Norymberga dla heroldów wojny

Ludzie podający się za rosyjskich dziennikarzy napędzają wojnę w Ukrainie. Są jej ideologami. Usprawiedliwiają zbrodnie i do nich nawołują. Po wojnie powinni być osądzeni i wykluczeni z kręgów cywilizowanego świata.
Norymberga dla heroldów wojny

Foto: rp.pl

Proszę potraktować to, co tu piszę, jako wyrzut sumienia dziennikarza. Wiem, w jakich czasach żyjemy, ile można postawić zarzutów mediom. Jak bywają stronnicze, jak skażone polityką czy komercją. Jak bardzo potrafi rozplenić się w nich fake news. Ile musimy robić, by utrzymać zaufanie naszych odbiorców.

Niemniej tu, w krajach demokratycznych, przynajmniej w większości wciąż wiemy, czym jest prawda i co znaczy dziennikarstwo. Inaczej jest na wschodzie. Wojna z Ukrainą wyłączyła w Rosji zawodową przyzwoitość. Prawdziwi dziennikarze umilkli, a ci, którzy zostali przy głosie, zaczęli służyć morderczej propagandzie. Dostrzegamy to ze zdziwieniem i przerażeniem. Ludzie podający się za dziennikarzy nie tylko usprawiedliwiają tę brutalną wojnę, nie tylko przyznają rację moralną kremlowskim zbrodniarzom, ale – co najgorsze – napędzają machinę nienawiści i pogardy dla ludzkiego życia. Kiedy się ich słucha i czyta, przypominają się najgorsze wzorce czasów niemieckiego nazizmu. Ścigają się z ludobójczym tonem hitlerowskiego „Der Stürmer”. Są cynicznymi następcami Goebbelsa i Streichera. Bezpośrednio odpowiadają za śmierć tysięcy ludzi.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Promowane treści