Jarubas był na początku pytany o to czy koalicja PSL i Polski 2050, Trzecia Droga, może się rozpaść jeszcze przed wyborami.
PSL i Polska 2050 pójdą do wyborów razem? "PSL przygotowany na różne sytuacje"
- Nie zajmujemy się plotkami, ruszamy w kampanię, czy prekampanię w istocie. Spotykamy się w różnych miejscach, nasi liderzy, Władysław Kosiniak-Kamysz i Szymon Hołownia spotykają się z mieszkańcami - odparł.
Skutkiem łamania praworządności jest choćby to, że nie mamy dziś środków z KPO, pod znakiem zapytania są środki z Funduszu Spójności
Na pytanie czy oznacza to, że Jarubas całkowicie ucina ten temat, europoseł zastrzegł, że PSL "jest przygotowany na różne sytuacje, jako ludowcy, najbardziej doświadczona partia w historii".
- Natomiast umówiliśmy się, chcemy dowieźć to do końca - dodał potwierdzając, że plan polega na pójściu do wyborów Polski 2050 i PSL w ramach koalicyjnego komitetu wyborczego Trzecia Droga (z progiem wyborczym na poziomie 8 proc.).
Dlaczego PSL nie poparł rezolucji PE ws. Polski?
Następnie Jarubas był pytany o wstrzymanie się europosłów PSL od głosowania nad rezolucją ws. Polski w PE, w której europarlamentarzyści wyrażają zaniepokojenie zmianami w Kodeksie wyborczym, ustawą "lex Tusk" i wzywają do wysłania do Polski pełnej misji obserwacyjnej OBWE w czasie wyborów parlamentarnych.
Czytaj więcej
My musimy przypilnować wyborów tutaj w Polsce, nikt za nas tych wyborów nie wygra - mówił w rozmowie z TVN24 prezes PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Europoseł PSL odparł, że kwestia praworządności niepokoi PSL o czym politycy tej partii "wielokrotnie mówili".
- Skutkiem łamania praworządności jest choćby to, że nie mamy dziś środków z KPO, pod znakiem zapytania są środki z Funduszu Spójności. Natomiast jeśli chodzi o to głosowanie, konsekwentnie jako ludowcy w tych głosowaniach (nie głosujemy - red.), w których nie chodzi tylko o wezwanie, by rząd przestał łamać europejskie wartości... tam był również zapis, że KE będzie mogła zastosować wszelkie możliwe środki, łącznie z zawieszaniem pieniędzy dla Polski. My jesteśmy przeciwko praktykom polskiego rządu, a nie przeciwko Polakom - wyjaśnił.
Czy oznacza to, że PSL zgadza się z opinią polityków PiS, którzy przekonują, że rezolucja miała charakter antypolski?
- Nie, ona piętnowała fatalne praktyki rządu. Uznaliśmy, że nie weźmiemy udziału w tym głosowaniu. To oczywiście nie zmienia naszej krytycznej oceny sytuacji tego, co robi rząd PiS-u w relacjach z UE. Samo to, że zablokowane jest 700 mld zł to znacząco wpływa, np. na rentowność obligacji - wyjaśnił.