Mówiąc o funkcjonowaniu prokuratury generalnej pod rządami ministra sprawiedliwości, Zbigniewa Ziobry, prezes PSL stwierdził, że "upolitycznienie prokuratury musi się skończyć".
- (Potrzebne jest) Oddzielenie funkcji ministra sprawiedliwości od prokuratora generalnego. Moim zdaniem - wybór powszechny prokuratora generalnego - mówił prezes PSL.
Czytaj więcej
Niby wszyscy wiedzą, że nie należy się kłócić w kampanii wyborczej z kolegami i koleżankami z opozycji, ale gen awanturnictwa polskiej klasy polity...
- Wybór prokuratora generalnego mógłby być połączony z wyborami prezydenckimi. Wybieramy prezydenta i prokuratora generalnego, prokuratora z doświadczeniem. To nie byłyby wybory o charakterze powszechnym. Musiałyby być spełnione określone warunki wykonywania tego zawodu. Chyba że stworzymy taką konstrukcję, że prokuratura będzie efektywna, ale będzie miała też kontrolę społeczną nad sobą - dodał.
Ja zawszę patrzę do góry, a nie w dół
Kosiniak-Kamysz był następnie pytany kiedy Polska 2050 i PSL ogłoszą wspólny start w wyborach parlamentarnych.
- Jest duża szansa, że najbliższe godziny przyniosą bardzo pozytywne informacje. Jest potrzebna jeszcze akceptacja obydwóch środowisk ostatecznej wersji porozumienia. Jesteśmy o krok od podania sobie ręki i ogłoszenia, że idziemy razem do wyborów. To się stanie w najbliższych godzinach - stwierdził.
Prezes PSL potwierdził też, że PSL i Polska 2050 wystartują jako koalicyjny komitet wyborczy, co oznacza, że muszą przekroczyć próg 8 proc. głosów, by wejść do Sejmu.
- Mówiliśmy od początku, że tutaj każdy chce zachować podmiotowość - podkreślił.
Na pytanie, czy nie obawia się tego progu, Kosiniak-Kamysz odparł, że PSL w ostatnich wyborach osiągnął 8,5 proc. poparcia "w bardzo trudnych warunkach". - Oczywiście, do końca będzie wielkie staranie, by ten wynik był najlepszy - dodał wskazując, że w sondażach wspólna lista PSL i Polski 2050 uzyskuje 14-15 proc. "nawet bez ogłoszenia wspólnego startu", co daje nadzieję, że ten wynik będzie nawet lepszy. - Ja zawszę patrzę do góry, a nie w dół - podsumował.
Kosiniak-Kamysz stwierdził też, że jest "zwolennikiem otwierania się na różne środowiska" i dodał, że na wsi "nie widzi przeciwnika oprócz PiS-u". W ten sposób odpowiedział na pytanie o to czy dopuszcza możliwość współpracy z AGROUnią i Porozumieniem.