- Raport, który był przygotowywany długo, w sposób bardzo pieczołowity, pokazał niezwykle konstruktywnie, szeroko, analizując każdy detal, jak przebiegała katastrofa nad lotniskiem w Smoleńsku - mówił premier.

- Zaangażowanie do tego zespołu międzynarodowych ekspertów o światowej sławie, przeprowadzenie żmudnych badań, doprowadziło nas do wyciągnięcia wniosków, do możliwości wyciągnięcia wniosków, jakie były przyczyny tego, że tak niewysoko nad ziemią, samolot, który uderzył w tą ziemię, rozpadł się na wiele drobnych kawałków, że ciała zostały rozrzucone na ogromne odległości - kontynuował.

Czytaj więcej

Maciej Lasek: Prawda o Smoleńsku znana jest od 11 lat

- To wszystko wskazuje na to, że wnioski zostały wyciągnięte w sposób właściwy - dodał.

- Niektórzy zarzucali, że prace komisji trwają długo. Weźmy pod uwagę to, że nie mieliśmy dostępu do głównego dowodu, wraku. Wrak został bezprawnie zatrzymany. Ogromne błędy, które były winą rządu Donalda Tuska, spowodowały, że wrak do Polski nie trafił. Śledztwo trafiło w ręce tych, którym zależało na ukryciu prawdziwych przyczyn, prawdziwych dowodów - zauważył premier.

Jestem przekonany, że prokuratura doprowadzi wreszcie do odpowiednich aktów oskarżenia

Mateusz Morawiecki, premier

- Już wkrótce, za tydzień, dwa, trzy, bardzo dokładny raport zostanie przedstawiony opinii publicznej. Zachęcam, by wszyscy, którzy chcą przeanalizować przyczyny katastrofy, zapoznali się z tym raportem. Wtedy, myślę że możemy utrzymać narodową jedność i przyznać jednocześnie, że Rosjanie są zdolni do wszystkiego, zdolni do takiej zbrodni, o której ciężko było wcześniej pomyśleć. Dziś podkomisja zebrała na to wystarczająco dużo dowodów, żeby okazało się to niestety prawdą - podsumował.

- Jestem przekonany, że prokuratura doprowadzi wreszcie do odpowiednich aktów oskarżenia - i to jest to, co możemy zrobić na polu krajowym. Będziemy domagali się również sprawiedliwości na forum międzynarodowym przed odpowiednimi trybunałami - zakończył wypowiedź Morawiecki.