Reklama

Unijny komisarz: Chodzi o owady zapylające, a nie o zalewanie polskich pól

Pola polskich rolników są całkowicie bezpieczne - zapewnia Virginijus Sinkevičius, unijny komisarz ds. środowiska, oceanów i rybołówstwa, odnosząc się do zarzutów sprawie jego Planu odtwarzania przyrody.
Virginijus Sinkevičius

Virginijus Sinkevičius

Foto: AFP

Przygotował pan Plan odtwarzania przyrody, przedstawiany jako „nowe europejskie prawo odnowy ekosystemu na rzecz ludzi, klimatu i planety”. W Polsce niektórzy skomentowali to jako plan zatopienia tysięcy polskich gospodarstw rolnych. Czy tak jest?

Virginijus Sinkevičius: To nieprawda. Celem tego prawa jest połączenie działań gospodarczych z wysiłkami odtwarzania przyrody. Zawiera ono tylko pewne wskazówki, a każde państwo członkowskie, na przykład Polska, będzie musiało samo przygotować swój plan i decydować, jak chce go zrealizować. Jest wskazówka w sprawie zazieleniania miast, co nie oznacza niszczenia miast i sadzenia w ich miejsce lasu. Przeciwnie, chodzi o to, by całkowicie połączyć rozwój miast, ekonomiczny i mieszkaniowy, z zachowaniem terenów zielonych, a jeżeli to możliwe, ich powiększeniem. Co do gospodarstw rolnych - wskazówki dotyczą owadów zapylających czy ptaków krajobrazu rolniczego. Nie ma nic o porzucaniu czy zalewaniu ziem uprawnych. 

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama