startu mają zapadać w najbliższych tygodniach. Ale więcej wskazuje na to, że powtórzy się układ z wyborów do Sejmu, czyli trzy bloki wyborcze.
PiS planuje na 11 stycznia demonstrację w Warszawie, w styczniu ma też odbyć się zjazd czy też zlot środowisk prawicowych. Do połowy miesiąca partia Kaczyńskiego ma też zdecydować o kandydatach na prezydentów w największych miastach. – Nastroje są bardzo bojowe – słyszymy od jednego z ważnych polityków PiS.