Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, do której należą Rosja i Ukraina, a także członkowie NATO, od 2014 roku monitoruje konflikt między siłami ukraińskimi a wspieranymi przez Rosję separatystami w regionie Donbasu na wschodzie Ukrainy. Obecnie Polska sprawujący rotacyjne przewodnictwo w OBWE.

Ukraina i jej zachodni sojusznicy twierdzą, że obawiają się, iż Rosja, która zgromadziła 100 tys. żołnierzy w pobliżu granicy i organizuje wspólne manewry wojskowe na Białorusi, planuje inwazję na Ukrainę. Moskwa zaprzecza takim planom.

- Jesteśmy poważnie zaniepokojeni sytuacją na Ukrainie i wokół niej. Zarówno w Donbasie, jak wzdłuż granicy z Ukrainą i na Białorusi - powiedział Rau podczas wizyty w Kijowie.

Czytaj więcej

Johnson: Wielka Brytania zawsze gotowa pomóc, gdy Polska jest zagrożona

Minister zapowiedział, że potrzebna jest wola polityczna i zaangażowanie wszystkich stron, aby na dobre rozwiązać trwający kryzys.

Występując obok Raua, minister spraw zagranicznych Ukrainy Dmytro Kułeba oskarżył Rosję o blokowanie pracy obserwatorów OBWE i sabotowanie prac Trójstronnej Grupy Kontaktowej, forum dyplomatycznego, w skład którego wchodzą Ukraina, Rosja i OBWE.

- Trudnej sytuacji nie da się rozwiązać bez podejmowania trudnych decyzji, dlatego niemożliwe jest, by OBWE pozostawała w tym procesie trwale biernie neutralna - powiedział.

Wielka Brytania ogłosiła w czwartek, że Zachód może stanąć w obliczu "najniebezpieczniejszego momentu" w impasie z Moskwą w ciągu najbliższych kilku dni, gdy Rosja przeprowadziła ćwiczenia wojskowe na Białorusi i na Morzu Czarnym.