Szczyt w Wilnie. Ukraina zła na NATO

Szczyt w Wilnie obiecuje nowe wsparcie dla Ukrainy oraz członkostwo w sojuszu w przyszłości. Dla Kijowa to za mało.

Aktualizacja: 12.07.2023 06:05 Publikacja: 12.07.2023 03:00

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg (na zdjęciu z prezydentem USA Joe Bidenem) przekonywał, że

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg (na zdjęciu z prezydentem USA Joe Bidenem) przekonywał, że oferta sojuszu dla Ukrainy to bardzo dobra wiadomość. Kijów ma zupełnie inne zdanie

Foto: AFP

„Będziemy w stanie wystosować zaproszenie dla Ukrainy, gdy sojusznicy zgodzą się i zostaną spełnione warunki” – tak brzmi fragment komunikatu przyjętego we wtorek przez 31 sojuszników. Te słowa, jeszcze na etapie projektu, wywołały wielkie niezadowolenie ukraińskiego prezydenta, które wyraził komunikatem opublikowanym na Twitterze.

– To bezprecedensowe i absurdalne, gdy nie ustalono ram czasowych ani zaproszenia, ani członkostwa Ukrainy. I jednocześnie dodaje się niejasne sformułowania o „warunkach” nawet w przypadku zaproszenia Ukrainy – napisał Wołodymyr Zełenski. Według niego dla Rosji oznacza to motywację do dalszego terroru.

Najpierw zwycięstwo Ukrainy

Jednomyślne sformułowanie w komunikacie nie oznacza, że wszyscy sojusznicy myślą to samo w sprawie członkostwa Ukrainy w NATO. Polska, państwa bałtyckie i Wielka Brytania opowiadały się za dalej idącymi sformułowaniami, ale ostatecznie trzeba było znaleźć kompromis, który uwzględniałby obawy innych, w tym Niemiec, ale przede wszystkim USA. Kompromis, który rozczarował Ukrainę.

Czytaj więcej

Sekretarz Generalny NATO: Ukraina będzie członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego

Stanowisko NATO wyjaśniał jego sekretarz generalny Jens Stoltenberg. Przekonywał, że to dla Ukrainy bardzo dobra wiadomość. Bo po pierwsze, w przeciwieństwie do podobnie brzmiącego zaproszenia z 2008 r. teraz usuwa się warunek w postaci wykonania planu dochodzenia do członkostwa (ang. MAP – Membership Action Plan), zatem proces, który miał być dwuetapowy, teraz będzie składał się z jednego etapu.

Po drugie, kraje NATO oraz kraje G7 przygotowują pakiety znaczącego wsparcia militarnego dla Ukrainy. O nowym sprzęcie poinformowały Niemcy, Francja i USA, postępują też prace nad szkoleniem pilotów i przygotowaniem myśliwców F-16 dla Ukrainy.

 To bezprecedensowe i absurdalne, gdy nie ustalono ram czasowych ani zaproszenia, ani członkostwa Ukrainy. I jednocześnie dodaje się niejasne sformułowania o „warunkach” nawet w przypadku zaproszenia Ukrainy

Wołodymyr Zełenski

I to zdaniem Stoltenberga jest kluczowe. – To jest najpilniejsze zadanie na teraz – wsparcie Ukrainy, żeby zwyciężyła w tej wojnie. Przecież, jak tego nie dokona, to i tak żadnego zaproszenia do NATO nie będzie – argumentował Norweg. Według niego z tą prostszą – bez MAP – procedurą dochodzenia do członkostwa, z dostawami sprzętu, szkoleniami żołnierzy i innymi programami wsparcia Ukraina jest bliżej NATO niż kiedykolwiek.

Dowodem na to ma też być powołanie Rady NATO-Ukraina, której pierwsze spotkanie odbędzie się już w środę z udziałem prezydenta Zełenskiego. – Tam będziemy dyskutować jak partnerzy – powiedział Stoltenberg. Choć warto powiedzieć, że w przeszłości istniała rada NATO-Rosja i nie było to powodem zbliżenia Rosji do członkostwa w NATO.

