Lista propagandystów rosyjskich jest bardzo długa i pewnie zawierałaby kilkaset nazwisk. Chodzi o kilkanaście stacji telewizyjnych, rozgłośni radiowych i portali informacyjnych, które kreują opinię publiczną. Odkąd w kraju de facto wprowadzono wojskową cenzurę, w Moskwie już nie ma wolnych mediów.
– Rola rosyjskich propagandystów w agresji przeciw Ukrainie jest bardzo ważna, a może i decydująca. Stoją na czele maszyny informacyjno-propagandowej i „zombizują” ludzi z ekranu telewizora – mówi „Rzeczpospolitej” Mychajło Paszkow, analityk ds. międzynarodowych kijowskiego Centrum im. Razumkowa. – Ich odpowiedzialność leży na jednej szali z odpowiedzialnością żołnierzy, którzy tu, w Ukrainie, toczą wojnę. Propagandyści dokonują ludobójstwa w przestrzeni informacyjnej, przedstawiając naród ukraiński jako naród „drugiego gatunku”, odmawiając nam prawa do państwowości – dodaje. Przekonuje, że w przyszłości powinni siedzieć na ławie oskarżonych wraz ze zbrodniarzami wojennymi przed międzynarodowym trybunałem karnym.