W czwartek prezydent Ukrainy zapowiedział, że dziś ukraiński rząd zajmie się liberalizacją przepisów dotyczących prowadzenia działalności gospodarczej. Z ok. 600 pozwoleń i licencji pozostanie 20 - zadeklarował Wołodymyr Zełenski.

Czytaj więcej

Zełenski zapowiada uwolnienie gospodarki Ukrainy. "Zamiast 600 zezwoleń i licencji będzie 20"

W piątek do sprawy w wystąpieniu do obywateli odniósł się premier Ukrainy Denys Szmyhal. - Jak już zapowiedział prezydent Ukrainy, my faktycznie cofamy zdecydowaną większość zezwoleń, z wyjątkiem tych związanych z bezpieczeństwem kraju - oświadczył.

- Na czas obowiązywania stanu wojennego biznes przechodzi na model deklaratywny - przekazał. Szef rządu Ukrainy wyjaśnił, że wystarczy złożyć dokumenty w rządowym portalu "Akcja" i bez czekania na odpowiedź można rozpocząć działalność.

Czytaj więcej

Rosja: Demilitaryzacja Ukrainy? Jesteśmy w połowie drogi. Kijów zaprzecza

Szmyhal zastrzegł, że zezwolenia pozostaną wymagane w niektórych branżach, takich jak gospodarka niebezpiecznymi odpadami czy produkcja leków oraz w sektorach związanych z energetyką jądrową.

- Jakiś czas temu rząd zniósł wszelkie kontrole, które mogłyby skomplikować życie przedsiębiorcom. Obecnie maksymalna swoboda prowadzenia działalności gospodarczej jest warunkiem koniecznym do zbudowania silnej gospodarki w naszym kraju – podkreślił premier Ukrainy.

Czytaj więcej

Cyfrowa zmiana w nabywaniu samochodów

Stan wojenny został na Ukrainie wprowadzony w związku z inwazją wojsk rosyjskich, która rozpoczęła się 24 lutego. W związku z agresją na Ukrainę szereg państw i organizacji międzynarodowych nałożył sankcje na Rosję, jej władze, rosyjskich oligarchów oraz rosyjskie przedsiębiorstwa.