300 tys. żołnierzy NATO w pełnej gotowości

NATO na tym szczycie przyjęło nowe regionalne plany obrony. – To najbardziej kompletny plan obrony od czasów zimnej wojny. Będziemy mieli 300 tys. wojsk w stanie wysokiej gotowości, w tym znaczące komponenty powietrzny i morski – powiedział szef sojuszu. I podkreślał też, jak ważne dla całego NATO, a szczególnie dla regionu Morza Bałtyckiego, jest przyjęcie Finlandii i Szwecji do sojuszu.

Czytaj więcej

Sven Biscop, ekspert think tanku: W NATO wracają plany z czasów zimnej wojny

Ta pierwsza już w nim formalnie jest, ta druga już prawie weszła do NATO po tym, jak dosłownie na kilka godzin przed rozpoczęciem szczytu swoje weto zniosła Turcja. Ku zaskoczeniu, bo w ostatnich tygodniach mnożyła problemy, mimo że faktycznie Sztokholm spełnił wszystkie stawiane mu warunki: zmienił konstytucję, żeby uchwalić nowe prawo antyterrorystyczne ułatwiające zatrzymywanie takich osób, jak członkowie kurdyjskiej organizacji PKK, przekazał kilku oskarżonych do Turcji, zniósł embargo na dostawy broni do Turcji i doszło już nawet do pierwszych dostaw, ustanowiono też mechanizm wymiany informacji wywiadowczych.

Co na szczycie w Wilnie ugrał Erdogan?

W ostatnich dniach Turcy najpierw wyrazili niezadowolenie z demonstracji w Sztokholmie, której uczestnicy spalili Koran. A w przeddzień szczytu NATO również przedstawili zaskakujący postulat przyspieszenia negocjacji akcesyjnych z UE, którymi Erdogan wydawał się nie przejmować od lat.

Ostatecznie jednak Erdogan zgodził się na przekazanie do parlamentu aktu ratyfikacji członkostwa Szwecji w NATO. Ustępstwo Erdogana akurat w tym momencie nieco dziwi, biorąc pod uwagę jego ostatnie wypowiedzi. Ale sam fakt poparcia członkostwa Szwecji w NATO oczekiwany był od dawna. Ankara wiele na swoim oporze ugrała. Zyskała w Sztokholmie ważnego sojusznika, jeśli chodzi o walkę z terroryzmem, ale także o swoje interesy w UE.

Czytaj więcej

Szwecja już prawie w NATO. Turcja zaskoczyła wszystkich i wycofała swój sprzeciw

Premier Ulf Kristerssen już powiedział, jak ważne jest unowocześnienie unii celnej między Turcją i UE i wprowadzenie ułatwień wizowych. A USA mogą się teraz zgodzić na dostawy myśliwców F-16, które wcześniej prezydent Joe Biden łączył właśnie ze zniesieniem tureckiego weta.

Formalnie rzecz biorąc, ratyfikacji nie dokonał jeszcze parlament Węgier, ale szef MSZ tego kraju wcześniej zapowiedział, że Węgry ustąpią, gdy będzie zgoda Turcji.

„Będziemy w stanie wystosować zaproszenie dla Ukrainy, gdy sojusznicy zgodzą się i zostaną spełnione warunki” – tak brzmi fragment komunikatu przyjętego we wtorek przez 31 sojuszników. Te słowa, jeszcze na etapie projektu, wywołały wielkie niezadowolenie ukraińskiego prezydenta, które wyraził komunikatem opublikowanym na Twitterze.

– To bezprecedensowe i absurdalne, gdy nie ustalono ram czasowych ani zaproszenia, ani członkostwa Ukrainy. I jednocześnie dodaje się niejasne sformułowania o „warunkach” nawet w przypadku zaproszenia Ukrainy – napisał Wołodymyr Zełenski. Według niego dla Rosji oznacza to motywację do dalszego terroru.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Nausėda czy Šimonytė, kto będzie prezydentem Litwy? Trwa liczenie głosów
Polityka
Miedwiediew komentuje słowa Sikorskiego. "Amerykanie są ostrożniejsi niż Polacy"
Polityka
Donald Trump wygwizdany i wybuczany na konwencji
Polityka
Czy Netanjahu zostałby aresztowany w Niemczech?
Polityka
Putin o śmierci Raisiego: Rosyjskie śmigłowce doleciały bez problemu
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy