– Uważam, że tak właśnie należy postąpić. Sprawa dotyczy bardzo poważnego oskarżenia – powiedział Juri Ratas, ogłaszając swą dymisję.
– Trudno byłoby mu podjąć inną decyzję – natychmiast odpowiedziała prezydent Kersti Kaljulaid i misję formowania nowego gabinetu powierzyła przewodniczącej Estońskiej Partii Refom Kai Kallas. Po wyborach 2019 roku „reformiści" zostali największym ugrupowaniem w parlamencie, ale Ratas ubiegł ich w wyścigu do władzy, formując prawicową koalicję. Pozostał premierem za cenę włączenia do rządu niepopularnego, skrajnie prawicowego ugrupowania EKRE.