Na początku rozmowy Jarosław Kaczyński przyznał, że upadek Ukrainy byłby dla Polski "ogromnym niebezpieczeństwem" i trzeba zrobić wszystko, aby kraj obronił się przed Rosją.
Z tego powodu Polska po rozpoczęciu inwazji podjęła szybkie i energiczne działania. - Można powiedzieć, że postawiliśmy wszystko na jedna kartę, zgodnie z interesem państwa, którym jest przede wszystkim bezpieczeństwo - mówił Kaczyński.
Dodał, że to, iż po rozpoczęciu exodusu narodu ukraińskiego, w Polsce nie powstały obozy dla uchodźców, bo Polacy otworzyli przed nimi swoje domy, "bardzo dobrze świadczy o naszym społeczeństwie".
Duża część rozmowy poświęcona była polityce Niemiec wobec Rosji i niechęci Berlina do zerwania współpracy z Moskwą, ponieważ wtedy, zdaniem prezesa, "wzrastała pozycja Niemiec".
- Trudno było Rosji zaatakować Ukrainę, jeśli przez ten kraj płynęły surowce do Europy, stąd ponura rola rurociągów Nord Stream. Bez tego ta wojna byłaby praktycznie niemożliwa - ocenił Kaczyński.
Stwierdził też, że Niemcy wciąż chcą, aby Polska była niepodległym, ale niewielkim i mało znaczącym państwem w UE. - W koncepcji niemieckiej Polska powinna być daleko za nimi. Jesteśmy wielkim narodem z trudną, ale piękną historią i my się na taką koncepcje nie zgadzamy - oświadczył prezes.
Prezes PiS stwierdził, że obecna władza wykorzystuje fakt rosnącej roli Polski w świecie i dąży do tego, by Polska była krajem dobrze uzbrojonym i rządzonym przez tych, którym zależy na jego podmiotowości.
- Lepiej być zadłużonym na zbrojenia niż okupowanym - stwierdził.- Prezydent USA w rozmowach przedstawił bardzo interesujące perspektywy bezpieczeństwa dla naszego regionu. Jeżeli chcemy uczestniczyć w tym przedsięwzięciu, to musimy się zbroić.
Pytany o środki z KPO, które wciąż nie dotarły do Polski, Kaczyński powiedział, że jest to duża suma, która "by nam pomogła", ale do tego potrzebna jest "współpraca".
Czy "kamienie milowe" związane z SN odblokują te środki? - Jest protokół z obrad KE, w którym jest napisane, że jeśli je osiągniemy, środki otrzymamy. Czy UE już się tak zdegenerowała, że jej zapisy nie są dla niej istotne, nie wiem - mówił prezes.
Kaczyński oświadczył, że Polska powinna być i będzie w UE, robi też wszystko, aby środki z KPO otrzymać. Trzeba jednak w UE przywrócić praworządność. Przyjdzie czas na zasadę, że jeśli coś jest dozwolone w jednym kraju, to jest też dozwolone w innych - mówił prezes..
Prowadząca nawiązała do listu prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego do Kaczyńskiego, którzy zarzucił prezesowi PiS, że jest przeciwnikiem wolności. Wspomniała o programie C40.
Czytaj więcej
Chcę to mocno podkreślić: my jesteśmy za wolnością, nie chcemy sztucznych ograniczeń w imię jakichś ideologii - mówił w wywiadzie dla tygodnika "Si...
- Lewica bardzo często uważała, że realizacja jej agendy społecznej jest wolność, a w istocie chodziło o niewolę z represjami. I to jest wyraźnie tradycja, w której tkwi pan Trzaskowski. Twierdzenie, że nie nawidzę wolności to wyraz nienawiści Trzaskowskiego do wszystkich, którzy mają inne poglądy. A to właśnie umiarkowany konserwatyzm jest gwarantem wolności człowieka, odrzucając szaleńcze pomysły - mówił Kaczyński.