Najwięcej uczestników sondażu wskazało na Prawo i Sprawiedliwość (23,2 proc.). Na drugim miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska (23,1 proc.).
Na kolejnych miejscach znalazły się Konfederacja (13,6 proc.), Lewica (8,4 proc.), AGROUnia (5,1 proc.), PSL (0,4 proc.).
Nikt z badanych nie wskazał na Polskę 2050 Szymona Hołowni.
Najwięcej badanych wybrało odpowiedź nie wiem/trudno powiedzieć (26,2 proc.)
Jakie odpowiedzi wskazywali wyborcy PiS, a jakie opozycji?
Wyborcy Zjednoczonej Prawicy w większości (57 proc.) wskazało KO jako ugrupowanie, które najbardziej sprzyja Rosji. Natomiast elektorat opozycji uważa, że najbardziej prorosyjskie ugrupowanie to PiS (42 proc.) i Konfederacja (25 proc.).
Czytaj więcej
Na bieżącym posiedzeniu Sejmu nie przewidujemy wyboru członków komisji do spraw badania wpływów rosyjskich - przekazał rzecznik PiS Rafał Bochenek...
Sondaż został przeprowadzony między 9 a 10 czerwca metodą CATI na ogólnopolskiej grupie 1000 osób.
Ustawa lex Tusk, czyli badanie wpływów rosyjskich w Polsce
29 maja, prezydent ogłosił, że podpisuje ustawę określaną mianem "lex Tusk" i - jednocześnie - skierował ją do TK w ramach kontroli następczej.
Tylu wyborców Zjednoczonej prawicy wskazało na KO jako ugrupowanie, które sprzyja Rosji
"Lex Tusk" to potoczna nazwa ustawy pozwalającej na powołanie komisji ds. badania rosyjskich wpływów w Polsce. Krytycy ustawy twierdzą, że jest ona niekonstytucyjna, ponieważ zapewnia komisji nadzwyczajne uprawnienia, zwalnia jej członków z odpowiedzialności za podejmowane w ramach prac w komisji działania, a także jest wymierzona personalnie w Donalda Tuska, o czym świadczy np. uzasadnienie projektu ustawy, w którym nazwisko Tuska pada. Ustawa wzbudziła niepokój UE i Departamentu Stanu USA w związku tym, że może być wykorzystana przeciw opozycji.
Zaledwie cztery dni później, 2 czerwca, prezydent zaproponował jednak nowelizację ustawy "lex Tusk".
Prezydent podkreślił w poniedziałek wagę transparentności życia publicznego. Wyraził pogląd, że opinia publiczna powinna bezpośrednio poznać fakty. - Dlatego zdecydowałem się na podpisanie ustawy, która w ostatnim czasie opuściła polski parlament, a dotyczy powołania specjalnej państwowej komisji, która ma wyjaśnić wpływy rosyjskie na kwestie związane z bezpieczeństwem Rzeczypospolitej w ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci - oświadczył Andrzej Duda.
- Nie ukrywam, że zbulwersowany zarzutami, które są ewidentnie nacechowane złą wolą, postanowiłem zrobić krok, który będzie swoistym sprawdzam. I to zarówno z obozu rządzącego, jak i z opozycji. Przygotowałem nowelizację ustawy, cały szereg przepisów, które w tej ustawie regulują dodatkowo, albo zmieniają te postanowienia, które wzbudzają największe kontrowersje - oświadczył w piątek prezydent.