Włodzimierz Czarzasty: Zlikwidować CBA i IPN, naprawiać TVP

Czy my nie przyzwyczailiśmy się do tych wszystkich świństw, które nam PiS serwował? - mówił w rozmowie z TVN24 Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy, pytany o sugestie, że politycy opozycji mogli być podsłuchiwani tuż przed wyborami.

Publikacja: 23.10.2023 07:51

Włodzimierz Czarzasty

Włodzimierz Czarzasty

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Czarzasty był pytany o słowa byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika, który w TVN24 pytał publicznie szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, czy prawdą jest, że podczas odprawy w Lucieniu, dwa dni przed wyborami, zdecydowano o podsłuchiwaniu przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych. Wiceszefowie MSWiA zaprzeczają tym oskarżeniom.

Czytaj więcej

Były szef CBA pyta o podsłuchiwanie opozycji przed wyborami. Reakcja MSWiA

Służby podsłuchiwały opozycję przed wyborami? Włodzimierz Czarzasty: Na wynik to nie wpłynęło

- Mam do tego dystansik. Jeśli by się tak zdarzyło to się dowiemy, wcześniej czy później. Nie chodzi o rok, dwa, trzy. Moim zdaniem chodzi o miesiąc albo dwa. Ktoś zacznie sypać, albo pojawią się dokumenty - odparł Czarzasty.

Jeśli chodzi o CBA, jeśli chodzi o IPN, uważamy, że te instytucje powinny być zlikwidowane

Włodzimierz Czarzasty, lider Nowej Lewicy

- Z drugiej strony: nawet jeśli podsłuchiwali przez trzy-cztery ostatnie dni to na wynik wyborów to nie wpłynęło, na wynik powołania koalicji też to nie wpłynie - dodał. - W związku z czym to wszystko nie ma takiego wielkiego znaczenia, poza znaczeniem ustrojowym, państwowym. Ale czy my nie przyzwyczailiśmy się do tych wszystkich świństw, które nam PiS serwował? - pytał.

Jednocześnie Czarzasty podkreślił, że za inwigilowanie opozycji - w tym szefa sztabu wyborczego PO w czasie kampanii wyborczej w 2019 roku, Krzysztofa Brejzy - "musi przyjść kara, bo zbrodnia się odbyła".

Włodzimierz Czarzasty: Lewica nie głosowała za powołaniem CBA, chętnie podniosę rękę za jego rozwiązaniem

Wicemarszałek kończącego kadencję Sejmu był następnie pytany czy elementem tej kary ma być likwidacja CBA, o czym pisze poniedziałkowa "Rzeczpospolita".

Czytaj więcej

Pożegnanie z CBA. Partie opozycyjne są zgodne, że pora je zlikwidować

- Nie głosowała Lewica za powołaniem CBA, w związku z czym ja chętnie podniosę za tym rozwiązaniem rękę. Ja jestem daleki od likwidowania wszystkich po kolei instytucji, które robiły świństwa. Ja uważam, że jak coś jest chore, to trzeba to leczyć. Mówię np. o Telewizji Publicznej. Jestem przeciwko temu, by Telewizję Publiczną rozwiązywać - odparł.

- To bardzo populistyczne i proste hasła: "wszystko zlikwidujemy". Wszystko zlikwidujemy i zostaniemy z niczym? - pytał.

- W sprawie CBA mieliśmy akurat jasne stanowisko. Jeśli chodzi o CBA, jeśli chodzi o IPN, uważamy, że te instytucje powinny być zlikwidowane - zastrzegł jednocześnie.

- Lewica była przeciwko, od początku, jednej i drugiej instytucji. Głosowała przeciwko. W koalicji będziemy ze strukturami, które powoływały te ciała. Ale przecież wybaczamy i prosimy o wybaczenie - dodał nawiązując do faktu, że PO głosowała za powołaniem CBA i IPN.

Czarzasty był pytany o słowa byłego szefa CBA, Pawła Wojtunika, który w TVN24 pytał publicznie szefa MSWiA Mariusza Kamińskiego, czy prawdą jest, że podczas odprawy w Lucieniu, dwa dni przed wyborami, zdecydowano o podsłuchiwaniu przedstawicieli ugrupowań opozycyjnych. Wiceszefowie MSWiA zaprzeczają tym oskarżeniom.

Służby podsłuchiwały opozycję przed wyborami? Włodzimierz Czarzasty: Na wynik to nie wpłynęło

Pozostało 88% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
„Rzecz w tym”: Areszt dla Romanowskiego. „Gdyby chciał mataczyć, to mógł to zrobić już sto razy”
Materiał Promocyjny
Mity i fakty - Czy to prawda, że elektryczne auta palą się częściej niż spalinowe?
Polityka
Prokuratura wróciła do sprawy fikcyjnych asystentów europosłów PiS
Polityka
Mirosław Oczkoś: Warto pamiętać, kto rozkręcił przemysł nienawiści
Polityka
Nie tylko Konfederacja współpracuje z AfD. Niemcy podpisali się pod projektami PiS
Polityka
Najnowszy sondaż "Rzeczpospolitej": Polacy nie chcą płacić więcej ministrom