Minister rolnictwa i rozwoju wsi był w radiowej Jedynce pytany, czy zagrożone są płatności bezpośrednie dla rolników. - Plan strategicznej polityki rolnej na lata 2023-27 mamy zatwierdzony, nie ma żadnych warunków wpisanych w ten plan, których byśmy nie spełniali - odparł dodając, że warunki są "tak naprawdę techniczne".
- Również trwają płatności bezpośrednie w tej chwili z planu poprzedniego, bo to jest okres przejściowy, więc od października wypłacane są zaliczki dla rolników na poczet płatności bezpośrednich, wypłacimy ponad 10 mld zł w październiku i listopadzie - mówił Henryk Kowalczyk.
Czytaj więcej
Kurek z unijnymi pieniędzmi zostanie odkręcony, jak zmieni się rządy na praworządne – uważa prof. Leszek Balcerowicz, twórca Forum Obywatelskiego R...
Wicepremier został dopytany, czy nie ma żadnych sygnałów, że "coś może zostać zablokowane". Odwołała się przy tym do słów twórcy Forum Obywatelskiego Rozwoju, byłego wicepremiera i byłego szefa NBP. W rozmowie z "Rzeczpospolitą" prof. Leszek Balcerowicz ocenił, że kurek z pieniędzmi unijnymi będzie odkręcony, kiedy w Polsce zmienią się rządy na praworządne.
- To skandaliczny szantaż, myślę, że nieuprawniony przez Balcerowicza, żeby wypowiadać takie słowa - skomentował Kowalczyk. - Na pewno ja przy funduszach rolniczych takich zagrożeń nie widzę. Trwają wypłaty i plan, który jest na przyszłe lata, jest również zatwierdzony, więc nie ma żadnych podstaw, żeby jakkolwiek poddawać w wątpliwość te płatności - podkreślił.
W rozmowie z "Rz" prof. Balcerowicz był też pytany, czy należy ograniczyć programy socjalne, np. 500+. Odparł, że niezbędne jest ograniczenie deficytu. - Przedmiotem wyboru będzie to, na ile się to będzie robiło wskutek podwyżki podatków, a na ile wskutek obniżania określonych wydatków - powiedział.
Minister rolnictwa został w piątek zapytany, jak rozumie słowa Balcerowicza.
- Rozumiem, że (program 500+ - red.) zostanie zlikwidowany - odparł. - Zresztą, Balcerowicz słynie z oszczędzania na budżecie, tak robił na początku lat 90., niszcząc polską gospodarkę absolutnie, doprowadzając do bezrobocia 30-40 proc. Ja pamiętam te czasy, być może niektórzy już nie - dodał.
- Taki ekonomista jak Balcerowicz powinien być trzymany z daleka od finansów publicznych państwa szczególnie, a już na pewno od portfeli rodzin, więc to, że nie mówi wprost to oznacza tyle, że chce zlikwidować (500+ - red.), tylko tyle, że w tym momencie jak zbliżają się wybory to nie chce tego przyznać wprost - ocenił wicepremier Kowalczyk.