Koniec Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia. Instytucja ma zmienić nazwę na Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego – jednego z najwybitniejszych polskich myślicieli o Wschodzie w czasach zimnej wojny. Centrum zmieni też zakres swej działalności. Powodem zmian jest rosyjska inwazja na Ukrainę.
– Po 24 lutego próby dialogu z Rosją nie mają sensu. Chcemy przekształcić Centrum w ośrodek o szerszym mandacie, przede wszystkim na wsparcie walczącego o wolność i niepodległość narodu ukraińskiego oraz o demokrację – Białorusinów. Całkowicie z Rosji nie rezygnujemy, jednak chcemy wspierać tylko tą część rosyjskiego społeczeństwa obywatelskiego, która chce zmian i potępia reżim Putina – tłumaczy „Rzeczpospolitej” dr Ernest Wyciszkiewicz, dyrektor Centrum. Jak szacuje, z Federacji Rosyjskiej w ciągu ostatnich trzech tygodni wyjechało między 300 a 400 tys. obywateli.
Projekt nowelizacji ustawy o Centrum, które jest nadzorowane przez resort kultury, złożyła w Sejmie grupa posłów PiS po konsultacji z władzami instytucji.
Czytaj więcej
Obecny establishment rządzący w Rosji nie jest w stanie zaakceptować Ukrainy jako państwa niepodległego i samo stanowiącego - mówi Prof. Włodzimier...
Centrum przez dekadę prowadziło badania naukowe, które pogłębiały wiedzę historyczną na temat stosunków polsko-rosyjskich, organizowało wymianę młodzieży (także na obozy sportowe: piłkarskie i żeglarskie), finansowało stypendia naukowe dla badaczy z Rosji. Od 2012 r. przeprowadzano cykliczne badania opinii publicznej na temat stosunku Polaków do Rosji i Rosjan.
– Kontynuacja naszej działalności w niezmienionym kształcie byłaby odbierana także jako wyraźne uprzywilejowanie dialogu z Rosją przez państwo polskie. A tego nie chcemy – podkreśla dyrektor.
Centrum Dialogu im. Juliusza Mieroszewskiego – który wraz z Jerzym Giedroyciem forsował jakże dziś aktualną koncepcję, że suwerenność Ukrainy, Litwy i Białorusi sprzyja niepodległości Rzeczypospolitej – miałoby szerszy charakter niż jego poprzednik. W nowelizacji wpisano m.in. przeciwdziałanie dezinformacji oraz upowszechnianie w Polsce i poza jej granicami wiedzy o stosunkach, sytuacji politycznej i historii narodów Europy Środkowej i Wschodniej.
Od 2012 r. przeprowadzano cykliczne badania opinii publicznej na temat stosunku Polaków do Rosji i Rosjan
„Będzie to także wyraźny sygnał polityczny wysłany do Rosji i Rosjan – o ważnym wymiarze symbolicznym, podkreślającym tym samym zasadniczą zmianę okoliczności oraz zaznaczającym rzeczywistą hierarchię polskich priorytetów w polityce wschodniej. W tej hierarchii na pierwszym miejscu, zgodnie z narodową tradycją, powinno się znaleźć wsparcie dla Ukrainy i społeczeństwa ukraińskiego oraz walka z rosyjskim imperializmem” – wskazują autorzy projektu.
Centrum od dwóch lat wydaje pismo „Nowa Polszcza” w języku ukraińskim, regularnie zapraszało ukraińskich i białoruskich naukowców do projektów badawczych, nawiązało również bardzo dobrą współpracę z archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
W ostatnich badaniach opinii publicznej na temat Rosji z 2020 r., jakie zleciło Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Polacy już wtedy bardzo krytycznie oceniali działalność Władimira Putina (60 proc. badanych), pozytywnie zaledwie 9 proc. Aż 39 proc. Polaków w 2020 r. zgadzało się ze stwierdzeniem, że „winę za agresywną politykę zagraniczną ponosi nie tylko Kreml, ale i większość zwykłych Rosjan, którzy ją popierają”. 70 proc. badanych zgadzało się ze stwierdzeniem, że Rosja w 2014 r. dokonała agresji na Ukrainę i że Rosja łamie prawo międzynarodowe. Większość Polaków uważała również, że Rosja stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa Polski. Największą niechęć i nieufność wobec Rosji widać w grupie osób starszych niż młodszych, a ocena Rosji pogorszyła się w oczach Polaków po aneksji Krymu.
Czy Centrum będzie kontynuować badania po inwazji Rosji na Ukrainę? – Z pewnością tak, ale wojna to nie jest dobry czas na badania opinii publicznej – zastrzega dr Wyciszkiewicz.