Pociąg Władimira Putina: Prezydent Rosji podróżuje po kraju jak car

Wagon z salą sportową; specjalny z łaźnią turecką, gabinetem kosmetologa, sprzętem reanimacyjnym (w tym z respiratorem i defibrylatorem) – tak wygląd pociąg prezydenta Rosji.

Publikacja: 06.07.2023 13:53

Wnętrze pociągu Władimira Putina

Wnętrze pociągu Władimira Putina

Foto: Dossier

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 498

Wagony są rzecz jasna opancerzone. W tych przeznaczonych dla ochrony, są specjalne miejsca, gdzie po szybkim usunięciu obudowy pojawiają się strzelnice. Całość powinna wytrzymać ostrzał z kałasznikowów i odłamki większych pocisków.

Prawdopodobnie te przeznaczone dla samego Putina są mocniej opancerzone.

Dziennikarze z niezależnego, rosyjskiego Centrum Dossier, CNN i trzech mediów niemieckich przestudiowali dokumenty (w tym prezydenckiej ochrony FSO i rosyjskich kolei) i wykryli, że pociąg – wraz z wagonami jeszcze budowanymi – kosztował równowartość ok. 75,7 mln dolarów.

FSO (osobna, rosyjska służba specjalna Federalna Służba Ochrony chroniąca prezydenta) zapewnia ochronę przed podsłuchem oraz bezpieczną łączność. Do tego służy osobny, specjalny wagon.

Pociąg prezydencki Władimira Putina, cadillaki - patriarchy

Prezydent zaś zażyczył sobie oglądania w pociągu rosyjskiej telewizji. Naukowcy z Moskiewskiego Naukowo-Badawczego Instytutu Łączności opracowali specjalnie dla niego technologię pozwalającą wyeliminować przerywania i zmniejszyć opóźnienie odbioru sygnału telewizyjnego.

W sumie cały „prezydencki skład” liczy 22 wagony (w tym aż trzy restauracyjne), ale prezydent najczęściej korzysta z dziesięciu. Pociąg, którym poruszał się prawdziwy i ostatni car Rosji Mikołaj II posiadał 11 wagonów.

Ale wraz z nim jeździła liczna rodzina, a jedenasty wagon przeznaczony był na kaplicę. Putin zaś podróżuje samotnie: z żoną się rozwiódł, a kochanka i jej dzieci jeżdżą zazwyczaj osobno.

Część używanych przez prezydenta wagonów wyprodukowano jeszcze w Związku Radzieckim, np. dwa wagony-garaże. Wiadomo, że używał ich prawosławny patriarcha Rosji Cyryl, wożąc tam dwa swoje Cadillaki.

Pociąg zamiast samolotu, by ukryć podróże Władimira Putina

Jednak używanie prezydenckich wagonów przez inne osoby (nawet o tak wysokiej randzie, jak patriarcha) to rzadkie wyjątki. Dla samego Putina zaczęto budować wagony już w 2004 roku, a dziesięć lat później – wraz z początkiem agresji na Ukrainę – coraz częściej z nich korzystał.

Teraz budują dla niego dwa dodatkowe wagony. Jeden będzie wyposażony w „centrum multimedialne”. Nie wiadomo jednak, co to znaczy. Może na przykład służyć do prowadzenia wideokonferencji w trakcie podróży. Drugi zaś to kolejny wagon z salą treningową, gdzie m.in. będą hantle o wadze do ośmiu kilogramów.

Czytaj więcej

Peruki, młot kowalski, sztabki złota i broń. Co odkryto w willi Jewgienija Prigożyna?

Dwa kolejne wagony będą klasy „luks”. W jednym będą tylko cztery przedziały oraz bar, a w drugim sześć przedziałów. Firma Cirkon-Serwis, która budowała już część wagonów, planuje jeszcze dwa kolejne wagony restauracyjne (poza już istniejącymi trzema), wyposażone w środki łączności specjalnej oraz wagon-sala (dla jakichś uroczystości, ale jakie można organizować na torach kolejowych?).

Od drugiej połowy 2021 roku, gdy pełną parą ruszyły przygotowania do inwazji na Ukrainę, Putin porusza się nimi stale, unikając samolotów. Ostatnio prawdopodobnie tylko w czasie puczu Prigożina leciał samolotem z Moskwy do swej rezydencji na Wałdaju. Ale chodziło pewnie o szybką ucieczkę przed zbliżającymi się rebeliantami.

Czytaj więcej

Prigożyn stracił miłość Rosjan, ale odzyskał miliardy

Prezydencki pociąg ma dużo właścicieli

Z wcześniejszych dziennikarskich śledztw wiadomo, że co najmniej trzy rezydencje Putina (pod Moskwą, na Wałdaju i w okolicach Soczi) mają specjalne perony, do których przybywa jego pociąg.

Poprzednio sądzono, że formalnym właścicielem wagonów są dwie firmy z „rajów podatkowych” związane z przyjaciółmi Putina. Z obecnie otrzymanych przez dziennikarzy dokumentów wynika, że właścicieli jest więcej. Kilka nawet należy do rosyjskich kolei, inne mają utajnionych właścicieli, dwa zaś należą do firmy obsługującej rosyjską policję polityczną FSB.

Na co dzień są obsługiwane przez kilka dziesiątków pracowników prezydenckiej ochrony FSO. Zajmują się nim na niewielkim, ukrytym dworcu w Moskwie, w pobliżu placu Trzech Dworców – w północno wschodniej części stołecznego centrum.

Wagony są rzecz jasna opancerzone. W tych przeznaczonych dla ochrony, są specjalne miejsca, gdzie po szybkim usunięciu obudowy pojawiają się strzelnice. Całość powinna wytrzymać ostrzał z kałasznikowów i odłamki większych pocisków.

Prawdopodobnie te przeznaczone dla samego Putina są mocniej opancerzone.

Pozostało 94% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Polityka
Wszystkie drogi republikanów prowadzą do Trumpa
Polityka
Wybory na prezydenta Litwy. Nausėda znów pokonał Šimonytė
Polityka
Miedwiediew komentuje słowa Sikorskiego. "Amerykanie są ostrożniejsi niż Polacy"
Polityka
Donald Trump wygwizdany i wybuczany na konwencji
Polityka
Czy Netanjahu zostałby aresztowany w Niemczech?
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy