Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak poinformował w środę, że zwrócił się do Niemców o przekazanie Ukraińcom systemów Patriot, które wcześniej proponowano Polakom. Przed wylotem na szczyt V4 premier Mateusz Morawiecki był pytany o to, czy ta decyzja była z nim konsultowana. 

Czytaj więcej

Rząd chce, by niemieckie Patrioty nie trafiły do Polski, a na Ukrainę

- Po tragicznym wypadku w Przewodowie wiemy, że wschodnia granica Polski i zachodnia granica Ukrainy, to jest ten sam obszar, ta sama przestrzeń. Chcielibyśmy, aby ta przestrzeń była jak najlepiej chroniona, aby ukraińskie miasta były chronione. Stamtąd uciekają fale uchodźców do Polski. Obawiamy się kolejnej wielkiej fali. Rozmawialiśmy o tym, jak najlepiej wykorzystać tę niemiecką propozycję. Robimy wszystko, aby zapewnić jak największe bezpieczeństwo w tej części Polski - mówił premier.

Szef rząd komentował również wypowiedź byłego premiera Wielkiej Brytanii Borisa Johnsona, który powiedział, że Niemcy chcieli szybkiej kapitulacji władz w Kijowie. 

- Długie pierwsze miesiące wskazywały na ociąganie się naszych zachodnich partnerów. Nie tylko Niemiec, ale Niemiec w szczególności. To najsilniejsza gospodarka UE, to jeden z największych eksporterów broni. Co oni chcieli posłać początkowo na Ukrainę? 5000 hełmów? Powinni pomagać od samego początku, by bronić bezpieczeństwa Europy. Gdy Ukraina padnie, Putin pójdzie dalej. Dalej będzie uzależniał Europę od swoich surowców, a my chcemy powiedzieć, że nie ma powrotu. Niemcy chyba też to zaczęli rozumieć - powiedział Morawiecki.

Premier zapowiedział, że na szczycie V4 będzie rozmawiał z Viktorem Orbanem na temat zgody Węgier na jak najszybsze przystąpienie Finlandii i Szwecji do NATO.

- To obiecałem pani premier Sannie Marin w niedzielę, kiedy rozmawialiśmy i o tym także rozmawiam z innymi przywódcami w Unii Europejskiej - przekazał.