Złożony w Sejmie projekt zmian konstytucji przewiduje możliwość dokonania konfiskaty majątków rosyjskich oligarchów powiązanych z Kremlem, a także wyjęcie wydatków na armię z reguły budżetowej.

Dowody sympatii (Konfederacji) do niektórych idei geopolitycznych rosyjskich to nie jest nic nowego

Radosław Sikorski, były szef MSZ

- Jeśli chodzi o wydatki, to do tej pory rząd ukrył setki miliardów złotych długu w BGK, więc wydaje mi się, że trzeba najpierw sprawdzić stan finansów państwa. Do tej pory ukrywali ten dług skutecznie - mówił Sikorski.

- Podejrzewam, że chodzi o granie na czas, o to, aby gadać a nie robić - dodał były szef MSZ w kontekście zgłoszonych propozycji zmian w konstytucji.

Sikorski był następnie pytany o wstrzymanie się posłów Konfederacji w czasie głosowania w sprawie tzw. ustawy sankcyjnej wymierzonej w Rosję. - Jestem zbulwersowany, ale nie zaskoczony. Dowody ich sympatii do niektórych idei geopolitycznych rosyjskich, czy do tego pseudotradycjonalizmu (Wladimira) Putina, to nie jest nic nowego - stwierdził.

Sikorski był też pytany o zawieszenie Rosji w Radzie Praw Człowieka ONZ.

- Mam nadzieję, że to jest przygrywka do czegoś więcej. Rosja została już wyrzucona z G8, z Rady Europy. Łamie przepisy OBWE i ONZ, gdzie jest członkiem RB ONZ. Rosja wykorzystuje swoje członkostwo w RB ONZ jako immunitet na swoje zbrodnie wojenne, bo sądzi, że to ją ochroni przed odpowiedzialnością przed Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości. Kraj, który się zachowuje tak jak Rosja, nie powinien być w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, powinien być zawieszony - stwierdził Sikorski.

Były szef MSZ zwrócił przy tym uwagę, że "nie było głosowania ws. uznania Rosji za sukcesora ZSRR". - Karta Narodów Zjednoczonych nadal mówi o Związku Radzieckim - przypomniał były szef dyplomacji.

Sikorski był pytany o to czy w UE Niemcy są hamulcowym, jeśli chodzi o wprowadzenie sankcji wobec Rosji obejmujących sektor energetyczny.

- Myśmy wczoraj w PE przegłosowali twarde sankcje: ropa, gaz, węgiel. Niemcy to poparli, po długiej dyskusji. Podejrzewam, że Niemcy są hamulcowym w tej sprawie, ponieważ sobie policzyli jakie będą skutki dla ich gospodarki. To nie będą skutki zerowe. Nasz rząd domaga się jak najtwardszych możliwych sankcji. Jestem ciekaw czy policzył sobie, jakie będą koszty rekompensat dla polskich firm czy to produkujących nawozy sztuczne, czy to dla piekarni i polskich biznesów, które miały już gigantyczne podwyżki cen gazu.