We wtorek premier Węgier przyleciał do Warszawy, by porozmawiać z premierem Mateuszem Morawieckim i wicepremierem Jarosławem Kaczyńskim, prezesem PiS. Tematem rozmów była sprawa sprzeciwu wobec tzw. mechanizmu praworządności.

Polska i Węgry nie zgadzają się na rozporządzenie wprowadzające powiązanie wypłat środków unijnych z kwestią praworządności. Zdaniem premiera Morawieckiego, rozwiązanie to jest arbitralne i może być stosowane z motywacji politycznych. Krytycy rozporządzenia wskazują też na jego niezgodność z traktatami.

- Węgry i Polska myślą o przyszłości Unii Europejskiej - powiedział po rozmowach Orban. - Stanowiska Polski i Węgier w tej chwili całkowicie się pokrywają. Musimy bronić traktatu o Unii Europejskiej, musimy bronić naszych interesów narodowych - zadeklarował.

Czytaj także:
Morawiecki: Być może będzie potrzebny kolejny szczyt UE

- Polska i Węgry wspólnie podtrzymują swoje stanowisko dotyczące konieczności rozdzielenia kwestii związanych z oceną praworządności od kwestii związanej z oceną budżetu unijnego, to znaczy chcemy, aby kryteria, które dotyczą budżetu unijnego, odnosiły się do budżetu unijnego i tylko do niego - oświadczył wieczorem rzecznik rządu Piotr Mueller.

Dowiedz się więcej: Spór o warunkowość. Polska i Węgry podtrzymują swe stanowisko

W Polskim Radiu szef MSZ był pytany o wypowiedź węgierskiego premiera, że Polska i Węgry są blisko zwycięstwa. Zdaniem Zbigniewa Raua słowa te mogą oznaczać, że oba kraje mają takie same zamierzenia negocjacyjne w kwestii stanowiska dot. funduszy unijnych i mechanizmu warunkowości oraz to, że kryterium zwycięstwa jest jedno - "takie, że uda nam się obronić zarówno funkcjonowanie traktatów europejskich, jak i konkluzje Rady Europejskiej z lipca".

- To znaczy, że mechanizm warunkowości, który sprowadza się do braku pewności prawa (...) nie będzie miał zastosowania - dodał minister.

Pytany, czy wypracowanie porozumienia na czwartkowym szczycie jest możliwe, szef MSZ ocenił, że tak. - Kompromis musi sprowadzać się do rzeczy fundamentalnej: warunkowość może być ograniczona wyłącznie do takiej ochrony budżetu Unii Europejskiej, która zabezpiecza przez działaniami o charakterze kryminalnym, mającym na celu sprzeniewierzenie tych środków - powiedział.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ

- Jeśli mechanizm warunkowości do tego będzie się sprowadzał, to jest to rzeczywiście bardzo realna podstawa do kompromisu - ocenił.

Zbigniew Rau dodał, że jeśli się to nie uda, to porozumienia w ciągu najbliższych dwóch dni nie będzie i "cała procedura zostanie najprawdopodobniej przedłużona, bądź będzie jeszcze jedno posiedzenie Rady Europejskiej, dodatkowe, w tym roku", albo też negocjacje zostaną przesunięte na przyszły rok, gdy prezydencję będzie sprawowała Portugalia.