USA o Polsce: Będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO

Zdaniem rzecznika Departamentu Stanu USA Matthew Millera, słowa Łukaszenki o "wycieczce wagnerowców do Polski" są „kolejnymi z serii nieodpowiedzialnych”. - Jeśli będzie to konieczne, oczywiście będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO - zaznaczył.

Publikacja: 25.07.2023 09:35

USA o Polsce: Będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO

Foto: AFP

W niedzielę Aleksander Łukaszenko na spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem powiedział, że najemnicy z Grupy Wagnera zaczęli "stresować" władze Białorusi, ponieważ chcą wyjechać na Zachód. - Może nie powinienem tak mówić, ale powiem, że wagnerowcy zaczęli nas stresować. Proszą o wyjazd na Zachód: "Pozwólcie nam jechać! - stwierdził. Dodał, że najemnicy Jewgienija Prigożyna mówili mu o "wycieczkach do Warszawy i Rzeszowa”. - Rzeszów jest dla nich nie do przyjęcia. Kiedy walczyli pod Artemowskiem (Bachmut -red.), wiedzieli, skąd pochodzi sprzęt wojskowy. Mają to w sobie: Rzeszów to kłopoty. Oczywiście zgodnie z umową trzymam ich w centrum Białorusi. Nie chciałbym ich tam przerzucać. Ponieważ ich nastroje są złe. I trzeba przyznać, że wiedzą, co się dzieje wokół Państwa Związkowego - mówił Łukaszenko.

Do słów białoruskiego prezydenta odniósł się rzecznik Departamentu Stanu USA. Jak zaznaczył podczas spotkania z mediami Matthew Miller, "Stany Zjednoczone będą bronić każdego centymetra terytorium NATO".

Czytaj więcej

Łukaszenko w rozmowie z Putinem: Wagnerowcy chcą jechać na wycieczkę do Warszawy i Rzeszowa

Stany Zjednoczone odpowiadają Putinowi i Łukaszence

Matthew Miller powiedział na spotkaniu z mediami, że "jest tylko jeden kraj w regionie, który zademonstrował nie tylko zamiar, ale gotowość do inwazji na swoich sąsiadów i jest to Rosja, a nie Polska, czy inny kraj regionu". - Chcę powtórzyć, że nasz sojusz z Polską jest silny i jeśli będzie to konieczne, oczywiście będziemy bronić każdego centymetra terytorium NATO - zapewnił.

Wcześniej słowa Łukaszenki skomentował także amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW), którego analitycy zaznaczyli, że doniesienia tego rodzaju „to tylko element wojny informacyjnej, a rozmieszczone na Białorusi oddziały Grupy Wagnera nie są w stanie zagrozić ani Polsce, ani Ukrainie”. Zdaniem ISW "nic nie wskazuje na to, by bojownicy Wagnera dysponowali na Białorusi ciężkim uzbrojeniem niezbędnym do przeprowadzenia poważnej ofensywy przeciwko Ukrainie lub Polsce bez znacznego dozbrojenia”. Analitycy podkreślili również, że siły Wagnera na Białorusi nie stanowią żadnego zagrożenia militarnego dla Polski ani Ukrainy, "dopóki nie zostaną ponownie wyposażone w sprzęt zmechanizowany”. "Nawet wtedy nie stanowiłyby one znaczącego zagrożenia dla NATO” – podkreślono.

Czytaj więcej

Putin i Łukaszenko spotkają się po ostrzeżeniu Rosji przed agresją na Białoruś

Łukaszenko: Rozczłonkowanie Ukrainy i przekazanie ziem Polsce jest nie do przyjęcia

W niedzielnej rozmowie z Putinem mówił również o przekazaniu ukraińskich terenów Polsce. - Widzieliśmy to sześć miesięcy temu. Rozmawialiśmy o tym wcześniej. Jest to dla nas nie do przyjęcia. Oderwanie zachodniej Ukrainy, rozczłonkowanie Ukrainy i przekazanie ziem Polsce jest nie do przyjęcia. A jeśli jest to konieczne dla zachodniej ludności Ukrainy, to oczywiście będziemy ich wspierać. Proszę o przedyskutowanie i rozważenie tej kwestii. Oczywiście chciałbym, abyście nas w tym wsparli. Jeśli będzie takie wsparcie i zachodnia Ukraina poprosi o taką pomoc, to oczywiście udzielimy pomocy i wsparcia zachodniej ludności Ukrainy - mówił.

Łukaszenko wspomniał o rozmieszczeniu polskiego wojska w pobliżu granicy z Białorusią. 

- Jedna z polskich brygad znajduje się obecnie 40 kilometrów od Brześcia, a inna - około 100 kilometrów od Grodna - powiedział.

W niedzielę Aleksander Łukaszenko na spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem powiedział, że najemnicy z Grupy Wagnera zaczęli "stresować" władze Białorusi, ponieważ chcą wyjechać na Zachód. - Może nie powinienem tak mówić, ale powiem, że wagnerowcy zaczęli nas stresować. Proszą o wyjazd na Zachód: "Pozwólcie nam jechać! - stwierdził. Dodał, że najemnicy Jewgienija Prigożyna mówili mu o "wycieczkach do Warszawy i Rzeszowa”. - Rzeszów jest dla nich nie do przyjęcia. Kiedy walczyli pod Artemowskiem (Bachmut -red.), wiedzieli, skąd pochodzi sprzęt wojskowy. Mają to w sobie: Rzeszów to kłopoty. Oczywiście zgodnie z umową trzymam ich w centrum Białorusi. Nie chciałbym ich tam przerzucać. Ponieważ ich nastroje są złe. I trzeba przyznać, że wiedzą, co się dzieje wokół Państwa Związkowego - mówił Łukaszenko.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Czy Netanjahu zostałby aresztowany w Niemczech?
Polityka
Putin o śmierci Raisiego: Rosyjskie śmigłowce doleciały bez problemu
Polityka
Król Karol III odwołuje oficjalne wyjścia. Pałac Buckingham podał powód
Polityka
Bloomberg: Joe Biden nie pojedzie na Szczyt Pokojowy w Szwajcarii. Chce dogonić Trumpa
Polityka
Krytykujesz wojnę? Nie lubisz Putina? Gdzie trafiają rosyjscy "polityczni"
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy