- Na pewno tego tak nie zostawię. Tych, którzy inwigilowali swoich przeciwników politycznych, należy postawić przed Trybunałem Stanu - komentuje w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" ustalenia dziennika Karnowski.
Prezydent Sopotu był zaangażowany w kampanię wyborczą przed wyborami do Senatu w 2019 r., w których opozycja występowała wspólnie, we współpracy z samorządami, w ramach tzw. paktu senackiego (odnowionego niedawno przez KO, Polskę 2050, PSL i Nową Lewicę).
Czytaj więcej
Nadchodząca kampania wyborcza będzie brutalna. PiS wykorzysta służby, żeby uderzyć w opozycję – mówi Krzysztof Brejza, senator Koalicji Obywatelski...
Karnowski wspomina, że w czasie, gdy był inwigilowany za pośrednictwem Pegasusa, "jeździł po całej Polsce promując kandydatów (w wyborach do Senatu - red.)" oraz "prowadził negocjacje z PO, Lewicą i PSL ws. nazwisk", które znajdą się na listach wyborczych.
Pegasus to opracowane przez izraelską firmę NSO Group oprogramowanie szpiegowskie, za pomocą którego można przejąć niemal pełną kontrolę nad zainfekowanym telefonem, uzyskując dostęp nie tylko do przechowywanych w nim materiałów, ale także do kamery i mikrofonu, co pozwala na niemal pełną inwigilację posiadacza zainfekowanego urządzenia.
Karnowski wspomina, że w czasie, gdy był inwigilowany za pośrednictwem Pegasusa, "jeździł po całej Polsce promując kandydatów (w wyborach do Senatu - red.)"
Z materiałów, z którymi zapoznała się "Gazeta Wyborcza" wynika, że na telefon Karnowskiego polskie służby logowały się kilkanaście razy między listopadem 2018 a marcem 2019 roku.
Wcześniej ujawniono, że Pegasusem inwigilowani byli również m.in. obecny senator KO, Krzysztof Brejza, który był inwigilowany w 2019 roku, gdy kierował sztabem wyborczym Koalicji Obywatelskiej. Pegasusem inwigilowani mieli być również lider AGROUnii Michał Kołodziejczak, prokurator Ewa Wrzosek i były wicepremier Roman Giertych.