Sędziowie zagłosowali w piątek za uniemożliwieniem skrajnie prawicowemu byłemu prezydentowi Brazylii Jairowi Bolsonaro ponownego ubiegania się o urząd po orzeczeniu, że nadużył on swojej władzy i poddał w bezpodstawną wątpliwość funkcjonujący w kraju elektroniczny system głosowania.
Decyzja sądu oznacza, że 68-letni Bolsonaro nie będzie mógł startować w wyborach do 2030 roku.
Czterech z siedmiu sędziów najwyższego sądu wyborczego w kraju przyznało,że Bolsonaro nadużył swojej władzy, wykorzystując rządowe kanały komunikacji do promowania swojej kampanii i zasiewania wątpliwości co do głosowania.
Czytaj więcej
Policja przeszukała dom byłego prezydenta Brazylii Jaira Bolsonaro i skonfiskowała telefon polityka w związku z dochodzeniem w sprawie rzekomego sf...
Bolsonaro przysługuje prawo do odwołania się do Sądu Najwyższego. - To niesprawiedliwość wobec mnie, mój Boże w niebie! Wskażcie mi coś konkretnego, co zrobiłem przeciwko demokracji - mówił w czwartek w stolicy kraju.
W wywiadzie udzielonym na początku tego tygodnia Bolsonaro przyznał, że jego szanse na zwycięstwo są niewielkie. Wyrok wykluczy go z wyborów samorządowych w 2024 i 2028 roku, a także z wyborów parlamentarnych w 2026 roku. To nie koniec problemów byłego prezydenta Brazylii, wobec którego prowadzone są również inne postępowania. Ewentualne przyszłe wyroki skazujące mogą wydłużyć jego zakaz o lata i narazić go na karę pozbawienia wolności.
Były prezydent Fernando Collor de Mello i obecny prezydent Luiz Inácio Lula da Silva byli w przeszłości skazywani, ale przypadek Bolsonaro jest pierwszym, kiedy prezydent został zawieszony za naruszenie przepisów wyborczych, a nie za przestępstwo. Brazylijskie prawo zabrania kandydatom z wyrokami karnymi ubiegania się o urząd.
Czytaj więcej
W ciągu pierwszych pięciu miesięcy administracji prezydenta Luiza Inacio Luli da Silvy wylesianie brazylijskiej Amazonii spadło o 31 proc. w porów...
Bolsonaro nieznacznie przegrał wybory w październiku ubiegłego roku z lewicowym konkurentem Luizem Inacio Lulą da Silvą.
Bolsonaro mówi o politycznym procesie
Wybrany w 2018 r. na prezydenta, na fali popularności prawicowych przywódców, w tym jego politycznego idola, byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, Bolsonaro spotkał się z krytyką za trwającą wycinkę lasów i podejście do ograniczeń związanych z COVID-19.
Zdaniem Bolsonaro toczone przeciwko niemu postępowanie było politycznym polowaniem, którego celem było wykluczenie go ze startu w wyborach w 2026 roku i ułatwienie drogi do dalszych rządów politykom lewicy.
Wielu jego byłych sojuszników odwróciło się od niego, pokładając nadzieje w nowych prawicowcach politykach, takich jak gubernator Sao Paulo Tarcisio Freitas i gubernator Minas Gerais Romeu Zema.