Zgorzelski został zapytany o to, jak ocenia działania rządu ws. kryzysu zbożowego, czyli niekontrolowanego napływu zboża z Ukrainy do Polski, który sprawił, że produkcja polskiego zboża znalazła się na granicy opłacalności.

Zgorzelski: PiS nie zadbał o tych, którzy karmią, żywią i bronią

- PiS nie powinien dopuścić do kryzysu zbożowego. Narzędzia, które zastosował rząd do poradzenia sobie z tą sytuacją są fatalne i spóźnione. Zboże powinno być kontrolowane i badane na granicy, zamiast tego rząd mówi o rzekomym "zbożu technicznym". Takiego pojęcia nie ma nawet w nomenklaturze rolniczej. A jeżeli faktycznie to zboże nie nadaje się do podania zwierzętom, to nie nadaje się niczego - stwierdził parlamentarzysta.

Od miesięcy mówiliśmy o tym, by wprowadzić embargo na ukraińskie zboże

Piotr Zgorzelski, Wicemarszałek Sejmu, poseł PSL

- Polscy rolnicy oczekują, że będą mogli sprzedać swoje zboże po cenach ze żniw. A obecnie ceny spadły o połowę, to jest realny problem - dodał.

Zdaniem wicemarszałka Sejmu, "sobotnia konwencja PiS-u dotycząca rolnictwa, nie przekonała rolników".

- Od miesięcy mówiliśmy o tym, by wprowadzić embargo na ukraińskie zboże. Rząd mówił wtedy, że nie da się tego zrobić. Teraz sam wprowadził zakaz importu tego zboża, tylko jest on średnio skuteczny - ukraińskie zboże dalej płynie przez Litwę i Łotwę. Nie będzie co z tym zbożem zrobić. Nadwyżka szacowana jest na poziomie 9 milionów ton. Kryzys na rynku zboża to dopiero początek Armagedonu. Nie będzie tak jak z węglem - sytuacja jest o wiele trudniejsza - podkreślił polityk.

Czytaj więcej

Fogiel o zbożu: Nie braliśmy pod uwagę, że cwaniacy będą zarabiać

Według Zgorzelskiego, "rząd zamknął oczy na to co wjeżdża do Polski, nie zdając sobie sprawy, że wpłynie to na obniżenie dochodów rolniczych".

- Obniżka cen spowodowana ilością zboża wpłynęła m.in. na wzrost paliwa i nawozów. Rząd nie zadbał o tych, którzy karmią, żywią i bronią - uważa poseł.

Wicemarszałek Sejmu odniósł się także do zarzutów polityków PiS-u, którzy oskarżają KE, za brak działań ws. kryzysu zbożowego.

- Kto w imieniu Polski jest w Radzie Europejskiej? Premier Mateusz Morawiecki. Kto w imieniu PiS-u zasiada w KE? Komisarz Janusz Wojciechowski. To oni są odpowiedzialni za tą sytuację, a nie mityczna UE - zaznaczył parlamentarzysta.

Polskie embargo na zboże z Ukrainy

Rząd po pilnym posiedzeniu Rady Ministrów 15 kwietnia zdecydował, że od soboty do końca czerwca żywość produkowana w Ukrainie nie może być importowana do Polski – czasowy zakaz przywozu objął zboża, mięso, mleko, jaja, owoce i warzywa. Podobną decyzję podjęły Węgry, które zasugerowały też, że zakaz może zostać przedłużony i obowiązywać po 30 czerwca, jeśli UE nie podejmie działań mających chronić węgierskich rolników.

17 kwietnia na wprowadzenie podobnego zakazu zdecydowała się Słowacja, a rozwiązanie takie rozważa również Bułgaria.

Zakaz importu ukraińskiej żywności do Polski wprowadzono po protestach rolników alarmujących, że spływające od kilku miesięcy do Polski tanie zboże z Ukrainy jest rozładowywane w polskich silosach i nie opuszcza naszego kraju, przez co cena zboża na rynku spada.

Ponadto, jak ujawniła „Rzeczpospolita”, prokuratura wszczęła śledztwo ws. mieszania zboża z Ukrainy, sprowadzanego do Polski jako tzw. zboże techniczne (takie zboże nie było kontrolowane na granicy) z polskim zbożem i sprzedawania go polskim młynom.

Żywność z Ukrainy jest sprowadzana do krajów UE bez cła od wiosny 2022 roku. Decyzja o zwolnieniu ukraińskich produktów z cła miała ułatwić funkcjonowanie ukraińskiej gospodarki w warunkach wojennych oraz umożliwić eksport ukraińskiej żywności zwłaszcza do czasu, gdy Rosjanie blokowali szlak transportowy przez Morze Czarne. Jednak, na mocy tzw. porozumienia zbożowego z 22 lipca 2022 roku szlak ten został odblokowany. Porozumienie to obowiązuje do 18 maja i może zostać przedłużone, ale Rosja stawia warunki, od których uzależnia wydanie zgody na przedłużenie porozumienia i nie wyklucza, że po 18 maja porozumienie wygaśnie.

Wolny handel z Ukrainą to efekt dwóch decyzji. Pierwsza to obowiązująca od 2017 roku umowa DCFTA – bardzo nowoczesna umowa handlowa przewidująca stopniowe znoszenie ceł i innych barier handlowych, której celem było zbliżanie Ukrainy do unijnych standardów gospodarczych i administracyjnych. Druga decyzja to rozporządzenie z 4 czerwca 2022 roku, będące reakcją na agresję Rosji. W tym akcie prawnym na rok znosi się wszystkie środki ochrony handlowej. KE już zaproponowała przedłużenie tego rozporządzenia o kolejny rok.

Polska swoją decyzją o zakazie importu produktów rolnych i żywności łamie oba te akty prawne, bo część produktów z polskiej listy jest zliberalizowana w ramach DCFTA, a część – w ramach antywojennego rozporządzenia. W żadnej z tych spraw Polska nie może działać samodzielnie.

Handel międzynarodowy jest wyłączną kompetencją UE, co oznacza, że państwa członkowskie nie mogą podejmować samodzielnych decyzji dotyczących negocjacji handlowych czy barier handlowych.