Mimo strat w ludziach i sprzęcie ani Rosja, ani Ukraina od miesięcy nie są w stanie znacząco zmienić przebiegu linii frontu. Powstaje wrażenie długotrwałego konfliktu na wyczerpanie, ograniczonego przede wszystkim do Donbasu.
Atak w Mińsku
Jednak przeszło setka tajnych i supertajnych dokumentów amerykańskiego wywiadu, które w ostatnich dniach pojawiły się w internecie, rysuje zupełnie inny obraz: wojny, która w każdej chwili może wylać się nie tylko poza Ukrainę, ale i poza Europę.
Czytaj więcej
Tajne amerykańskie dokumenty pokazują, że sytuacja – zarówno na froncie, jak i globalnie – jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogło się to w...
Być może najbardziej szokujące są cztery „niemożliwe do kontrolowania” scenariusze, jakich nie wyklucza Agencja Wywiadu Departamentu Obrony (DIA). To śmierć Władimira Putina, Wołodymyra Zełenskiego, likwidacja rosyjskiego dowództwa, ale także bezpośredni atak Ukraińców na Kreml. W ostatnim przypadku Amerykanie spodziewają się, że Moskwa ogłosiłaby powszechną mobilizację, a nawet szukała zemsty przy użyciu taktycznej broni jądrowej.
Czytaj więcej
Amerykański wywiad najwyraźniej głębiej spenetrował rosyjskie siły zbrojne niż swojego ukraińskiego sojusznika.
Innym sygnałem, że Biały Dom słabo kontroluje poczynania ukraińskiego sojusznika, jest uszkodzenie bardzo kosztownego rosyjskiego samolotu zwiadowczego A-50 pod koniec lutego pod Mińskiem. Dotąd przypisywano je białoruskim partyzantom. Okazuje się jednak, że mieli za tym stać agenci ukraińskiego SBU. Gdyby Białoruś odpowiedziała bezpośrednim zaangażowaniem w wojnę, obrona Ukrainy byłaby o wiele trudniejsza.
Czytaj więcej
Z dokumentów USA, które wyciekły do sieci, wynika, że za głośną akcją pod Mińskiem stali agenci ukraińskich służb. Przeciwnicy Łukaszenki zaprzeczają.
Amerykanie podsłuchali też Zełenskiego, gdy rozważał przeprowadzenie ataku na Rostow nad Donem, głęboko na terytorium wroga.
Ale przecieki rewidują też obraz izolowanej Rosji, która zaraz będzie zmuszona prosić o zawieszenie broni. Okazuje się, że pajęczyna Kremla sięga sojuszników Ameryki. Jednym z nich jest Egipt, który miał wyrazić gotowość dostarczenia broni i amunicji Rosjanom. Innym – Zjednoczone Emiraty Arabskie, które miały być otwarte na współpracę z rosyjskim wywiadem.
Czytaj więcej
Jeden z największych wycieków amerykańskich tajnych dokumentów może bezpośrednio wpłynąć na sytuację na froncie.
Strach Koreańczyków
Z kolei wysłannicy Grupy Wagnera, paramilitarnej struktury współpracującej z Kremlem, przedostali się na teren NATO, aby podjąć rozmowy z tureckimi władzami o dostawach broni i amunicji. Ta sama organizacja rozważa rozwinięcie działalności na Haiti, u boku Ameryki. A rosyjscy hakerzy przełamali zabezpieczenia systemu informatycznego regulującego system przesyłu gazu w Kanadzie i potencjalnie są w stanie go sparaliżować. Putin zachowuje też poważne wpływy w Korei Południowej. Seul, który ma duże zapasy amunicji i broni, nie chce ich przekazać Ukraińcom w obawie, że Rosja wesprze jego arcywroga, Koreę Północną.
Czytaj więcej
Dlaczego nie chcemy posprzątać tego mrowiska, które przez lata przekształciło się ze społeczności ludzi, którzy są gotowi coś rozwijać w tym kraju...