Mateusz Morawiecki pytany o to, kto jest odpowiedzialny za porażkę wyborczą PiS przekonywał, że PiS wybory wygrał.
Mateusz Morawiecki pytany o porażkę wyborczą PiS mówi, że PiS wygrał wybory
- Na PiS zagłosowało ponad 7,6 mln osób, chciałem przede wszystkim za to podziękować. Jesteśmy pierwszą partią w historii III RP która trzeci raz z rzędu wygrała wybory. To świadczy o ogromnym zaufaniu. Jednocześnie ta wygrana, aby została dopełniona, musi zakończyć się taką lub inną koalicją - odparł.
Czytaj więcej
Pierwszy raz podczas obowiązywania tej konstytucji (z 1997 roku) mamy sytuację, że ten kto zwycięża nie ma teoretycznie koalicjanta - mówił w rozmo...
PiS wygrał wybory parlamentarne z poparciem 35,38 proc. głosów, co przełożyło się na 194 mandatów w Sejmie, o 37 mniej niż wynosi bezwzględna większość. Większością dysponują z kolei Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Nowa Lewica, które mają razem 248 mandatów. Kandydatem tych partii na premiera jest Donald Tusk.
- My jesteśmy gotowi podjąć współpracę z każdym, komu leży na sercu dobro Polski - przekonywał Morawiecki.
Dopytywany o to czy odpowiedzialność za wynik, który nie daje PiS-owi dużych szans na dalsze rządy, odpowiedzialny jest on, prezes PiS Jarosław Kaczyński, czy sekretarz generalny PiS, Krzysztof Sobolewski, który podał się do dymisji, Morawiecki odparł, że "ma inne spojrzenie na tę sprawę".
Czytaj więcej
Z chwilą zwycięstwa demokratycznej opozycji było jasne, że Bruksela uwolni 57 mld euro dla Polski. Reszta to technikalia.
- Mamy milion głosów więcej niż kolejna partia w parlamencie. 194 mandaty, kolejna partia 37 czy 38 mandatów mniej. To dobry wynik. Pewnie że liczyliśmy na nieco lepszy wynik, ale taka jest decyzja narodu polskiego i oczywiście szanujemy tę decyzję, a co z niej się wykluje - zobaczymy - stwierdził.
Z kim PiS mógłby stworzyć koalicję?
- To największa partia w parlamencie zwykle miała jako pierwsza szansę na tworzenie rządu po ukonstytuowaniu się Sejmu - zaznaczył też Morawiecki. - Kadencja Sejmu, jeśli dobrze pamiętam, trwa do 12 listopada - dodał.
Możliwości koalicyjne PiS sięgają wszędzie tam, gdzie jest dobra wola współpracy dla dobra Polski
- Możliwości koalicyjne PiS sięgają wszędzie tam, gdzie jest dobra wola współpracy dla dobra Polski, dla pójścia drogą środka, dla stabilności, dla spokoju, a nie dal różnego rodzaju szaleństw, odwracania tej polityki społecznej - mówił Morawiecki. - Jeżeli się nie powiedzie będziemy patrzyli wszystkim rządzącym na rękę. Mamy bardzo mocny klub w parlamencie. Jesteśmy gotowi do wszystkich koalicji z tymi, którzy mają dobrą wolę pójścia drogą środka - podsumował.
Do "potencjalnych koalicjantów" Donalda Tuska Morawiecki apelował aby "zerknęli do tego co się dzieje z obietnicami, tzw. konkretami" KO od których - jak mówił - "już następuje odwrót". - Nie jestem pewien czy każdy chciałby zaczynać rządy od złamania obietnic wyborczych - dodał.
A czy Morawiecki przedstawił prezydentowi Dudzie jaką większość mógłby zbudować?
- Ja pokazałem panu prezydentowi kilka bardzo istotnych dla funkcjonowania państwa polskiego obszarów: polityka społeczna, polityka bezpieczeństwa, obrona suwerennego prawa Polaków do decydowania o tym czym mają jeździć, co mają jeść i pan prezydent podejmie decyzję komu powierzyć misję tworzenia rządów, to jest jego prerogatywa - odparł premier.