Prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, była premier Beata Szydło i ministrowie rządów PiS – to tylko część osób, wobec których Lewica przedstawi akty oskarżenia za łamanie prawa podczas ostatnich kadencji.
Czytaj więcej
Pomysł przeprowadzenia referendum w sprawie tzw. „przymusowej relokacji” jest tak zły, że PiS postanowiło podzielić się nim z opozycją. Ta odmówiła...
Na sobotniej konwencji partii Razem, Nowej Lewicy i Wiosny zostaną przedstawione „materiały dowodowe”, zebrane przez zespół prawników, w sprawie 10–12 przedstawicieli obozu władzy, którym będzie można postawić zarzuty prokuratorskie lub skierować wnioski do Trybunału Stanu. Wśród oskarżonych nie ma Jarosława Kaczyńskiego.
Spisane czyny polityków Prawa i Sprawiedliwości
– Uważamy, że w chaosie informacyjnym i historii, która przyspieszyła, z oczu ginie nam ważna kwestia, która stanie przed opozycyjnym rządem: rozliczenie ośmiu lat rządów PiS – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Śmiszek, pod przewodnictwem którego pracował zespół prawników przygotowujący „białą księgę”, czyli materiały, z którymi w przyszłości będzie się mogła zapoznać niezależna prokuratora, jak mówi poseł Lewicy, oraz marszałkowie Sejmu i Senatu.
„Proponujemy powstanie Komisji Sprawiedliwości i Prawa (...) Zadaniem komisji powinno być zbadanie naruszeń prawa stanowiących zagrożenie dla demokracji i rządów prawa w VIII i IX kadencji Sejmu RP oraz wskazanie osób dopuszczających się tych naruszeń” – czytamy w dokumencie, który w sobotę ma zostać przedstawiony na konwencji.
Czytaj więcej
Według 65 proc. ankietowanych w szpitalach publicznych nie powinna obowiązywać klauzula sumienia, którą stosują lekarze odmawiający przerwania ciąż...
Zakres działania komisji miałby objąć badanie zagrożeń dla demokracji i naruszeń prawa o różnym charakterze (np. sprzeniewierzenie się misji nadawców publicznych).
Podczas konwencji mają zostać przedstawione z nazwiska osoby, które dopuściły się łamania prawa, jak Andrzej Duda (m.in. za odmowę odebrania ślubowania od legalnie wybranych sędziów TK, ułaskawienie Mariusza Wąsika i Mariusza Kamińskiego), Beata Szydło (m.in. za niepublikowanie wyroków TK), ale też Zbigniew Ziobro (m.in. za sprzeniewierzenie środków w Funduszu Sprawiedliwości), Jacek Sasin (wybory kopertowe) czy Krzysztof Tchórzewski (nieudana inwestycja elektrowni Ostrołęka).
– Jeśli nie rozliczymy obecnych rządów za nadużycia, to kolejne pozwolą sobie na więcej – tłumaczy motywację Lewicy poseł Śmiszek.
Czas na Jarosława Kaczyńskiego nadejdzie w dalszej kolejności
Komisja miałaby być złożona z prawników cieszących się autorytetem, sędziów Trybunału Stanu i Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, byłych dziekanów wydziałów prawa, a jej prace byłyby jawne i trwałyby pół roku. Komisja nie miałaby uprawnień sądu, nie mogłaby karać i nakładać sankcji, a przed swoje oblicze mogłaby jedynie zapraszać. Po sześciu miesiącach prac komisja ma sporządzić raport dla marszałka Sejmu i Senatu, który mógłby służyć jako podstawa wniosku do postawienia decyzyjnych przedstawicieli władzy przed Trybunał Stanu lub skierowania wniosków do prokuratury.
Czytaj więcej
Spotkanie w sprawie migrantów w KPRM, awaryjny wywiad prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego dla PAP w sprawie rządowego projektu ułatwiającego wydawan...
Lewica chce również zainicjować debatę nad zmianami dotyczącymi Trybunału Stanu, „który przez obowiązujące przepisy jest ciałem martwym”.
Na pytanie o odpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego słyszymy w Lewicy, że rola wicepremiera jako osoby, która „wpływa na podejmowanie decyzji, w tym łamanie prawa i narażenie Skarbu Państwa na straty”, będzie sprawdzana w dalszej kolejności. Dziś PiS ma inne problemy.
Błędne rozporządzenie
– Inicjatywa była zdecydowanym błędem – tak Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP skomentował wycofanie się rządu z rozporządzenia w sprawie pracowników zagranicznych. PiS podtrzymuje jednak chęć organizacji referendum w sprawie uchodźców.
Na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym posiedzeniu Sejm zajął się m.in. projektem ustawy zwiększającym świadczenie 500+ do 800 zł (nie od czerwca, jak chciała PO) i projektem zmieniającym zasady dotyczące referendum krajowego, dostosowującym je do przeprowadzania referendum razem z wyborami parlamentarnymi.