Sondaż: Teka premiera nie dla polityka PiS

Prezydent Andrzej Duda nie powinien powierzać misji tworzenia rządu kandydatowi PiS – wynika z sondażu IBRiS dla „Rzeczpospolitej”.

Publikacja: 06.11.2023 13:17

Sondaż: Teka premiera nie dla polityka PiS

Foto: Fotorzepa/ Jakub Czermiński

Po wyborach zarówno PiS, jak i dotychczasowa opozycja uznały, że to przedstawiciel właśnie ich obozów powinien dostać zadanie budowy nowego rządu. Teoretycznie wybory wygrało PiS i to ono powinno dostać szansę tworzenia gabinetu, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Jednak politycy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki, sugerują, że możliwe jest uzyskanie przez partię Jarosława Kaczyńskiego większości w nowym Sejmie.

W ubiegłym tygodniu pojawiły się nieoficjalne informacje, że PiS prowadzi rozmowy z przedstawicielami innych partii w Sejmie, przede wszystkim z PSL. Ludowcy zaprzeczali, by taki wariant był możliwy. Premier odwoływał się do potencjalnego poparcia w rozmowie z Interią w ubiegłym tygodniu. – Chcę odwołać się do tych posłów Trzeciej Drogi, Konfederacji i innych klubów, którym bliski jest program społeczny, suwerennościowy i kwestia walki z nielegalną migracją – powiedział Mateusz Morawiecki we wspominanym wywiadzie.

Pierwsze posiedzenie Sejmu planowane jest na 13 listopada. Wtedy Sejm wybierze marszałka. Według pierwszych powyborczych zapowiedzi, które płynęły z otoczenia Andrzeja Dudy, do tego czasu prezydent miał zdecydować, komu powierzy zadanie budowania gabinetu.

Prezydent jeszcze w październiku przeprowadził rozmowy z przedstawicielami wszystkich klubów, które znajdą się w nowym parlamencie. Politycy z jego otoczenia, jak i sam Duda mówili, że rozmowy dotyczyły m.in. kwestii bezpieczeństwa narodowego. – Każdemu prezydent Duda mówił dwie rzeczy: po pierwsze, że te konsultacje są na poważnie, że nie zawracałby głowy formacjom politycznym, gdyby podjął wcześniej decyzję, a po drugie, że nie dzieje się nic takiego, by skracać kadencję – mówił po zakończeniu konsultacji Marcin Mastalerek, szef gabinetu prezydenta, na antenie Radia RMF. Zapowiedział też, że prezydent nie będzie się spieszył z decyzją, komu powierzy misję tworzenia rządu.

Sam prezydent po zakończeniu konsultacji przyznał, że „mamy dziś dwóch poważnych kandydatów na stanowisko premiera”. Wymienił nazwisko Mateusza Morawieckiego oraz lidera Koalicji Obywatelskiej Donalda Tuska.

Politycy opozycji od dnia wyborów przekonują, że uzyskanie większości – 248 posłów – powinno być argumentem dla prezydenta, by w pierwszym kroku konstytucyjnym wskazał Donalda Tuska jako kandydata na premiera.

W poniedziałek rano Marcin Mastalerek oznajmił, że Andrzej Duda decyzję już podjął i poinformuje o niej wieczorem w specjalnym telewizyjnym orędziu.

PiS i Konfederacja myślą podobnie

Co myślą o tym ankietowani przez IBRiS na zlecenie „Rzeczpospolitej”? Blisko 40 proc. badanych (37,3 proc.) uważa, że szansę tworzenia rządu powinien dostać polityk PiS. 22,3 proc. ankietowanych twierdzi tak zdecydowanie, a 14,9 proc. uważa, że tworzeniem rządu „raczej” powinien się zająć właśnie polityk PiS. Ogólny wynik – 37,3 proc. – to nieco więcej, niż PiS otrzymało w wyborach. Z sondażu wynika bowiem, że za takim rozwiązaniem opowiada się przede wszystkim elektorat PiS (82 proc.) oraz Konfederacji (45 proc.).

Tomasz Sitarski

Zdecydowana większość ankietowanych uważa jednak, że prezydent nie powinien wskazywać na polityka PiS – to blisko 60 proc. badanych (58 proc.). Przy tym aż 48,1 proc. „zdecydowanie” nie zgadza się z tym, by to kandydat PiS otrzymał misję tworzenia rządu. „Raczej” nie zgadza się 9,9 proc. Zgody na powierzenie misji tworzenia rządu politykowi PiS nie ma rzecz jasna w gronie wyborców Koalicji Obywatelskiej – przeciw jest 99 proc. jej elektoratu, Lewicy – 100 proc., oraz Trzeciej Drogi – 87 proc.

Nasi rozmówcy zarówno z okolic PiS, jak i opozycji przekonują, że decyzja Andrzeja Dudy będzie sygnałem, jak może wyglądać kohabitacja między rządem wywodzącym się z dzisiejszej opozycji a prezydentem – aż do wyborów prezydenckich w 2025 roku.

Czytaj więcej

Bogusław Chrabota: Sondaż pokazuje, że wyborcy PiS nie pogodzili się z porażką. Co teraz nas czeka?

Plan Jarosława Kaczyńskiego

Politycy opozycji od dnia wyborów przekonują, że uzyskanie przez opozycję większości  248 posłów  powinno być argumentem dla prezydenta, by w pierwszym kroku konstytucyjnym wskazał Donalda Tuska jako kandydata na premiera. Politycy PiS tymczasem przekonują, że możliwe jest stworzenie większości przez partię Jarosława Kaczyńskiego. W poniedziałek planowane jest spotkanie klubu PiS  z udziałem posłów wybranych w tej kadencji. Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami prezes Kaczyński ma przekazać plany dotyczące nadchodzącej kadencji. 

Sondaż został przeprowadzony w dn. 3-5 listopada 2023 r. na 1100-osobowej grupie respondentów.

Po wyborach zarówno PiS, jak i dotychczasowa opozycja uznały, że to przedstawiciel właśnie ich obozów powinien dostać zadanie budowy nowego rządu. Teoretycznie wybory wygrało PiS i to ono powinno dostać szansę tworzenia gabinetu, ale nie ma zdolności koalicyjnej. Jednak politycy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki, sugerują, że możliwe jest uzyskanie przez partię Jarosława Kaczyńskiego większości w nowym Sejmie.

Pozostało 91% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Tomasz Siemoniak o wydarzeniach w USA. Polskie służby analizują zamach
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Zatrzymanie Marcina Romanowskiego. Pałac Prezydencki: Tusk wprowadza nowe standardy
Polityka
Donald Tusk przegrywa w sprawie aborcji, To komplikuje plany koalicji
Polityka
Tomasz Siemoniak: SOP analizuje to, jak doszło do zamachu na Donalda Trumpa
Polityka
Lewica znów składa ustawę o depenalizacji aborcji. Czarzasty wysyła Sawickiego na wakacje
Polityka
Patryk Jaki: Polska prawica powinna postawić na Trumpa. Tylko on postawi tamę