Rzeczpospolita: Pół roku temu zapadła decyzja, że na Łotwie pojawi się, podobnie jak w Polsce, na Litwie i w Estonii, batalion NATO. A teraz nowy prezydent USA Donald Trump mówi, że NATO jest przestarzałe. Czy to niepokoi?
Maris Kučinskis: Decyzje podjęte na warszawskim szczycie NATO nie uległy zmianie. Przedwcześnie mówić o obawach. Uważam, że jeżeli Łotwa będzie wydawała od przyszłego roku 2 proc. swojego PKB na cele obronne, tak jak to należy robić, i zapewni warunki konieczne do przebywania żołnierzom z Kanady, która stoi na czele tego batalionu, nic złego nam nie grozi. NATO jest zbyt poważną organizacją, by się czegoś obawiać.