Reklama

Lewica chce komisji specjalnej i zmian w Trybunale Stanu. Cel: osądzić PiS

Podczas sobotniej konwencji Lewica przedstawi materiał dowodowy, który może posłużyć do postawienia aktów oskarżenia decyzyjnym politykom władzy.

Aktualizacja: 07.07.2023 06:24 Publikacja: 07.07.2023 03:00

Andrian Zandberg, Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń (od lewej) chcą  zmian w przepisach o Trybu

Andrian Zandberg, Włodzimierz Czarzasty i Robert Biedroń (od lewej) chcą  zmian w przepisach o Trybunale Stanu

Foto: Wojciech Olkuśnik/East News

Prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, była premier Beata Szydło i ministrowie rządów PiS – to tylko część osób, wobec których Lewica przedstawi akty oskarżenia za łamanie prawa podczas ostatnich kadencji.

Czytaj więcej

Spotkanie u premiera: Opozycja się podzieliła. I bardzo dobrze.

Na sobotniej konwencji partii Razem, Nowej Lewicy i Wiosny zostaną przedstawione „materiały dowodowe”, zebrane przez zespół prawników, w sprawie 10–12 przedstawicieli obozu władzy, którym będzie można postawić zarzuty prokuratorskie lub skierować wnioski do Trybunału Stanu. Wśród oskarżonych nie ma Jarosława Kaczyńskiego.

Spisane czyny polityków Prawa i Sprawiedliwości

– Uważamy, że w chaosie informacyjnym i historii, która przyspieszyła, z oczu ginie nam ważna kwestia, która stanie przed opozycyjnym rządem: rozliczenie ośmiu lat rządów PiS – mówi „Rzeczpospolitej” Krzysztof Śmiszek, pod przewodnictwem którego pracował zespół prawników przygotowujący „białą księgę”, czyli materiały, z którymi w przyszłości będzie się mogła zapoznać niezależna prokuratora, jak mówi poseł Lewicy, oraz marszałkowie Sejmu i Senatu.

„Proponujemy powstanie Komisji Sprawiedliwości i Prawa (...) Zadaniem komisji powinno być zbadanie naruszeń prawa stanowiących zagrożenie dla demokracji i rządów prawa w VIII i IX kadencji Sejmu RP oraz wskazanie osób dopuszczających się tych naruszeń” – czytamy w dokumencie, który w sobotę ma zostać przedstawiony na konwencji.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Sondaż. Pytanie o klauzulę sumienia. Zaskakujące odpowiedzi wyborców PiS

Zakres działania komisji miałby objąć badanie zagrożeń dla demokracji i naruszeń prawa o różnym charakterze (np. sprzeniewierzenie się misji nadawców publicznych).

Podczas konwencji mają zostać przedstawione z nazwiska osoby, które dopuściły się łamania prawa, jak Andrzej Duda (m.in. za odmowę odebrania ślubowania od legalnie wybranych sędziów TK, ułaskawienie Mariusza Wąsika i Mariusza Kamińskiego), Beata Szydło (m.in. za niepublikowanie wyroków TK), ale też Zbigniew Ziobro (m.in. za sprzeniewierzenie środków w Funduszu Sprawiedliwości), Jacek Sasin (wybory kopertowe) czy Krzysztof Tchórzewski (nieudana inwestycja elektrowni Ostrołęka).

– Jeśli nie rozliczymy obecnych rządów za nadużycia, to kolejne pozwolą sobie na więcej – tłumaczy motywację Lewicy poseł Śmiszek.

Czas na Jarosława Kaczyńskiego nadejdzie w dalszej kolejności

Komisja miałaby być złożona z prawników cieszących się autorytetem, sędziów Trybunału Stanu i Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, byłych dziekanów wydziałów prawa, a jej prace byłyby jawne i trwałyby pół roku. Komisja nie miałaby uprawnień sądu, nie mogłaby karać i nakładać sankcji, a przed swoje oblicze mogłaby jedynie zapraszać. Po sześciu miesiącach prac komisja ma sporządzić raport dla marszałka Sejmu i Senatu, który mógłby służyć jako podstawa wniosku do postawienia decyzyjnych przedstawicieli władzy przed Trybunał Stanu lub skierowania wniosków do prokuratury.

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Jak PiS w sprawie migrantów potknął się o własne nogi
Reklama
Reklama

Lewica chce również zainicjować debatę nad zmianami dotyczącymi Trybunału Stanu, „który przez obowiązujące przepisy jest ciałem martwym”.

Na pytanie o odpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego słyszymy w Lewicy, że rola wicepremiera jako osoby, która „wpływa na podejmowanie decyzji, w tym łamanie prawa i narażenie Skarbu Państwa na straty”, będzie sprawdzana w dalszej kolejności. Dziś PiS ma inne problemy.

Błędne rozporządzenie

– Inicjatywa była zdecydowanym błędem – tak Jarosław Kaczyński w rozmowie z PAP skomentował wycofanie się rządu z rozporządzenia w sprawie pracowników zagranicznych. PiS podtrzymuje jednak chęć organizacji referendum w sprawie uchodźców.

Na rozpoczynającym się w czwartek dwudniowym posiedzeniu Sejm zajął się m.in. projektem ustawy zwiększającym świadczenie 500+ do 800 zł (nie od czerwca, jak chciała PO) i projektem zmieniającym zasady dotyczące referendum krajowego, dostosowującym je do przeprowadzania referendum razem z wyborami parlamentarnymi.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama