- Dzisiaj o godzinie 11 (nastąpi) podpisanie paktu senackiego. W końcu i nareszcie, i myślę, że w przeciwieństwie do PiS-u dzisiaj możemy powiedzieć, że jesteśmy gotowi do wyborów do Senatu. To w PiS dzisiaj się nadal kłócą, to w PiS nadal nie ma propozycji dotyczących Senatu. My dziś powiemy jasno i wyraźnie: opozycja demokratyczna jest gotowa wystawić swoich kandydatów i kandydatki w wyborach do Senatu.
Czytaj więcej
Czy pakt senacki wreszcie się narodzi? Odwlekając ogłoszenie wspólnych kandydatów, opozycyjne ugrupowania same sobie utrudniają walkę z PiS.
Czym jest pakt senacki?
Tzw. pakt senacki to porozumienie na mocy którego jego uczestnicy w jednomandatowych okręgach wyborczych do Senatu nie wystawiają przeciwko sobie kandydatów.
Taki pakt opozycja zawarła przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku i przyniósł on jej większość (51 mandatów) w Senacie.
Obecnie opozycja ma liczyć nawet na 60-65 mandatów do izby wyższej. Rozmowy na temat paktu senackiego, które toczyły się od wiosny, przeciągały się jednak, a w pewnym momencie Biedroń mówił nawet, że zostały zawieszone.
Robert Biedroń: Ryszard Petru nie został zgłoszony do paktu senackiego
- Ja byłem dość krytyczny w pewnym momencie wobec prac nad paktem senackim. Widziałem próby storpedowania tego dobrego pomysłu, który zaprezentowaliśmy cztery lata temu - przyznał.
Biedroń był następnie pytany czy w ramach paktu senackiego w wyborach wystartuje Ryszard Petru. - Nie został zgłoszony ostatecznie - odparł. - Ale może jeszcze dzisiaj się coś zmieni, ostatnie spotkanie jest o 10:30. My chcemy, żeby to była najlepsza lista kandydatów i kandydatek do Senatu na świecie - dodał.
- Jeżeli Ryszard Petru zostałby zaproponowany przez któreś z ugrupowań powinniśmy tę kandydaturę bardzo uważnie rozpatrzyć. Nie został zaproponowany - mówił też Biedroń, który zapowiedział, że Lewica "będzie otwarta" jeśli któreś z ugrupowań będzie chciało zamienić jednego ze swoich kandydatów na Ryszarda Petru.
Biedroń mówił też o krytycznym stanowisku Lewicy wobec ewentualnej kandydatury byłego wicepremiera. Romana Giertycha w wyborach do Senatu.
- Wobec Romana Giertycha jest wiele zastrzeżeń. Proszę się nie dziwić emocjom, że człowiek, który zasłynął z tego, że cenzurował podręczniki szkolne, cenzurował (Witolda) Gombrowicza, wprowadził Młodzież Wszechpolską na salony, jest ojcem chrzestnym Konfederacji, mówił "nie" dla Unii Europejskiej, był wicepremierem w rządzie (Jarosława) Kaczyńskiego, budzi ogromne emocje społeczne - stwierdził.
Europoseł mówił też, że kandydatem Lewicy w wyborach nie będzie Jan Hartman, który "nie został zgłoszony przez SdPl".
Biedroń apelował też do Joanny Senyszyn, aby "nie rozbijała paktu senackiego" i nie startowała w wyborach do Senatu w Warszawie przeciwko Magdalenie Biejat, kandydatce paktu senackiego.
- 15 października to moment, w którym musimy dokonać zmiany, na którą czekaliśmy osiem lat - podkreślił.
Robert Biedroń wezwał też całą opozycję do zbojkotowania referendum, które PiS chce zorganizować 15 października. - Jarosław Kaczyński zadaje pytania z tezą. Chce nam ukraść wybory - stwierdził.